Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Utah Jazz już wiedzą, że liczy się przede wszystkim play-off

Utah Jazz już wiedzą, że liczy się przede wszystkim play-off

fot. Utah Jazz

Utah Jazz mieli znakomitą rundę zasadniczą poprzednich rozgrywek, ale w play-off nie zaszli daleko. Przed Jazz teraz trudne kilka miesięcy rundy zasadniczej, której w naładowanej mocnymi rywalami Konferencji Zachodniej zlekceważyć nie można, ale przeceniać również nie. 

72% zwycięstw Jazz w sezonie 2020/2021 to nie tylko najlepszy bilans w lidze, ale też ich najwyższy procent wygranych w XXI wieku. Po raz ostatni lepszy mieli w 1999 roku, gdy ich liderem i MVP ligi był Karl Malone. W grze Jazz było trochę „nawiązania” do tamtych czasów, bowiem byli w ścisłej czołówce NBA pod względem rozgrywanych akcji pick’n’roll. Środkowy Rudy Gobert jest jednym z najlepiej stawiających zasłony na świecie i jednocześnie jednym z najlepszych defensorów na tej pozycji. W zespole nie brakowało zawodników świetnie rzucających z dystansu, a w ważnych momentach sprawdzał się superstrzelec Donovan Mitchell. Oglądając Jazz w rundzie zasadniczej można było jednak mieć pewne wątpliwości, czy w trakcie serii play-off rywale po prostu nie nauczą się, jak z nimi grać i tak też się stało. Los Angeles Clippers postawili na niski skład i okazało się, że Gobert przestał być tak wielkim atutem jak się wydawało.



Oczywiście to nie jest tak, że każdy zespół grając niższym ustawieniem będzie w stanie pokonać Jazz, ale jednak pewne wątpliwości się pojawiły. Trener Quin Snyder ma o czym myśleć, bo przecież Gobert to jedna z dwóch gwiazd Jazz, której klub płaci gigantyczne pieniądze, ale trzeba być przygotowanym także na grę bez niego. Z tego punktu widzenia pewnym zaskoczeniem było sprowadzenie do roli zmiennika Hassana Whiteside’a, który jest podobny do Francuza jeszcze bardziej niż poprzednik Derrick Favors. Ale Jazz udało się także pozyskać dwóch skrzydłowych mających za sobą występy w roli „udawanego” centra – doświadczonego Rudy’ego Gaya oraz młodego Erica Paschalla. Tego typu graczy wiosną w zespole nie było.

Przed Jazz teraz trudne kilka miesięcy rundy zasadniczej, której w naładowanej mocnymi rywalami Konferencji Zachodniej zlekceważyć nie można, ale przeceniać również nie. Niezależnie od bilansu po 82 meczach drużyna z Salt Lake City będzie oceniana na podstawie tego, co osiągnie później. Cokolwiek poniżej awansu do finału konferencji będzie zapewne uznanie za rozczarowanie. Przecież większość podstawowych zawodników to koszykarze rozwojowi, większość gra ze sobą od kilku sezonów, skład jest głębszy, a oczekiwania rosną. Będący współwłaścicielem były mistrz NBA jako zawodnik Dwyane Wade zapewne dołączył do Jazz z myślą o powtórzenie tego osiągnięcia w innej roli. Można przypuszczać, że kolejne niepowodzenie będzie oznaczało większe zmiany kadrowe.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved