Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > WNBA: Pierwsze mecze play-off, Sun i Mercury grają dalej

WNBA: Pierwsze mecze play-off, Sun i Mercury grają dalej

fot. polishnews.co.uk

W lidze WNBA rozegrano dziś w nocy czasu polskiego pierwsze mecze play-off. Connecticut Sun pewnie różnicą 13 punktów pokonały Chicago Sky i awansowały do kolejnej rundy, gdzie powalczą o awans do półfinału. Washington Mystics długo prowadziły w meczu z Phoenix Mercury, ale zabójcza czwarta kwarta w wykonaniu rywalek sprawiła, że pożegnały się już z rozgrywkami i to zespół z Phoenix zgra w kolejnej rundzie.

W meczu I rundy play-off pomiędzy Connecticut Sun i Chicago Sky początek był wyrównany i zacięty. Po pierwszej kwarcie Sun prowadził jednym punktem, jednak na przerwę oba zespoły schodziły już do szatni przy remisie 41:41.



Zabójcza w wykonaniu zespołu z Connecticut była trzecia kwarta. Zespół Sun wygrał ją 27:11, co przesądziło o wyniku całego spotkania. Koszykarki z Chicago do końca meczu nie potrafiły odrobić już tej straty i przegrywając 81:94 pożegnały się z rozgrywkami.

Connecticut Sun w kolejnej rundzie w walce o awans do półfinału zmierzy się z Los Angeles Sparks. W meczu z rywalkami z Chicago wyróżniały się Alyssa Thomas (26 punktów, 13 zbiórek i 8 asyst) oraz DeWanna Bonner (23 punkty i 12 zbiórek). 12 punktów dołożyła jeszcze Brionna Jones. W drużynie z Chicago Allie Quigley miała na swoim koncie 19 punktów, a Kahleah Copper 16. Courtney Vandersloot zdobyła w tym meczu tylko 12 punktów i 6 asyst, ale będzie to dla niej niezapomniany sezon. Jest pierwszą zawodniczką w historii WNBA, która miała średnio 10 asyst na mecz w skróconym, 22-meczowym sezonie zasadniczym.

Connecticut Sun – Chicago Sky 94:81
(22:21, 19:20, 27:11, 26:29)


Ogromne emocje towarzyszył obu drużynom w końcówce meczu pomiędzy Washington Mystics i Phoenix Mercury. Po pierwszej kwarcie Mystics, które jako ostatnie zakwalifikowały siędo play-off, niespodziewanie prowadziły różnicą dziewięciu punktów. Przed przerwą powiększył jeszcze tę przewagę, schodząc na przerwę z prowadzeniem 46:35. Świetnie spisywała się Leilani Mitchell, która mecz zakończyła z dorobkiem 25 punktów i Emma Meesseman (18 punktów).

Po zaciętej trzeciej kwarcie koszykarki z Waszyngtonu nadal miały jedenaście punktów przewagi. Dopiero w czwartej Phoenix Mercury rozpoczęły szaloną pogoń. Po pięciu minutach wygrywały 17:0 i wyszły na prowadzenie 75:73, a na półtorej minuty przed końcem prowadziły 82:78. Wówczas Leilani Mitchell trafiła za trzy punkty (81:82), a gdy Meesseman trafiła na 40 sekund przed końcem spod kosza, Mystics odzyskały prowadzenie (83:82). Na niecałe 6 sekund przed końcową syreną Mitchell wykorzystała tylko jeden z dwóch rzutów wolnych i miało to fatalne skutki. Równo z końcową syreną celny rzut za trzy punkty Shey Peddy dał wygraną jednym punktem drużynie Mercury.

– Dla mnie trafienie w ostatniej sekundzie było jak bajka – mówiła Peddy po meczu. – Nigdy tego nie zapomni, dziewczyny ją kochają – dodał trener Mercury Sandy Brondello.To weteranka, ma 31 lat. Wykorzystała chwilę i oddała rzut. Musiała to zrobić. To świetna historia – mówił szkoleniowiec. W zwycięskiej drużynie Skylar Diggins-Smith zdobyła 24 punkty, miałą 6 zbiórek i 5 asyst. Daiana Taurasi zakończyła mecz z wynikiem 23 punktów. Phoenix Mercury o wejście do półfinału zagrają z Minnesota Lynx.

Washington Mystics – Phoenix Mercury 84:85
(25:16, 21:19, 24:24, 14:26)

Zobacz również:
Wyniki play-off WNBA

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, WNBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved