Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > WNBA: Zacięte mecze, niespodziewana wygrana Atlanta Dream

WNBA: Zacięte mecze, niespodziewana wygrana Atlanta Dream

fot. sbnation.com

W lidze WNBA dziś w nocy zespoły stoczyły ze sobą trzy zacięte spotkania, które rozstrzygały się dopiero w końcówkach. Sporą niespodziankę sprawił zespół Atlanta Dream, który trzema punktami pokonał Minnesota Lynx, notując trzecią wygraną na swoim koncie. Los Angeles Sparks również trzema punktami wygrali z Dallas Wings, a o wygranej Phoenix Mercury z rywalkami z Waszyngtonu przesądził jeden punkt.

Po pierwszej kwarcie, wygranej przez Minnesota Lynx 25:15 nic nie wskazywało, że zespół Atlanta Dream stać w tym meczu na sprawienie niespodzianki. W drugiej kwarcie Lynx utrzymały przewagę i na przerwę schodziły prowadząc 41:30.



Zespół z Atlanty przebudził się po powrocie na boisko. Świetnie grała Betnijah Laney, która zgromadziła 16 punktów, w dodatku zaliczyła 10 asyst i 8 zbiórek. Przewaga koszykarek z Minnesoty topniała w oczach, a na koniec trzeciej kwarty był już remis 57:57. Lynx w czwartej kwarcie odskoczył jeszcze na 4 punkty, ale straciły tę przewagę i na 1,5 minuty przed końcem to drużyna z Atlanty prowadziła 75:73. Potem te przewagę rzutem za dwa punkty powiększyła Elizabeth Williams, a Crystal Dangerfield trafiła dwa rzuty osobiste (77:75). Na 16 sekund przed końcową syreną celny rzut wolny Monique Billings dał trzecią wygraną w tym sezonie zespołowi Dream.

Atlanta Dream – Minnesota Lynx 78:75
(15:25, 15:16, 27:16, 21:18)


Wyżej notowane koszykarki Los Angeles Sparks miały niespodziewane kłopoty w meczu z Dallas Wings. Po pierwszej kwarcie prowadziły wprawdzie pięcioma punktami, ale druga kwarta w ich wykonaniu była fatalna. Wings wygrały ją różnicą dziewięciu punktów i to one schodziły na przerwę z prowadzeniem 42:38.

Po powrocie na boisko zawodniczki z Dallas w trzeciej kwarcie powiększyły swoją przewagę do 7 punktów. Końcówka jednak należała do Sparks. Na pięć minut przed końcem wyszły one na prowadzenie 74:73 i nie oddały go już do końca spotkania. Zespół z Los Angeles wygrał 84:81, a drużynę do dziesiątego zwycięstwa w tym sezonie (10-3) poprowadziły Candace Parker (22 punkty, 14 zbiórek, 6 asyst) oraz Brittney Sykes (23 punkty). W ekipie z Dallas najskuteczniejsza była Arike Ogunbowale (20 pkt.).

Dallas Wings – Los Angeles Sparks 81:84
(20:25, 22:13, 24:21, 15:25)


Niezwykłe emocje towarzyszyły ostatnim minutom meczu pomiędzy Phoenix Mercury a Washington Mystics. Po pierwszej kwarcie dwa punkty przewagi miały koszykarki z Phoenix, jednak na przerwę to zespół z Waszyngtonu schodził prowadząc 39:38. Po przerwie nadal trwała zacięta walka punkt za punkt, jednak Mystics na początku czwartej kwarty miały 4 punkty więcej od rywalek.

Odrobiły tę stratę błyskawicznie i od tej chwili wynik cały czas oscylował wokół remisu. Po celnym rzucie Brii Hartley Phoenix wyszły na prowadzenie 80:73, a na 52 sekundy przed końcową syreną prowadziły jeszcze dwoma punktami. Na 3 sekundy przed końcem Hartley trafiła jeszcze za dwa (88:84) i zwycięstwo Phoenix stało się faktem. Nie przeszkodził temu nawet celny rzut Stelli Johnson za trzy punkty tuż przed końcem meczu. Zespół Mercury mógł cieszyć się z siódmej wygranej w tym sezonie (7-7), a świetny mecz zaliczyła Diana Taurasi, która zdobyła 34 punkty. W zespole Mystics 19 punktów miała na swoim koncie Tianna Hawkins, punkt mniej zdobyła Ariel Atkins.

Phoenix Mercury – Washington Mystics 88:87
(19:17, 19:22, 23:26, 27:22)

Zobacz również:
Wyniki i tabele WNBA

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, WNBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved