Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > WNBA: Czwarte wygrane Chicago Sky i Seattle Storm

WNBA: Czwarte wygrane Chicago Sky i Seattle Storm

fot. seattletimes.com

Zespół Chicago Sky po raz kolejny rozstrzygnął losy meczu w samej końcówce i po wygranej trzema punktami z Dallas Wings zapisał na swoim koncie czwartą wygraną w tym sezonie WNBA. Po raz czwarty triumfowały również koszykarki Seattle Storm, które nie dały wielu szans rywalkom z Connecticut. W meczu Phoenix Mercury z Atlanta Dream górą była drużyna z Zachodu.

Koszykarki Chicago Sky w tym sezonie uwielbiają wyrównane mecze wygrywane w końcówkach i podobnie było w ostatnim spotkaniu z Dallas Wings. Wprawdzie w pierwszej kwarcie to zespół Chicago wypracował sobie przewagę, ale szybko ją stracił. Przez cały mecz trwała zacięta walka rzut za rzut, aż do samego końca.



Niezwykle dramatyczne były ostatnie sekundy spotkania. Na 13,5 sekundy przed końcem po rzucie Arike Ogunbowale Wings zmniejszył straty do jednego punktu (79:80). Po chwili Allie Quigley straciła piłkę i przed zespołem z Dallas otworzyła się szansa na wygranie tego spotkania. Po krótkiej przerwie na życzenie trenera Wings zostało do końca 8 sekund, jednak w połowie tego czasu Satou Sabally straciła piłkę na rzecz Cheyenne Parker. Zespół z Dallas próbował się jeszcze ratować faulem, ale Courtney Vandersloot trafiła oba rzuty wolne, ustalając tym samym wynik spotkania. W zwycięskim zespole wyróżniły się Azura Stevens (15 pkt. I 10 zbiórek) oraz Courtney Vandersloot (14 pkt. I 10 ayst). Liderką zespołu z Dallas była Arike Ogunbowale (26 pkt.). Tym samym zespół Chicago Sky mógł cieszyć się z czwartego zwycięstwa w swoim piątym spotkaniu.

Dallas Wings – Chicago Sky 79:82
(20:19, 22:24, 22:22, 15:17)


Zarówno Phoenix Mercury jak i Atlanta Dream przed dzisiejszym meczem miały na swoim koncie po dwie wygrane i dwie porażki. Po pierwszej, niezwykle wyrównanej kwarcie również w drugiej żaden z zespołów nie był w stanie wypracować sobie większej przewagi. Na przerwie dwa punkty więcej miały koszykarki z Atlanty, które w trzeciej kwarcie powiększyły tę przewagę do 6 oczek.

Czwarta kwarta jednak wyraźnie należała do Phoenix. Zespół Mercury wygrał ją bardzo wyraźnie 32:19 i triumfował w całym spotkaniu 81:74. Świetnie w końcówce spisywała się zwłaszcza Diana Taurasi, która w tej kwarcie zdobyła 16 ze swoich 20 punktów. 18 punktów dla zwycięskiego zespołu dołożyła Brittney Griner. W zespole Atlanty wyróżniała się debiutująca w WNBA Chennedy Carter (26 punktów).

Phoenix Mercury – Atlanta Dream 81:74
(15:15, 18:20, 16:20, 32:19)


Connecticut Sun wciąż czekają na swoją pierwszą wygraną w tym sezonie i w meczu z Seattle Storm nie były faworytkami. Jednak po pierwszej kwarcie to właśnie zespół z Connecticut prowadził trzema punktami, utrzymując niewielką przewagę do przerwy. Druga połowa meczu przebiegała jednak wyraźnie pod dyktando Seattle.

Faworytki wygrały trzecią kwartę z różnicą 10 punktów i do końca meczu nie oddały już prowadzenia, powiększając różnicę punktową dzielącą oba zespoły. Nie do zatrzymania była Breanna Stewart, która zdobyła 22 punktów, trzykrotnie trafiając za trzy punkty. Seattle musiały sobie w tym meczu radzić bez Sue Bird, która postanowiła wyleczyć uraz lewego kolana, mimo to mogły cieszyć się z czwartej wygranej w tym sezonie. Connecticut Sun przegrały po raz piąty i nie pomogła im ambitna postawa Brionny Jones, która skończyła mecz z 20 punktami na koncie.

Connecticut Sun – Seattle Storm 74:87
(19:16, 21:22, 13:23, 21:26)

Zobacz również:
Wyniki i tabela WNBA

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, WNBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved