Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Zawirowania w Kingu Szczecin – kto poprowadzi zespół?

Zawirowania w Kingu Szczecin – kto poprowadzi zespół?

fot. King Wilki Morskie Szczecin

Zespół ze Szczecina niespełna dwa tygodnie po rozpoczęciu sezonu Energa Basket Ligi rozgląda się za nowym trenerem. Zapowiadają się także zmiany w składzie. Ale wszystko wskazuje na to, że najbliższy mecz King rozegra w aktualnym zestawie osobowym.

Rzadko się zdarza, że dwa mecze o stawkę wystarczą do tego, że klub rezygnuje ze współpracy z trenerem. Szczególnie jeśli jeden z nich kończy się wygraną. A jednak w przypadku Kinga tak się właśnie stało i od niedzieli Rolandas Jarutis nie jest już szkoleniowcem szczecinian. Choć z zespołu dochodziły głosy o niezadowoleniu zawodników ze współpracy z Litwinem, to szybkie rozstanie jest jednak zaskoczeniem. Przecież na inaugurację rozgrywek King wygrał derby z PGE Spójnią w Stargardzie, potem uległ u siebie HydroTruckowi Radom. Klub ogłosił, że Jarutis odchodzi z przyczyn osobistych, ale to w zasadzie tylko oficjalna wersja.



Następca Jarutisa – którego nazwiska jeszcze nie znamy – będzie czwartym trenerem Kinga od grudnia. Taka liczba zmian na ławce w Szczecinie jest zaskakująca, bo wcześniej szef i sponsor klubu Krzysztof Król słynął z zaufania i cierpliwości. Co prawda w debiutanckim w ekstraklasie sezonie 2014/2015 zespół wtedy jeszcze pod nazwą Wilki Morskie prowadzili Krzysztof Koziorowicz i Mihailo Uvalin, ale samo pozostawienie tego pierwszego przez 15 kolejek było oznaką lojalności w stosunku do doświadczonego Polaka.

W latach 2015-2020 w Kingu pracowało tylko trzech (!) trenerów, co jest w warunkach Energa Basket Ligi ewenementem: Marek Łukomski, Mindaugas Budzinauskas i Łukasz Biela. Zresztą być może byłoby ich tylko dwóch, gdyby nie problemy zdrowotne Budzinauskasa, którego praca przyniosła w pierwszym sezonie pozytywne efekty. W drugim dopadł go jednak nowotwór i z tego powodu zespół przejął najpierw tymczasowo, później na stałe jego asystent Łukasz Biela. W połowie poprzedniego sezonu nagle zakończono z Polakiem współpracę

Do tego czasu Król stawiał na trenerów polskich lub dobrze znających naszą ligą, ale po pożegnaniu Bieli zdecydował się na opcję zagraniczną. Kolejne dwa pomysły okazały się równie niesztampowe co nieudane. Być może wpływ na to miał też brak odpowiednich doradców czy np. dyrektora sportowego, co zresztą jest bolączką wielu polskich klubów. Bielę zastąpił pracujący poprzednio na Węgrzech Jesus Ramirez. Po tylko siódmym miejscu mimo dużych nakładów finansowych (m.in. sprowadzenie Macieja Lampego) za Hiszpana przyszedł wspomniany Jarutis, co wyglądało co najmniej niesztampowo. On w ostatnich latach rzadko był trenerem, szczególnie pierwszym, a częściej działaczem np. dyrektorem Rytasa Wilno. Obawy szybko się potwierdziły.

Na dodatek King pozostał z brakami w składzie na pozycji rozgrywającego i środkowego. Podkoszowym miał być Izraelczyk z polskim paszportem Ido Flaisher, ale w klubie nie zorientowali się, że ze względu na występy w izraelskiej młodzieżówce będzie traktowany w EBL jako obcokrajowiec (miejscowi to ci, którzy mają prawo gry w polskiej kadrze). Na obwodzie miał grać ceniony w Europie były reprezentant Gruzji Michael Dixon, który nadal przebywa w Szczecinie, ale nie spodobał się Jarutisowi i po okresie przygotowawczym… nie został zgłoszony do ligi.

Być może nowy trener (niekoniecznie musi to być obcokrajowiec) uzna, że Dixona należy przywrócić do składu, choć byłoby to co najmniej dziwne. Jeśli tak się nie stanie, to zapewne będzie mógł zatrudnić aż trzech graczy – jednego na obwód, dwóch pod kosz. Wybór szkoleniowca i nowych zawodników to kluczowe decyzje. Polska część składu (m.in. Jakub Schenk, Filip Matczak, Kacper Borowski) wygląda bardzo dobrze i przy odpowiednich ruchach wśród zagranicznych zespół mógłby nawet myśleć o walce o czołową czwórkę. Kingowi do tej pory ani razu się to nie udało, choć dzięki Królowi jest jednym z najpewniejszych klubów EBL w kwestiach finansowych.

Najbliższy mecz Kinga w niedzielę 19 września w Lublinie. Najprawdopodobniej szczecinian poprowadzi dotychczasowy asystent Maciej Majcherek. Niewykluczone, że także w kolejnym spotkaniu 23 września z Enea Zastalem BC Zielona Góra u siebie.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2021-09-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved