Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > WNBA: Wpadka Chicago Sky, Seattle i Las Vegas nie zwalniają

WNBA: Wpadka Chicago Sky, Seattle i Las Vegas nie zwalniają

fot. seattletimes.com

Sporą niespodzianką zakończył się mecz najsłabszej z najlepszą drużyną Konferencji Wschodniej WNBA. New York Liberty pokonały Chicago Sky dwoma punktami i mogły się cieszyć z drugiej wygranej w sezonie. Zwycięstwa odniosły czołowe drużyny z Zachodu – Las Vegas Aces pokonały Dallas Wings, a Seattle Storm nie dały większych szans Indiana Fever.

W meczu New York Liberty z liderem Konferencji Wchodniej – Chicago Sky – faworyt mógł być tylko jeden. Zespół z Chicago rozpoczął zgodnie z oczekiwaniami i po pierwszej kwarcie miał już siedem punktów przewagi. Przed przerwą koszykarki z Nowego Jorku odrobiły jednak część strat i przegrywały już tylko 46:49.



Decydujące znaczenie miała trzecia kwarta, w której Liberty dogoniły rywala i wyszły na prowadzenie. Prawdziwe emocje czekały wszystkich jednak w końcówce. Liberty niemal przez całą czwartą kwartę utrzymywały niewielką przewagę, jednak na 20 sekund przed końcem gdy za trzy punkty trafiła Stefanie Dolson, na tablicy wyników widniał remis 99:99. Na 0,3 sekundy przed końcową syreną Sky sfaulowały Layshię Clarendon, a ta pewnie wykonała dwa rzuty wolne, zapewniając zespołowi z Nowego Jorku drugie zwycięstwo w sezonie. Do tego sensacyjnego triumfu po siedmiu porażkach z rzędu zespół poprowadziła Amanda Zahui B, która zdobyła 22 punkty. Clarendon dołożyła 17 punktów i 5 asyst. W drużynie z Chicago (10-5) najskuteczniejsza była Allie Quigley (29 pkt.).

New York Liberty – Chicago Sky 101:99
(22:29, 24:20, 32:26, 23:24)


Wiceliderki ogólnej klasyfikacji sezonu zasadniczego, Las Vegas Aces, musiały się sporo napracować na jedenastą wygraną w tym sezonie. Po pierwszej, zaciętej kwarcie przegrywały jednym punktem z Dallas Wings. W drugiej kwarcie jednak rzucił 10 punktów więcej niż rywalki i schodziły na przerwę z niewielką przewagą.

Po trzeciej kwarcie różnica punktowa pomiędzy zespołami nie uległa zmianie. W czwartej koszykarki z Dallas niespodziewanie rzuciły się do odrabiania strat i były blisko osiągnięcia celu. Na 16 sekund przed końcem Aces prowadziły 93:89, a jeden celny rzut wolny Kayly McBride powiększył tę przewagę do 5 punktów. Po chwili jednak rzutem za trzy punkty popisała się Satou Sabally i znów zrobiło się nerwowo. Do końca pozostało 2,8 sekundy, a zespół z Dallas szybko sfaulował Lindsay Allen. Ta jednak nie pomyliła się i ustaliła wynik meczu na 96:92 dla Las Vegas Aces. Dobry mecz w barwach zwycięskiej drużyny rozegrała A’ja Wilson, która zdobyła 26 punktów i miała na swoim koncie 9 zbiórek. W drużynie Wings najskuteczniejsza była Satou Sabally (28 pkt.).

Las Vegas Aces – Dallas Wings 96:92
(23:24, 29:19, 24:24, 20:25)


Nie było niespodzianki w meczu Indiana Fever z Seattle Storm. Wprawdzie po pierwszej kwarcie liderki sezonu zasadniczego przegrywały z rywalkami jednym punktem, jednak już w drugiej kwarcie odskoczyły Fever na bezpieczną odległość i schodząc na przerwę prowadziły 46:35.

W drugiej połowie Storm utrzymywały bezpieczną przewagę i kontrolowały wydarzenia na boisku. Ostatecznie wygrały różnicą 13 punktów, notując na swoim koncie dwunastą wygraną (12-3). Dla drużyny z Indiany była to już dziewiąta porażka (5-9). Liderką Seattle Storm ponownie była Breanna Stewart, która zdobyła 27 punktów, mając na koncie 4 asysty i 9 zbiórek. W zespole Fever najwięcej punktów zdobyły Kennedy Burke (17) i Kelsey Mitchell (15).

Indiana Fever – Seattle Storm 74:87
(23:22, 12:24, 16:16, 23:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela WNBA

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, WNBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved