Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Wojciech Kamiński: Teraz czekamy na pierwsze zwycięstwo na wyjeździe

Wojciech Kamiński: Teraz czekamy na pierwsze zwycięstwo na wyjeździe

fot. Paweł Kołakowski - legiakosz.com

Trener Legii po wygranym meczu z Asseco Arką Gdynia nie ukrywał zadowolenia z kolejnej wygranej w Warszawie, a także wyjaśnił, skąd wziął się plan, jakim było pozostawianie miejsca do rzutu Przemysławowi Żołnierewiczowi na obwodzie. – To plan zaczerpnięty od trenera Frasunkiewicza, który zawodnika zna zdecydowanie lepiej niż ja – wyjaśnił Wojciech Kamiński.

Po meczu powiedzieli:



Przemysław Frasunkiewicz (trener Arki): Zagraliśmy dzisiaj powoli, ospale i niedbale. Nie da się tak grać. Może było trzech zawodników w mojej drużynie, którzy grali na swoich obrotach, reszta grała powoli. Może jest to spowodowane tym, że graliśmy mecz trzy dni temu, a może czym innym. Wszyscy grali dzisiaj niemal równo, po 20 minut. Nie było dzisiaj tego charakteru, zaciętości. Właściwie połowa drużyny chodziła po boisku, a tak się nie da wygrać.

Igor Wadowski (zawodnik Arki): Chciałbym pogratulować drużynie z Warszawy za dobre zawody. Musimy grać od początku skoncentrowani i na sto procent do samego końca. Życzę powodzenia Legii w następnych rozgrywkach.

Wojciech Kamiński (trener Legii): Gratuluję i dziękuję swoim zawodnikom i wszystkim kibicom. Zawodnikom za zaangażowanie, walkę i zwycięstwo, kibicom za doping. Drużynie Arki Gdynia gratuluję świetnego początku sezonu i dobrego meczu. Pomimo tego, że nawet kiedy wydawało się, że kontrolujemy, jesteśmy kilka punktów z przodu, oni byli tuż za nami, kąsali, robili przechwyty i nie udało nam się wypracować bezpiecznej przewagi. Cieszymy się, wiedzieliśmy że to nie będzie łatwy mecz. Cieszymy się z kolejnego zwycięstwa w Warszawie. Teraz czekamy na pierwsze zwycięstwo na wyjeździe. (…) Po powrocie z Włocławka Justin trenował z nami w poniedziałek, natomiast we wtorek nie czuł się najlepiej. To były na szczęście drobne sprawy, ból gardła. Po boju z Anwilem zdecydowaliśmy o tym, aby dać mu trochę odpocząć. W jego buty weszli inni i dobrze spisywał się Michał Sokołowski, który uruchomił Grzegorza. Jakoś dziurę spowodowaną jego brakiem wypełniliśmy, a Justin i tak swoje na boisku zrobił. (…) Zachęcenie Żołnierewicza do rzucania z dystansu to był plan zaczerpnięty od trenera Frasunkiewicza, kiedy Przemek Żołnierewicz grał w prowadzonej przeze mnie drużynie z Ostrowa. Arka w meczu ze Stalą miała wtedy taką taktykę, a trener Frasunkiewicz lepiej zna Przemka, ja tylko rok z nim pracowałem. Więc skorzystałem z tej lekcji. Rzucał dzisiaj, trafił trzy razy, ale na pewno zabraliśmy mu jego największy atut, czyli penetracje agresywne, minięcia i łatwe punkty spod kosza.

Grzegorz Kulka (skrzydłowy Legii): Wyszliśmy na ten mecz za mało agresywni. W pierwszej połowie popełniliśmy zbyt wiele strat. Wiedzieliśmy, że rywale będą grać agresywnie i za słabo odpowiedzieliśmy na to. W drugiej połowie ograniczyliśmy straty, graliśmy konsekwentnie, zdecydowanie lepiej w obronie, co ma być naszym atutem w każdym meczu. Udało się wygrać spotkanie, z czego jesteśmy zadowoleni.

źródło: legiakosz.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved