Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Utalentowane pokolenie izraelskich koszykarzy

Utalentowane pokolenie izraelskich koszykarzy

fot. fiba.basketball

W poniedziałek w eliminacjach Eurobasketu 2022 reprezentacja Polski zmierzy się z Izraelem – państwem, które z koszykówką się nie kojarzy, a jednocześnie kocha ją bardziej niż futbol. Obecnie klimat do uprawiania basketu nad Morzem Martwym jest lepszy niż nad Wisłą, liga jest mocna, młodzież regularnie walczy o mistrzostwo Starego Kontynentu. Czy przełoży się to na kadrę seniorów? 

Niedawno koszykarski Izrael wyczekiwał na 18 listopada i draft NBA. Powodem Deni Avdija – podobno największy talent w historii basketu w ojczyźnie. Wiemy, że prawdziwość tej tezy sprawdzi amerykański parkiet, bo 19-latek z numerem 9. trafił do Washington Wizards. Klub z Dystryktu Kolumbii nie jest najlepszym miejscem do stawiania pierwszych kroków w najlepszej lidze świata, ale nadal wszystko w rękach zawodnika.



W Polsce przez moment wydawało się, że podobnych odczuć dostarczy Maciej Lampe w 2003 roku. W „mockach”, to znaczy symulowanych zestawieniach przed draftem, skrzydłowy Realu Madryt był nawet piąty. Tak, w tym roku, kiedy do NBA trafili LeBron James, Carmelo Anthony, Chris Bosh i Dwyane Wade. Ostatecznie zawodnik spadł do 30. wyboru, w dużej mierze z powodu kontraktu z Królewskimi, który jego amerykański klub musiał wykupić. Czas pokazał, że sportowa wartość urodzonego w Łodzi koszykarza nie była wystarczająca na najlepszą ligę świata.

Różnica jest taka, że największy talent Polaków wchodził do USA przed siedemnastoma laty, a i tak nie został koszykarsko wychowany nad Wisłą. Avdija w Izraelu nie jest pojedynczym wybrykiem, przypadkiem czy darem od Boga, ale szczytowym osiągnięciem odpowiedniej pracy z młodzieżą w tym kraju. Nie bez powodu w wieku 19 lat grał w euroligowym zespole.

Avdija z Polską nie zagra, ale w składzie pozostaje dwóch innych młodych koszykarzy z świetnych generacji ostatnich lat. Pierwszy z nich to Tamir Blatt. Syn słynnego trenera Davida, który osiągał znaczne sukcesy na Starym Kontynencie, w sobotę mocno dał się we znaki Hiszpanom, rzucając 21 punktów. W 2017 roku rozgrywający był liderem kadry do lat 20 w finałach mistrzostw Europy. Wówczas Izraelczycy nie uchodzili jeszcze za faworyta, ale było widać, że na Bliskim Wschodzie rośnie świetne koszykarskie pokolenie. W drodze do srebrnego medalu Blatt i spółka wygrali z Włochami i Francją, dopiero w finale ulegli Grecji. To był ostatni raz, kiedy obecny rozgrywający Happoelu grał dla drużyny U20 w turnieju tej rangi.

Zaraz potem grę dla Izraela rozpoczęło jeszcze zdolniejsze pokolenie ze wspomnianym Avdiją na czele. W 2018 roku zespół zdobył złoto mistrzostw Europy U20 w Niemczech, wtedy MVP turnieju został Yovel Zoosman (na razie większej kariery nie zrobił). Dopiero rok później do kadry dołączył kolejny zawodnik z obecnej kadry seniorskiej – 20-letni Yam Madar. Przeciwko Hiszpanom w ostatnim zwycięstwie Madar kilka razy popisał się ładnymi akcjami. Podobnie jak Avdija został w tym roku wybrany w drafcie NBA, ale ze znacznie niższym, bo 47., numerem. Rozgrywający trafił do Boston Celtics, którzy lubią stawiać na koszykarzy z draftu. Pokazał, że potencjalnie może być świetnym przechwytem Celtów, ale przed nim jeszcze długa droga.

Czy to przekłada się na kadrę seniorską? Na razie trzon reprezentacji Izraela wciąż stanowią koszykarze starsi, ale w większości nie są to gracze po trzydziestce. Proces szkolenia trwa od lat, tak dobrego pokolenia jak w najbliższych latach nad Morzem Martwym nie było jednak nigdy. Podczas Eurobasketu właśnie ta generacja może pokusić się o sprawienie sensacji.

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved