Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Wojciech Kamiński: Nic nam nie zabierze już play-off

Wojciech Kamiński: Nic nam nie zabierze już play-off

fot. legia.com

– Dzisiaj najważniejsze dla nas było zwycięstwo. Cieszymy się, bo teraz nic nie zabierze nam miejsca w play-off – powiedział po siedemnastej wygranej w obecnym sezonie, osiągniętej w rywalizacji z Polpharmą trener Legii, Wojciech Kamiński. – Wiem, że nie jest łatwo, ale co cię nie zabije, to cię wzmocni – przyznał z kolei trener ostatniej w tabeli Polpharmy Starogard Gdański.

Na konferencji prasowej powiedzieli:



Wojciech Kamiński (trener Legii): – Gratuluję swojej drużynie zwycięstwa. Zwycięstwo było dzisiaj dla nas najważniejsze. Trenerowi Skibniewskiemu i Polpharmie gratuluję dobrego meczu, walki, byli świetnie przygotowani. Na początku nas trochę zaskoczyli, objęli łatwe prowadzenie. Później wróciliśmy do swojej gry, objęliśmy prowadzenie i można powiedzieć, że kontrolowaliśmy mecz. Chyba jednak za dużo rozluźnienia wdało się w drugiej połowie. Kiedy odjechaliśmy na kilkanaście punktów, zbyt łatwo traciliśmy przewagę, ale tak jak wspomniałem na początku, dzisiaj najważniejsze dla nas było zwycięstwo i cieszymy się z niego ogromnie. Mamy 17 zwycięstw i nic nam nie zabierze już play-off. (…) To jest Les, to jest Medford. To nie jest żaden z zawodników, o którego było pytanie [Bibbins, Sokołowski – przyp. M.B.]. Każdy jest inny. Co innego mieliśmy od Michała Sokołowskiego, co innego od Justina Bibbinsa. Mamy teraz „Lesa” i on gra swoją koszykówkę. Cieszymy się bardzo, że jego forma idzie tak mocno w górę i mamy nadzieję, że ustabilizuje ją. I na Puchar Polski, ostatnią część sezonu zasadniczego i play-off, będzie się prezentował tak, jak w ostatnich trzech meczach.

Lester Medford (rozgrywający Legii): – Myślę, że graliśmy dobrze jako drużyna, dobrze graliśmy „na piłce”, dzieliliśmy się nią, było wiele podań, które otwierały nam drogę do kosza. Wszyscy, którzy zagrali zdobyli punkty. To mówi o naszym zespole, o atmosferze jaka w niej panuje.

Robert Skibniewski (trener Polpharmy): – Gratulacje dla Legii i trenera Kamińskiego. Jak zwykle wyszliśmy z nastawieniem, że nie mamy nic do stracenia i musimy walczyć jak w każdym innym spotkaniu o życie. Przegraliśmy po raz kolejny zbiórkę. To jeden z czynników, ale niestety pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Wiadomo, że musimy być na tyle mądrzy, żeby dobrze się ustawić, zastawić rywala przodem. Sprawić, żeby kolega zebrał piłkę, bo nie przeskoczymy nikogo, jesteśmy niskim zespołem. To nasz problem, ale nie poddajemy się i będziemy walczyć. Myślę, że był taki moment, że wróciliśmy do gry. Później jednak popełniliśmy proste błędy, przegrywaliśmy pojedynki 1 na 1, czy uciekła zbiórka… Zawodnicy dają z siebie wszystko i nie odpuszczają. Zostało jeszcze kilka spotkań, cały czas walczymy o życie, walczymy o byt w tej lidze. Mam nadzieję, że zawodnicy będą dalej wierzyć w to co robią i w siebie, nie będą spuszczać głów. Wiem, że nie jest łatwo, ale co cię nie zabije, to cię wzmocni.

Jacek Jarecki (zawodnik Polpharmy): – Gratulacje dla Legii. Tak jak trener wspomniał, dla nas teraz każdy mecz jest meczem o życie. Wychodząc na boisko musimy dać pełną agresję przez 40 minut. Nie przez 39. Jak widać, każdy punkt jest ważny. Jak powiedział nam trener w szatni, dwa rzuty Medforda praktycznie z połowy boiska, jakieś osobiste, łatwe minięcie po linii końcowej i tych punktów już sie zbiera ponad 10, a wiadomo jaki był wynik dzisiejszego meczu. W ataku jesteśmy mocni, bo rzucamy w każdym meczu powyżej 90 punktów, natomiast nasza obrona musi być bardzo dobra przez 40 minut. Zbiórki to nasza bolączka. Dzisiaj dodatkowo nie grał Peter Olisemeka, więc nie mógł nam pomóc na desce.

źródło: legiakosz.com

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved