Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Zimna wojna NBA z Chinami nadal trwa

Zimna wojna NBA z Chinami nadal trwa

fot. foxbusiness.com

Kolejny etap zimnej wojny na linii Chiny – NBA. Prywatny gigant streamingowy Tencent zaprzestał transmisji meczów Philadelphia 76ers, których generalnym menedżerem jest Daryl Morey. Amerykanin jest na cenzurowanym po tym, jak – pracując jeszcze w Houston Rockets – poparł protesty w Hongkongu.

Mnóstwo zmieniło się od czasu wysłania przez Daryla Moreya tweeta popierającego demonstracje w Hongkongu. Amerykanin był wówczas generalnym menedżerem Houston Rockets, bodaj najpopularniejszej drużyny NBA w Chinach, a Los Angeles Lakers i Brooklyn Nets szykowali się do meczów przedsezonowych w Szanghaju. Manifest Moreya sprawił, że sport zszedł na dalszy plan, a do gry weszła polityka.



Władze Państwa Środka zareagowały agresywnie. Wszystkie mecze NBA zniknęły z rządowej CCTV (pokazano tylko dwa spotkania październikowych finałów), a na prywatnej platformie Tencent nie pokazywano spotkań Rockets. Domagano się dymisji dyrektora, jednak pod presją nie ugięli się ani właściciel Rockets Tilman Fertitta, ani komisarz Adam Silver, który podczas meczu gwiazd przyznawał, że jeden wpis na Twitterze kosztował ligę setki milionów dolarów. – Martwiłem się o bezpieczeństwo swoje i rodziny. Nigdy nie chcesz doprowadzać do sytuacji, gdy rząd drugiego największego państwa na świecie jest na ciebie zły. Ale ja nie mogłem już tego uniknąć – przekonywał Amerykanin w rozmowie z ESPN, w której mówił, że do dziś dobrze czuje się z treścią kontrowersyjnego tweeta.

W trakcie letniej przerwy Morey odszedł z Rockets. – Martwiłem się, że z powodu przekonań, za które mógłbym umrzeć, nigdy więcej nie dostanę pracy w NBA – wyznał 48-latek. Jego dymisja miała poprawić nastroje na linii NBA – Chiny, ludzie z Państwa Środka ją otwarcie celebrowali, jednak po tygodniu od odejścia z Houston znalazł nowy dom w Filadelfii, zostając generalnym menedżerem 76ers. To, jak można było się domyślać, nie spodobało się Chińczykom. Tencent wstrzymał transmitowanie na żywo meczów Philadelphii 76ers i – tak jak w przypadku spotkań Rockets – oferuje z nich wyłącznie tekstowe relacje. Choć główne źródło pożaru ugaszono, zimna wojna trwa. W CCTV od początku sezonu (22 grudnia) nie pokazano ani jednego spotkania NBA, choć koszykówka jest jednym z najpopularniejszych sportów w Państwie Środka.

Dla NBA, kłopoty na chińskim rynku to kolejny poważny problem w dobie pandemii. Wiosną i latem zawodnicy byli skoszarowani w bańce w Disney Worldzie na Florydzie, co pozwoliło dograć sezon i wiązało się z wielkimi kosztami dla ligi. Teraz NBA była zmuszona do skrócenia sezonu regularnego o dziesięć meczów (ok. 15 proc.), co spowoduje kolejne straty, tylko powiększane przez fakt, że na trybunach większości stadionów nie będzie kibiców. Warto dodać, że konflikt z Chińczykami to niejedyny problem Moreya wywołany przez Twittera. Generalny menedżer 76ers będzie musiał zapłacić 50 tys. dolarów kary za nielegalne kontakty z Jamesem Hardenem, tzw. tampering. Gwiazdor Rockets pragnie zmienić klub, Filadelfia jest jedną z najmocniej zainteresowanych ekip i dlatego też liga była wyraźnie wyczulona. Algorytm na koncie Moreya udostępnił wspomnienie sprzed roku, na którym Daryl zachwycał się rekordem Hardena. Wpis, który nie powstał intencjonalnie, został usunięty po minucie, jednak to wystarczyło władzom NBA do nałożenia kary na 48-latka.

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved