Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > WNBA: Ważna wygrana dogrywka Dallas Wings

WNBA: Ważna wygrana dogrywka Dallas Wings

fot. Dallas Wings

Koszykarki Dallas Wings pokonały po dogrywce zespół Washington Mystics i umocniły się na ósmym miejscu w klasyfikacji generalnej WNBA, robiąc ogromny krok ku zapewnieniu sobie miejsca w play-off. W pozostałych meczach liderki z Seattle rzuciły ponad sto punktów w wygranym meczu z Minnesota Lynx, a Los Angeles Sparks pokonały po zaciętym spotkaniu Chicago Sky.

Mecz Sallas Wings z Washington Mystics miał spore znaczenie w walce o miejsce w play-off. Koszykarki z Dallas, które miały na swoim koncie 6 wygranych meczów (o jeden więcej niż rywalki) dobrze rozpoczęły to spotkanie, prowadząc po pierwszej kwarcie dwoma punktami. Potem jednak Mystics się przebudziły i to one schodziły na przerwę z prowadzeniem 44:38.



Wings odrobiły te straty w trzeciej kwarcie, a końcówka była niezwykle emocjonująca. Na 53 sekundy przed końcem po trafieniu Emmy Meesseman Mystics prowadziły 85:81. Po chwili celnym rzutem odpowiedziała Marina Mabrey, a na niecałe siedem sekund przed końcową syreną Meesseman wykorzystała jeden z dwóch rzutów wolnych (86:83), Chociaż wydawało się to mało realne na sekundę przed końcem Arike Ogunbowale trafiła za trzy punkty i doprowadziła do dogrywki. W niej koszykarki z Dallas już dobiły rywala i ostatecznie wygrały różnicą 7 punktów, zapewniając sobie siódme, jakże ważne zwycięstwo w tym sezonie. Arike Ogunbowale była najskuteczniejszą zawodniczką zwycięskiego zespołu, zdobyła 39 punktów w tym meczu. Ariel Atkins rzuciła dla drużyny z Waszyngtonu 22 punkty.

Dallas Wings – Washington Mystics 101:94
(19:17, 19:27, 21:16, 27:26, 15:8)


Zespół Seattle Storm próbuje utrzymać pierwszą pozycję w tabeli przed play-off i po wygranej z Minnesota Lynx jest już bardzo blisko tego celu. Storm rozpoczęły mecz od pięciopunktowej przewagi po pierwszej kwarcie, na przerwę schodziły prowadząc już 45:38. Po powrocie na boisko zespół z Seattle pokazał kawał świetnego basketu powiększając swoją przewagę.

W końcówce Storm już spokojnie kontrolowały wynik i… starały się przekroczyć granicę stu punktów. W końcu im się to udało i pokonały rywalki z Minnesoty 103:88, zapisując na swoim koncie już szesnastą wygraną w tym sezonie (16-3). Duża w tym zasługa Natashy Howard (19 punktów) oraz Breanny Stewart (18 punktów). W zespole Lynx najskuteczniejsza była Damiris Dantas (22 punkty). Zespół z Minnesoty z bilansem 13-6 zajmuje 4. miejsce w klasyfikacji WNBA.

Seattle Storm – Minnesota Lynx 103:88
(26:21, 19:17, 31:20, 27:30)


Ciekawe i zacięte było spotkanie Chicago Sky z Los Angeles Sparks. Liderki Konferencji Wschodniej znakomicie rozegrały pierwszą kwartę meczu, po której prowadziły 30:22, jednak w kolejnej musiały oddać pole rywalkom. Sparks zniwelowały stratę i na przerwie przegrywały już tylko jednym punktem.

Druga połowa była niezwykle wyrównana i zacięta. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, w końcu w czwartej kwarcie koszykarki z Los Angeles zdołały odskoczyć rywalkom na sześć punktów. W końcówce zespół z Chicago już nie był w stanie dogonić przeciwnika i musiał przełknąć gorycz porażki po raz dziewiąty w tym sezonie (11-9). Sparks z bilansem 14-5 umocnił się na trzecim miejscu w tabeli, a dobry mecz zapisały na swoim koncie Candace Parker (24 punkty, 15 zbiórek) oraz Chelsea Grey (20 punktów, 7 asyst). Drużyna z Los Angeles straciła w tym meczu Brittney Sykes i Sydney Wiese – obie opuściły parkiet z powodu urazów. Po kontuzji wróciła już do gry Nneka Ogwumike. W zespole Chicago Sky najskuteczniejsza była Cheyenne Parker (24 punkty, 10 zbiórek).

Chicago Sky – Los Angeles Sparks 80:86
(30:22, 18:25, 22:24, 10:15)

Zobacz również:
Wyniki i tabela WNBA

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, WNBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved