Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Zastal przed rywalizacją w lidze VTB

Zastal przed rywalizacją w lidze VTB

fot. Zastal Zielona Góra

– Obawiam się nie rywali, ale tego, czy będziemy gotowi – powiedział trener Enea Zastalu BC Zielona Góra Oliver Vidin niespełna dwa tygodnie przed rozpoczęciem występów w lidze VTB. W kwestiach poszukiwania wzmocnienia podkoszowego jego drużyna to łowca okazji.

Zespół z Zielonej Góry po raz czwarty z rzędu zagra we wschodnioeuropejskiej lidze wyłaniającej mistrza Rosji. Po bardzo udanym poprzednim sezonie poprzeczka wisi wysoko. Zastal zajął w nim szóste miejsce i jako pierwszy polski zespół awansował w VTB do play-off. Powtórzenie takiego wyniku wydaje się bardzo trudnym zadaniem dla debiutującego w tak mocnych rozgrywkach Vidina, który zastąpił na stanowisku trenera Chorwata Żana Tabaka. A początek nie będzie łatwy, bo po maratonie spotkań w lidze krajowej wicemistrz Polski zagra na trudnych terenach w Moskwie (26 września z CSKA) i Kazaniu (28 września z UNIKS-em).



– My będziemy jak Radom, a oni Zielona Góra. Oni są faworytem. Nie mamy nic do stracenia w tych meczach. Jedyna obawa jest taka, czy będziemy gotowi, by tam grać – powiedział Oliver Vidin po zwycięstwie 92:89 z HydroTruckiem w Radomiu. Trzy dni później Zastal zagra u siebie z Grupa Sierleccy Czarnymi Słupsk i będzie miał za sobą 6 spotkań o stawkę w ciągu 17 dni, czyli zdecydowanie najwięcej ze wszystkich zespołów Polsce. I więcej niż CSKA oraz UNIKS, bo rosyjskie drużyny jeszcze są w trakcie sparingów. – Na pewno będziemy wyglądać lepiej po meczu ze Słupskiem, bo zawodnicy dostaną dwa dni wolnego. Wszystkie niecelne rzuty spod kosza i rzuty wolne to problem wynikający tego, że nie mamy świeżych nóg, a nie mamy, bo nie mamy wolnego – tłumaczył Vidin.

Serb po raz kolejny przypomniał, że zestaw graczy podkoszowych jego zespołu może okazać się niewystarczający na warunki VTB, ale do inauguracji na pewno nie dojdzie do wzmocnienia. Aktualnie na pozycjach 4/5 Vidin ma do dyspozycji Dragana Apicia, Krzysztofa Sulimę i Tony’ego Meiera, a na „czwórce” gra też Jarosław Zyskowski.Cały czas patrzę, czy jest ktoś ciekawy na rynku za pieniądze, które możemy zapłacić. My jesteśmy łowcą okazji. To musi być taki przypadek, że zawodnik grający zazwyczaj za dwa razy więcej pieniędzy jest wolny i chce zagrać za mniej. Bo chce się odbudować albo miał słabszy ostatni sezon. To jest nasza szansa, ale trzeba być cierpliwym, bo taka sytuacja nie zdarza się codziennie – powiedział trener Zastalu.

Zaznaczył jednak, że z CSKA Moskwa czy Zenitem Petersburg nie chce się porównywać, ale chce powalczyć ze średnimi drużynami ligi VTB, z którymi ma realne szanse na zwycięstwo. Pierwszy taki mecz 16 października na wyjeździe z Astaną. Tam zielonogórzanie powinni wystąpić wypoczęci, bo od wspomnianego spotkania w Kazaniu 28 września do tego w Kazachstanie zagrają tylko raz w EBL.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga, Ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved