Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > VTB: Zastal wygrał w Tallinie, dziewiąta wygrana polskiego zespołu

VTB: Zastal wygrał w Tallinie, dziewiąta wygrana polskiego zespołu

fot. Tomasz Browarczyk/Enea Zastal

W meczu VTB rozegranym w stolicy Estonii Tallinie Enea Zastal pokonał mistrza tego kraju Kalew. To już dziewiąte zwycięstwo naszej ekipy i szanse na udział w play-off są coraz bardziej realne.

Zielonogórzanie pojechali do Tallina bez trenera Żana Tabaka. Trenerowi zmarła mama i musiał udać się na jej pogrzeb do rodzinnej Chorwacji. Ekipę poprowadził więc jego asystent Felix Alonso. Zespół Zastalu był w tym meczu faworytem choćby z racji bilansu (osiem zwycięstw i siedem porażek, przy zaledwie dwóch sukcesach i ośmiu przegranych Kalewa). Jednak trzeba podkreślić, że mistrz Estonii przez koronawirusa i kłopoty z nim związane ma w lidze VTB najmniej rozegranych spotkań. Tak więc tabela mogła być myląca i rywal więcej potrafi, niż to wygląda w statystykach.



Było to widać na parkiecie. Inna sprawa, że zielonogórzanie długie minuty nie pokazywali nic wielkiego. Grali jakby bez energii, zaciętości i dlatego praktycznie do końca wynik tego meczu był nierozstrzygnięty. Dopiero kiedy zagrożenie porażką stało się bardzo realne koszykarze Zastalu wzięli się do roboty. Jednak po raz kolejny znalazła potwierdzenie zasada, że dobre ekipy poznaje się po tym, że nawet mimo słabszej dyspozycji potrafią sięgnąć po swoje i wygrać. Tak jak w piątkowy wieczór Enea Zastal BC w Tallinie.

To był bardzo wyrównany, ale obfitujący w błędy z obu stron. Kroki, niecelne rzuty z osobistych, podania ,,do nikogo” zdarzały się nawet najlepszym zawodnikom obu ekip. Przez dwie pierwsze kwarty zespoły grały ,,falami”. Gospodarze odskakiwali na siedem punktów (28:21), by po chwili goście wygrywali 43:37. Najlepsi snajperzy obu zespołów Iffe Lundberg i Marcus Keene trafiali, bo do przerwy obaj zdobyli po 16 punktów. Kiedy przed przerwą Lundberg zdobył punkty i zielonogórzanie schodzili do szatni przy wyniku 47:44. Wydawało się, że w drugiej połowie mistrzowie Polski wreszcie się obudzą, przyspieszą, odskoczą i spokojnie zaliczą zwycięstwo. Tak się wydawało, bo w 22 min utrzymywali trzypunktową przewagę. Niestety, zaliczyli ,,stójkę”. Kallew zdobył w ciągu dwóch minut dziewięć punktów i po trójce Keene’a znów objął prowadzenie 59:56. Do końca kwarty przyjezdni nie potrafili się wyzwolić z marazmu. Przed ostatnią kwartą Kalew wygrywał 72:66 i było już trochę nerwowo.

Na szczęście zielonogórzanie się obudzili, lepiej późno niż wcale. Świetną zmianę dał Filip Put, który wcześniej zaliczył zaledwie kilkadziesiąt sekund w drugiej kwarcie. Zastal zagrał agresywniej, skuteczniej. W 35 min po trafieniu Rolanadsa Freimanisa (zaliczył double- double 18 punktów i 12 zbórek) wygrywał 79:72, a więc wynik tych pięciu minut – 13:0 dla gości. To było rzeczywiście mocne uderzenie. Jednak potem było trochę gorzej, bo Kalew starał się gonić. Doszedł najbliżej na niebezpieczne trzy punkty. W końcówce było trochę nerwowo. W 37 min koszykarze Zastalu wygrywali 83:78 ale zepsuli kilka kolejnych akcji. Na ich szczęście gospodarze też nie trafiali i w tym czasie zdobyli zaledwie jeden punkt. Kiedy na 37 sekund przed końcem ,,zapakował” Freimanis i dołożył punkt z osobistego po faulu Kalew już nie miał żadnych szans.

Kalew Tallin – Enea Zastal BC Zielona Góra 79:86
(20:21, 24:26, 28:19, 7:20)

Składy zespołów:
Kalew: Keene (24), Joesaar (18), Dorbek (8), Kemp (5), Nurger (3) oraz Kurbas (10), Sokk (6), Kaufmanis (5) i Djukanović (3)
Zastal: Lundberg (21), Groselle (13), Berzins (11), Williams (10), Richard (3) oraz Freimanis (18), Koszarek (6) i Put (4)

Zobacz również:
Wyniki i tabela rosyjskiej ligi VTB

źródło: Gazeta Lubuska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved