Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > We wtorek Stelmet zagra z Legią awansem

We wtorek Stelmet zagra z Legią awansem

fot. Andrzej Romański - plk.pl

Po wielu dniach oczekiwania zielonogórscy kibice nareszcie zobaczą nową drużynę mistrza Polski w akcji. We wtorek 8 września o godzinie 18:00 Stelmet Enea BC podejmie warszawską Legię, która w tym sezonie chce w końcu awansować do „ósemki”. Zapowiada się bardzo ciekawe starcie.

Po dwóch dotychczasowych spotkaniach jeden i drugi zespół ma na koncie komplet zwycięstw. Zielonogórzanie pokonali na wyjazdach Trefl Sopot 76:71 i WKS Śląsk Wrocław 78:58. Drużyna prowadzona przez trenera Wojciecha Kamińskiego mierzyła się u siebie z nieco słabszymi rywalami. Wygrała z HydroTruckiem Radom 79:57 i MKS-em Dąbrowa Górnicza 93:70.



Po ostatnich słabszych sezonach Legia chciałaby w końcu awansować do najlepszej „ósemki”. Klub z Warszawy zrobił sporo, aby ta sztuka w końcu się udała. W składzie z poprzednich rozgrywek zostali tylko młodzi Polacy. Drużyna ze stolicy mocno poprawiła krajową rotację. Do klubu dołączyli solidny podkoszowy Dariusz Wyka, świetnie czujący się w Warszawie Jakub Karolak, a skład zamknął Michał Sokołowski. Pozyskanie „Sokoła” było jednym z większych ruchów transferowych w Energa Basket Lidze. Reprezentant Polski planował wyjechać za granicę, jednak po raz kolejny już musiał zmienić swoje plany i najprawdopodobniej na chwilę zatrzymał się w Legii. Dobre występy mają pozwolić mu znaleźć nowy zespół w znacznie silniejszej lidze.

Warszawianie zakontraktowali też trzech Amerykanów. Obwodowy Jamel Morris grał ostatnio w chorwackim Zadarze, Earl Watson trafił do Legii z zaplecza najsilniejszej ligi na świecie, hiszpańskiej ACB, a doskonale znany Justin Bibbins poprzedni sezon spędził na Węgrzech. W batalii 2018/2019 reprezentował barwy Polpharmy Starogard Gdański i pod wodzą trenera Artura Gronka „wykręcał” świetne liczby.

Legioniści rozpoczęli sezon od dwóch wysokich zwycięstw. W obu meczach imponował Bibbins. Rzucił 19 i 16 punktów na niezłej skuteczności z gry. Trener Kamiński mógł liczyć także na Morrisa. Amerykanin w dwóch spotkaniach zgromadził łącznie aż 41 „oczek”. Na tych zawodników zielonogórzanie muszą uważać najbardziej. Niemalże pewne jest to, że po nieco słabszych występach przebudzi się Sokołowski. Skrzydłowy nie zachwycił w domowych spotkaniach, ale na mecz w Zielonej Górze z pewnością przyjedzie odpowiednio zmotywowany.

Stelmet Enea BC ma za sobą trzy oficjalne starcia. Wszystkie zwycięskie, bo oprócz ligowych wygranych, klub wywalczył też Superpuchar Polski. Trener Żan Tabak jednak tonuje nastroje i przestrzega przed hurraoptymizmem. Zespół wygląda bardzo dobrze w defensywie. Przekonały się już o tym ekipy z Włocławka, Sopotu i Wrocławia. Wygrane cieszą, ale wszyscy w drużynie są świadomi, że wciąż jest jeszcze wiele do poprawy. Szczególnie w ataku. Z każdym kolejnym spotkaniem nowy zespół powinien rozumieć się coraz lepiej, a efekty tego będą widoczne na parkiecie.

źródło: sportowy24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved