Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > WNBA: Seattle gromi, Chicago Sky znów wygrały w końcówce

WNBA: Seattle gromi, Chicago Sky znów wygrały w końcówce

fot. chicago.suntimes.com

W dwóch środowych meczach WNBA nie było zbyt wielu emocji. Connecticut Sun wyraźnie pokonały Indiana Fever i awansowały na drugie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Najlepszy zespół tegorocznego sezonu Seattle Storm pokonał różnicą 36 punktów najsłabszy New York Liberty. Ciekawie było za to w meczu Chicago Sky z Las Vegas Aces. Liderki Konferencji Wschodniej wygrały go różnicą dwóch punktów.

Connecticut Sun bardzo dobrze rozpoczęły mecz z Indiana Fever i po pierwszej kwarcie prowadziły już siedmioma punktami. Przed przerwą jednak stracił część przewagi, a na dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty prowadziły już tylko 50:49. Potem jednak zdołały znów odskoczyć rywalkom na kilka punktów.



Decydująca dla losów meczu była czwarta kwarta, którą Sun wygrały 26:10. Dzięki temu triumfowały w całym spotkaniu różnicą 22 punktów i mogły cieszyć się nie tylko z piątej wygranej w tym sezonie, lecz również z przeskoczenia rywalek w tabeli i awansu na drugie miejsce Konferencji Wschodniej. Niekwestionowaną liderką zespołu z Connecticut była DeWanna Bonner, która zdobyła 28 punktów, z czego 9 w ostatniej kwarcie. Najwięcej punktów dla Indiana Fever (15) zdobyła Kelsey Mitchell.

Indiana Fever – Connecticut Sun 62:84
(12:19, 22:18, 18:21, 10:26)


Niezwykle emocjonujący przebieg miało spotkanie Las Vegas Aces z Chicago Sky. Pierwsza kwarta należała do koszykarek z Zachodu, które prowadziły już równicą 10 punktów. Chicago powoli odrabiało straty, a dzięki świetnej trzeciej kwarcie wyszło na prowadzenie 64:58. Największe emocje czekały jednak wszystkich w czwartej kwarcie.

Chicago Sky cały czas utrzymywało wydawałoby się bezpieczną przewagę 10-12 punktów, jednak w pewnym momencie Aces rzuciły się do odrabiania strat. Świetnie z linii rzutów wolnych oraz z półdystansu radziła sobie w końcówce Dearica Hamby i to po jej rzucie na minutę i 13 sekund przed końcem zespół z Las Vegas przegrywał już tylko 77:82. Na 18 sekund przed końcową syreną za trzy punkty trafiła Kayla McBride , a gdy pięć sekund później wykorzystała dwa rzuty wolne, na tablicy widniał remis 82:82. Zespół z Chicago poprosił o przerwę, a po niej niemal w ostatniej chwili Azura Stevens rozstrzygnęła losy meczy i Sky mogły cieszyć się z ósmej wygranej w tym sezonie (8-4). Dla Aces była to trzecia porażka (8-3) i tym razem nie pomogło 17 punktów Angel McCoughtry. W zespole Chicago o jeden punkt więcej na swoim koncie miała Kahleah Copper.

Las Vegas Aces – Chicago Sky 82:84
(25:15, 21:24, 12:25, 24:20)


W meczu najlepszej jak dotychczas drużyny sezonu z najsłabszą niespodzianki być nie mogło i nie było. Seattle Storm przed tym spotkaniem miały bilans 10-1, z kolei New York Liberty w tym sezonie zdołały wygrać tylko jedno spotkanie. Już po pierwszej kwarcie liderki miały 11 punktów, a na przerwę schodziły prowadząc 61:28 i zapowiadał się prawdziwy pogrom.

W trzeciej kwarcie Storm powiększył jeszcze tę przewagę, ostatecznie wygrywając różnicą 36 punktów. Najskuteczniejsza w zwycięskim zespole była Epiphanny Prince, która zdobyła 16 punktów, o dwa mniej na swoim koncie miały Breanna Stewart, Jewell Loyd i Sami Whitcomb. W drużynie z Nowego Jorku 21 punktów zdobyła Kia Nurse.

New York Liberty – Seattle Storm 64:105
(16:27, 12:34, 14:23, 22:21)

Zobacz również:
Wyniki i tabele WNBA

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, WNBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved