Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Wojciech Kamiński: Moi zawodnicy stanęli na wysokości zadania

Wojciech Kamiński: Moi zawodnicy stanęli na wysokości zadania

fot. Legia Warszawa koszykówka

W tym sezonie Legia Warszawa nadal pozostaje niepokonana we własnej hali. Dobrą passę stołeczna drużyna utrzymała, wygrywając z GTK Gliwice. Starcie nie należało do łatwych, zwłaszcza w pierwszej połowie. – Bardzo nas cieszy to zwycięstwo, bo to nie jest przeciwnik, który nam pasuje. To przeciwnik, który gra fizycznie – nie ukrywał zadowolenia po meczu trener legionistów, Wojciech Kamiński.

Koszykarze Legii Warszawa są wiceliderami w tabeli Energa Basket Ligi. Pozwala na to jedenaście wygranych w czternastu spotkaniach. Warszawska ekipa ma tyle samo punktów (25), co pierwszy Zastal. Na koncie ma jednak o jeden rozegrany mecz więcej. Szkoleniowiec drużyny ze stolicy był z niej zadowolony spotkaniu, bowiem zespół miał ostatnio trochę swoich problemów, a przeciwnik nie należał do tych, z którymi Legii gra się łatwo. – W tym ciężkim czasie, przy tylu kontuzjach, moi zawodnicy stanęli na wysokości zadania. Zagraliśmy bardzo dobrą drugą połowę. Bardzo nas cieszy to zwycięstwo, bo to nie jest przeciwnik, który nam pasuje. To przeciwnik, który gra fizycznie. Gratuluję GTK zbudowania mocnego składu. My cieszymy się ze zwycięstwa – powiedział Wojciech Kamiński.



Kluczową rolę w tym starciu w warszawskim zespole odgrywali Justin Bibbins oraz Jamel Morris, którzy zdobyli kolejno 23 i 22 punkty. – Rywale byli bardzo agresywni, szczególnie w pierwszej połowie meczu. Dostosowaliśmy się do tego i przerwaliśmy ich grę w ten sposób w drugiej połowie.  Wykorzystywaliśmy rzuty, które mieliśmy, przeciwnicy mieli dobrą serię, są dobrą drużyną – ocenił ten drugi. – Musieliśmy podtrzymać swój sposób gry, zagrać konsekwentnie. Nick bardzo nam pomógł, także w czwartej kwarcie, był taką iskra, impulsem dla nas. Oddawaliśmy dobre rzuty, zagraliśmy zespołowo, dzieliliśmy się piłką i to wszystko pomogło nam dziś wygrać mecz – zakończył Morris.

Ważne próby wykorzystywał również wspomniany przez niego Nickolas Neal, który obecnie zgrywa się jeszcze z zespołem i idzie mu to całkiem nieźle. Zawodnik dołączył do niego kilka dni wcześniej. – Sprowadzenie Nicka Neala ma na celu wzmocnienie naszej drużyny, więc tak – apetyt troszkę wzrósł. Nie mieliśmy do tej pory drugiego typowego rozgrywającego i Justin był trochę osamotniony. Po urazie we Wrocławiu cały tydzień nie trenował z całą drużyną. Tym bardziej należą mu się słowa uznania, że zagrał i zagrał tak dobrze. Dzisiejszy mecz pokazał, że Neal i Bibbins mogą razem występować. Nick będzie pomagał Justinowi w rozegraniu, ale również kreował grę dla innych. Nasz obwód z Nickiem, Justinem, Jamelem, Kubą Karolakiem i Grześkiem Kamińskim jest naprawdę mocny i z tego się cieszymy – zakończył trener Kamiński.

źródło: inf. własna, legiakosz.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved