Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Trener Marek Łukomski przeprasza kibiców za mecz w Gliwicach

Trener Marek Łukomski przeprasza kibiców za mecz w Gliwicach

fot. Dariusz Górski

– Tylko można przeprosić naszych kibiców za to, jak się zaprezentowaliśmy – przyznał trener Marek Łukomski. Przypomnijmy, że w sobotę w 6. kolejce Energa Basket Ligi PGE Spójnia Stargard przegrała z GTK Gliwice 70:110. – Gratulacje dla drużyny GTK, dla trenera Witki. Co tu dużo komentować, wygrała drużyna lepsza, która zasłużyła na zwycięstwo – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener biało-bordowych.

W grze PGE Spójni nic się nie kleiło. Brakowało pomysłu na grę w ataku, a jak dziurawa była obrona świadczy liczba straconych punktów. Gliwiczanie byli lepiej dysponowani niż we wcześniejszych meczach w tym sezonie. To jednak PGE Spójnia otworzyła zawodników gospodarzy, którzy później grali już swobodnie i z łatwością trafiali do kosza. Można narzekać na fatalny początek (5:25) jednak również druga połowa, którą już kilka razy PGE Spójnia poprawiała rezultat nawet w przegranych meczach, tym razem kompletnie nie wyszła.



– Bardzo duża nasza strata punktowa. Nie weszliśmy w ten mecz dobrze. Później mieliśmy jakieś chwile dobrej gry natomiast pełna dominacja od początku do końca zespołu z Gliwic – skomentował krótko Marek Łukomski.

Sobotni mecz ocenił także Tomasz Śnieg. Dla rozgrywającego początek sezonu jest zdecydowanie nieudany, a szczególnie w dwóch ostatnich meczach wypadł fatalnie. Również wcześniej nie było wiele lepiej, o czym świadczy fakt, że w żadnym meczu nie osiągnął nawet granicy 10 punktów, którą w dwóch wcześniejszych sezonach przekraczał regularnie. – Gratulacje dla GTK. Mimo tych problemów, które mają obecnie, zagrali bardzo dobry mecz. Nie ma co komentować. Byli od początku drużyną lepszą. Narzucili własny styl, własne warunki. Nam ciężko było na to odpowiedzieć i bardzo wysoka porażka. Musimy trzymać się razem w tak trudnym momencie. Przemyśleć wszystko i na razie tyle – podsumował kapitan PGE Spójni Stargard.

To chyba jednak czas na poważniejsze przemyślenia. Trudno sobie wyobrazić, że zespół w tej konfiguracji zacznie grać zdecydowanie lepiej niż w sześciu dotychczasowych meczach obecnego sezonu. Nawet pomimo dwóch zwycięstw nie było momentu, który dałby nadzieję na lepszą grę.

Szkoleniowiec GTK Robert Witka przyznał, że z racji problemów kadrowych przygotowanie do sobotniego spotkania było tylko teoretyczne. – Moi zawodnicy zagrali naprawdę fajny mecz. Nie mieliśmy nic do stracenia. Wszyscy wiedzą, w jakiej sytuacji kadrowej jesteśmy, jakie mamy braki w zespole. Kontuzje się nawarstwiają. Tygodnie lecą, a zamiast wychodzić z tych urazów, to dochodzą nowe. Mieliśmy bardzo ograniczoną rotację. Ważny był początek, potem zawodnicy mogli złapać trochę luzu i pokazać namiastkę tego, co mogą grać. Graliśmy w końcu swobodnie, trafialiśmy, obrona strefowa działała bardzo dobrze. Była mądra gra i ważne zwycięstwo. Ciężko jest o treningi, do tego meczu mogliśmy się przygotować teoretycznie, ale na szczęście wszystko zafunkcjonowało dobrze – stwierdził.

– Pokazaliśmy walkę, charakter i to, jak chcemy grać w tym sezonie – ocenił 18-letni Aleksander Wiśniewski, który przebywał na boisku ponad 23 minuty i zdobył 10 punktów

źródło: e-stargard.pl, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved