Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Wojciech Kamiński: Dla nas najważniejsze, że wygraliśmy

Wojciech Kamiński: Dla nas najważniejsze, że wygraliśmy

fot. legiakosz.com

– W Zielonej Górze Czarni przegrywali w trzeciej kwarcie 18. punktami i wygrali. Dobrze, że u nas nie wygrali, tylko my wygraliśmy i powinniśmy się z tego cieszyć. I bardzo się z tego cieszymy. Dziękuję kibicom za to jak dopingowali nas w końcówce. Życzyłbym sobie i bardzo ich proszę o takie wsparcie w kolejnych meczach, jak dzisiaj było w ostatnich minutach, gdzie ciężko było usłyszeć swoje myśli. Taka atmosfera na pewno nam pomaga – powiedział po meczu z Czarnymi, trener Legii, Wojciech Kamiński.

Po meczu powiedzieli:



Wojciech Kamiński (trener Legii): – Gratuluję trenerowi Cesnauskisowi i zespołowi ze Słupska bardzo dobrego meczu i świetnego początku sezonu. W dzisiejszym meczu po raz kolejny udowodnili, że miejsce, które zajmują w tabeli nie jest przypadkowe. Byli dobrze przygotowani, odcinali naszych strzelców i dobrze wykorzystywali swoje atuty. Nas chyba trochę dopadło zmęczenie, może też ja zrobiłem nieodpowiednie zmiany. Gdzieś siedzi w głowie, że graliśmy niedawno w Porto, ciężki mecz z Anwilem, podróż… Teraz mamy kilka dni wolnego, więc na pewno wszyscy odpoczną. Gratulacje dla zawodników Legii Warszawa za bardzo dobrą obronę. Zatrzymaliśmy graczy ze Słupska na 66 punktach. Świetny mecz w ataku Strahinji, więc cieszymy się bardzo. Czekaliśmy na ten mecz, kiedy się otworzy i otworzył się w najważniejszym momencie. (…) W koszykówkę gra się falowo, nie jest tak, że można obronić coś na zero. Trzeba by przeanalizować jak wyglądała nasza sytuacja w tym okresie spotkania na boisku… W jednym spotkaniu jedni gracze grają lepiej, w innym drudzy. Dla nas najważniejsze, że wygraliśmy. Oczywiście, będzie czas na analizę i wyciągnięcie wniosków, dlaczego tak się stało. Mam pewne przypuszczenia, ale na gorąco nie chcę się nimi dzielić. W Zielonej Górze Czarni przegrywali w trzeciej kwarcie 18. punktami i wygrali. Dobrze, że u nas nie wygrali, tylko my wygraliśmy i powinniśmy się z tego cieszyć. I bardzo się z tego cieszymy. (…) W samej końcówce, chyba nikt nie liczył, że nie będziemy chcieli faulować. Nie „zeswitchowaliśmy”, potem sfaulowaliśmy, ale przy rzucie za 3 punkty, więc to najgorsza rzecz, jaka może się zdarzyć… no może oprócz akcji 3+1. Mogą sobie Państwo myśleć o tych końcówkach, co się w nich powinno zrobić, a czego nie. My zaś cieszymy się, że awansowaliśmy do drugiej rundy FIBA Europe Cup, mamy bilans 7-4, wygraliśmy kilka ciężkich meczów. A że trzeba coś poprawić, to w każdym zespole trzeba poprawić. (…) Który mecz był cięższy? To chyba trzeba zapytać kibiców. Na pewno musimy kibicom podziękować za wsparcie w tych dwóch meczach. Dziękujemy, że byli z nami i nas dopingowali. Życzyłbym sobie i bardzo ich proszę o takie wsparcie w kolejnych meczach, jak dzisiaj było w ostatnich minutach, gdzie ciężko było usłyszeć swoje myśli. Taka atmosfera na pewno nam pomaga. Obydwa mecze – z Anwilem i Czarnymi – były dużego kalibru, wygrane w końcówkach, więc ciężko powiedzieć, które było trudniejsze. Oba miały swoją wagę, tak samo jak spotkanie w Porto. W każdym z nich zdobyliśmy po dwa punkty. (…) Powtarzałem to już wielokrotnie, praca trenera polega na tym, aby być w stałym kontakcie, śledzić co się dzieje na rynku, kto jest wolny. Ale kiedy się wygrywa, nie ma sensu robić zmian. Wiemy, że nie zawsze wyglądamy najlepiej, natomiast to sztuka jest grać gorzej w ocenie innych, i wygrać… Wolę zostać w takim składzie, niż sprowadzać „Bóg wie kogo”, grać wspaniale i przegrywać. Najważniejsze dla nas jest to, że ostatnich kilka meczów wygraliśmy. Nie sądzę, aby w naszym składzie doszło do jakichkolwiek zmian w kilku najbliższych tygodniach.

Strahinja Jovanović (rozgrywający Legii): – To dla nas wielkie zwycięstwo. Mieliśmy wielki szacunek dla Czarnych, to zespół, który gra bardzo dobrze. Dzisiaj zagraliśmy przede wszystkim bardzo dobrze w obronie. Tak jak powiedział trener, to niesamowite, że zatrzymaliśmy Czarnych na 66 punktach. Atak zawsze nieźle nam wychodzi, ale kluczem do wygrania spotkania jest zazwyczaj obrona. Mieliśmy kilka ciężkich tygodni – niedawno dołączyłem do drużyny, mieliśmy w między czasie również mecze w FIBA Europe Cup, gdzie wiedzie się nam bardzo dobrze. Wygrywamy drugie z kolei bardzo ważne spotkanie ligowe, co jest dla nas bardzo ważne. Przed nami krótka przerwa, podczas której na pewno będziemy chcieli wypocząć i nabrać świeżości, a także przygotować się do reszty sezonu. Gratulacje dla drużyny Czarnych za dobry mecz. Teraz skupimy się najbliższych spotkaniach, które czekać nas będą po tej przerwie.

Mantas Cesnauskis (trener Czarnych): – To dla nas naprawdę bolesna porażka. Wolałbym przegrać 20-punktami, niż tak jak dziś, w samej końcówce. Nie weszliśmy dobrze w ten mecz, nie graliśmy więcej niż pół meczu dobrze. Tylko ostatnich pięć minut graliśmy swoją koszykówkę. Doszliśmy Legię, ale niestety nie mogliśmy przełamać tego meczu. Niby takie małe rzeczy, ale przy agresywnej obronie Legii, rzucaliśmy tylko 13 osobistych, rywale 22. W faulach też spora różnica: 23-14. Sami wiemy jak Anwil tu przegrał ostatni mecz i my tu przegrywamy w podobny sposób. To daje dużo do myślenia.

Jakub Musiał (rzucający Czarnych): – Tak jak powiedział trener, zawodnicy Legii wyskoczyli na nas agresywnie, na co w pierwszej połowie nie odpowiedzieliśmy. W drugiej połowie mieliśmy zryw, wyszliśmy zmotywowani. Zabrakło nam agresywności, co pokazuje stosunek fauli. Musimy poprawić naszą organizację gry. Popełniliśmy 15 strat, to nie jest dobry wynik. Gratulacje dla Legii, bardzo dobry mecz Strahinji Jovanovicia – to nie jest dla nas dobre. To oczywiście dobry zawodnik, ale nie na 30 punktów. Będziemy grali w Gryfii, to skupimy się na pewno nie tylko na nim, ale na całej drużynie z Warszawy, aby się odkupić.

źródło: legiakosz.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved