Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Żan Tabak: Chcemy być dużo lepsi

Żan Tabak: Chcemy być dużo lepsi

fot. Tomasz Browarczyk - basketzg.pl

– Spodziewałem się ciężkiego spotkania – wiem jak mocno Śląsk trenuje i jak groźny jest u siebie – mówił po wygranym meczu we Wrocławiu Żan Tabak. – Nie zagraliśmy specjalnego meczu i popełniliśmy wiele błędów, chcemy być dużo lepsi – dodał trener Stelmetu Zielona Góra. – Popełniliśmy dużo błędów, później graliśmy w nieco wyższym tempie, ale to za mało – przyznał z kolei szkoleniowiec Śląska, Oliver Vidin.

W meczu 2. kolejki Energa Basket Ligi Stelmet Zielona góra pewnie pokonał we Wrocławiu zespół Śląska, imponując zwłaszcza grą w obronie. – Cieszę się, że byliśmy mentalnie i fizycznie gotowi na ten mecz. Spodziewałem się ciężkiego spotkania – wiem jak mocno Śląsk trenuje i jak groźny jest u siebie. Mają dobry zespół, dobrego trenera i czujemy przed nimi respekt – przyznał po meczu trener Żan Tabak.



– Cieszę się, że krok po kroku zawodnicy nowi w polskiej lidze zaczynają szanować grę w tym kraju. Nie zagraliśmy specjalnego meczu i popełniliśmy wiele błędów, chcemy być dużo lepsi. Energia przeciwnika i respekt przed nim zrobił jednak swoje – dodał szkoleniowiec Stelmetu Zielona Góra.

– Byliśmy przygotowani na to spotkanie mentalnie, po raz pierwszy w stu procentach. Szczególnie w defensywie, co pokazywaliśmy przez cały mecz. Popełniliśmy dużo błędów, musimy obejrzeć jeszcze wideo i wyciągnąć wnioski. To był jednak zdecydowanie krok w dobrą stronę. Mamy duży szacunek do tego rywala, zagrali bardzo dobre spotkanie, twardo walczyli i nie było nam łatwo – mówił rozgrywający zielonogórzan, Gabriel Lundberg.

Dla Śląska była to pierwsza porażka w tym sezonie. – Nie zagraliśmy od początku twardo, tak jak tego chcieliśmy. Chcieliśmy grać bardzo fizycznie, ale po prostu nie robiliśmy tego. Przyczyną przegranej jest to, że jesteśmy nową drużyną i potrzebujemy jeszcze czasu do przygotowania. To jedyne, czego nam brakuje, bo mieliśmy być w komplecie już w lipcu. Spore problemy sprawiła nam sytuacja z korona wirusem, kwarantanna itd. Mówię to, gdyż miniony mecz z Astorią wygraliśmy dlatego, że nie gra ona takiej koszykówki jak Stelmet, który prezentuje europejski basket – wyjaśniał trener Oliver Vidin.

– Rywale wygrali zasłużenie, grali twardo, z kolei my musimy jeszcze dużo pracować, wdrożyć nowych graczy jak Ivan Ramljak, musimy po prostu być lepsi. Proste pytanie: jak być lepszym? Musisz trenować więcej, musisz trenować mocniej. To jest proces, potrzebujesz czasu. Poza tym pozwoliliśmy Stelmetowi na 15 ofensywnych zbiórek, sami mieliśmy ich tylko 5. Trafiliśmy 10 na 20 rzutów wolnych. To bardzo słaby wynik, świadczy o tym, że koncentracja nie była na najwyższym poziomie. Popełniliśmy 21 strat, ale są różne rodzaje strat – można stracić piłkę przy dobrym podaniu pod kosz, ale można też stracić ją dając rywalowi od razu szansę do kontrataku. Popełniliśmy dużo błędów, później graliśmy w nieco wyższym tempie, ale to za mało. Potrzebujemy więcej jakościowych treningów, z większą intensywnością, a rezultat będzie lepszy – podsumował Oliver Vidin.

– Stelmet od początku postawił nam bardzo trudne warunki. Nie poradziliśmy sobie z presją, nie trafialiśmy za trzy punkty. Stelmet grał bardzo agresywnie, my trochę za miękko, zabrakło tej energii, która była w meczu z Astorią – zauważył gracz Śląska, Kacper Gordon.

źródło: inf. własna, wks-slask.eu

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved