Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Widzew w zawieszeniu, trener Szawarski odejdzie

Widzew w zawieszeniu, trener Szawarski odejdzie

fot. Rafał Jędrzejewski

– Nie wiemy, jak będzie wyglądała ekstraklasa koszykarek po epidemii koronawirusa – przyznaje Ryszard Andrzejczak, prezes sekcji koszykówki Widzewa. Trener Wojciech Szawarski niedawno poinformował, że nie zamierza już czekać na odnowienie umowy, gdyż otrzymał propozycję z innego klubu.

Epidemia koronawirusa sprawiła, że sezon ekstraklasy koszykarek został zakończony wcześniej. Zrezygnowano z rozegrania fazy play-off, a podopieczne trenera Widzewa Wojciecha Szawarskiego, które wygrały sześć z 21 spotkań – rozgrywki ukończyły na dziewiątym miejscu. – Dziś trudno powiedzieć, jaki będzie nowy sezon po epidemii – mówi prezes Widzewa. – Na razie jesteśmy w zawieszeniu. Nie mamy trenera, drużyny, nie wiemy, kiedy rozpoczną się rozgrywki. Wszyscy czekamy na decyzje naszej federacji, która z kolei oczekuje ruchu rządu.



W marcu w Polskim Zawiązku Koszykówki miało dojść do rozmów na temat nowego sezonu, ale wszystko zostało odwołane przez koronawirusa. Andrzejczak podkreśla, że w kwietniu umowy z zawodniczkami, sztabem trenerskim przestały obowiązywać, a nowych nie zamierza podpisywać. – Przecież nie wiadomo, kiedy rozpoczną się rozgrywki albo czy w ogóle będzie nam dane wystartować – twierdzi. Dodaje, że w tej chwili jest po słowie z Julią Drop, Klaudią Gertchen, Moniką Jasnowską i Eweliną Galą. Trener Szawarski niedawno poinformował, że nie zamierza już czekać na odnowienie umowy, gdyż otrzymał propozycję z innego klubu.

Według prezesa Andrzejczaka, koniec czerwca to ostateczny termin, aby PZKosz ustalił zasady gry w następnym sezonie. – Wówczas we wrześniu rozpoczniemy treningi, liga zacznie się w listopadzie, a mistrza kraju poznamy w kwietniu lub maju. Nie wyobrażam sobie jednak treningów w maskach, ze stałym badaniem zawodniczek, a do tego rozgrywania spotkań bez udziału kibiców. Przy takich obostrzeniach najwyżej można pograć w badmintona – ironizuje Andrzejczak.

Martwi go również fakt, że zapadła ostatnio cisza odnośnie do drugiej transzy miejskich pieniędzy na sport. – Wszyscy nabrali wody w usta, włącznie z dyrektorem wydziału sportu – tłumaczy Andrzejczak. – Wiadomo, że dla samorządu koronawirus to teraz główny cel, ale dla nas czas biegnie nieubłaganie. Całe szczęście, że do Widzewa trafiły pieniądze na szkolenie młodzieży do końca tego roku, dlatego adeptki koszykówki mogą trenować online. Wiadomo, że to nie jest specjalistyczny trening. Po trzech kwadransach jest po zabawie, to takie mydlenie oczu.

źródło: lodz.wyborcza.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-05-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved