Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Zdrowie Ziona Williamsona najważniejsze dla New Orlean Pelicans

Zdrowie Ziona Williamsona najważniejsze dla New Orlean Pelicans

fot. nba.com

Zion Williamson jest jednym z najbardziej niezwykłych graczy NBA i granica jego możliwości leży wysoko, ale czy zdrowie pozwoli mu poprowadzić New Orleans Pelicans do play-off i późniejszych sukcesów?

Zion Williamson trafił w 2019 roku do NBA z dużymi nadziejami, ale jednocześnie z obawami, które niestety potwierdziły się w debiutanckim sezonie. Z powodu problemów z kolanem rozegrał w nim tylko 24 spotkania. W ostatnim było pod tym względem dużo lepiej. Stał się najlepszym strzelcem Pelicans i wystąpił w Meczu Gwiazd. Z powodu złamania w stopie opuścił jednak końcówkę rundy zasadniczej i nie wiadomo, czy operacja pozwoli zagrać mu na inaugurację sezonu 2021/2022. Co prawda kilka meczów nieobecności to jeszcze nie tragedia, ale informacje z ostatnich dni o jego przedłużającej się walce o powrót do pełni sił brzmiały lekko niepokojące. I niestety nie jest to zaskoczenie. Jego dynamiczny styl gry w połączeniu z bardzo umięśnioną budową ciała w młodym wieku od dawna budził niepokój o to, czy nogi – przede wszystkim kolana – wytrzymają przeciążenia.



Nie wypada oczywiście zakładać, że ktoś będzie kontuzjowany, więc uznajmy, że Zion spędzi przeważającą część sezon na parkiecie. Mimo bardzo efektywnej gry w ofensywie 21-latek nadal może poprawić się po tej stronie boisku i poszerzyć swój repertuar, ale zdecydowanie większe możliwości zrobienia postępów ma w obronie. Zresztą nie tylko on, bo także drugi z duetu skrzydłowych Brandon Ingram i w zasadzie cała drużyna Pelicans. W poprzednich rozgrywkach była w najgorszej dziesiątce w defensywie, a za nią głównie słabe zespoły, które były daleko od play-off lub chociażby baraży. A Pelicans do play-in zabrakło przecież dwóch zwycięstw. Tylko i aż, bo chociaż poprawili się o dwa miejsca w porównaniu z wcześniejszymi dwoma sezonami, to na pewno liczyli na więcej.

W tej sytuacji nie dziwią zmiany wśród zawodników uzupełniających duet liderów. Odeszło aż trzech koszykarzy pierwszej piątki – Lonzo Ball, Eric Bledsoe i Steven Adams. Tego ostatniego wymieniono na Jonasa Valanciunasa, co raczej obronie nie pomoże. Na obwodzie pojawiło się dwóch nowych rozgrywających Devonte’ Graham i Tomas Satoransky, ale do podstawowego składu wskoczy zapewne jeden z nich i prawdopodobnie czekający na tę szansę trzecioroczniak Nickeil Alexander-Walker. Nowy jest także trener Willie Green, który zastąpił doświadczonego Stana Vana Gundy’ego. Dla grającego niegdyś przez 12 sezonów w NBA Greena to debiut w roli pierwszego trenera, ale uczył się jako asystent w dobrych miejscach w Golden State Warriors oraz Phoenix Suns i w pięciu sezonach aż cztery razy uczestniczył w finale.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved