Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Trefl Sopot szuka jeszcze jednego gracz pod kosz

Trefl Sopot szuka jeszcze jednego gracz pod kosz

fot. treflsopot.pl

W poniedziałek, 16 listopada, o godz. 17:35, Trefl Sopot zmierzy się na wyjeździe z MKS Dąbrowa Górnicza. Następnie koszykarzy czeka ponad trzytygodniowy rozbrat z Energa Basket Ligą. W tym czasie do żółto-czarnych może dołączyć nowy zawodnik. – Koncepcja trenera zmienia się, ale na chwilę obecną skłania się ku temu, by wzmocnić strefę podkoszową. Myślę, że może w ciągu kilkunastu dni coś się wyjaśni – mówi Marek Wierzbicki, prezes klubu.

Trefl Sopot w Dąbrowie Górniczej zakończy pierwszą rundę sezonu zasadniczego Energa Basket Ligi 2020/21. Następnie koszykarzy czeka ponad trzytygodniowa przerwa, gdyż kolejny mecz rozegrają dopiero… 10 grudnia, z Zastalem Enea BC Zielona Góra.



Rozbrat od ligowych zmagań nie musi oznaczać, że w Sopocie będzie spokojnie. Trefl jest jednym z nielicznych klubów w koszykarskiej ekstraklasie, który w trakcie sezonu nie dokonał jeszcze żadnych wzmocnień. To może niedługo się zmienić. – Przed sezonem było wyraźnie powiedziane, że jeśli nie będzie pieniędzy, to nie będziemy ryzykować i kontraktować zawodników bez pokrycia. Szanse i perspektywy na pozyskanie środków rodzą się. Wtedy będziemy mogli dokonać jakichś korekt w składzie. Koncepcja trenera zmienia się, ale na chwilę obecną skłania się ku temu, by wzmocnić strefę podkoszową. Myślę, że może w ciągu kilkunastu dni coś się wyjaśni, więc wtedy sztab szkoleniowy dostanie zielone światło na pozyskanie gracza. Zgadzam się, że przydałby się ktoś nowy, ale nie za wszelką cenę – mówi Marek Wierzbicki, prezes klubu.

Zakontraktowanie zawodnika na pozycję 4/5 wydaje się być najbardziej rozważnym posunięciem, bo właśnie w tej strefie od początku sezonu trener Marcin Stefański ma najmniejsze pole manewru. Najczęściej grającymi koszykarzami żółto-czarnych pod koszem są: Paweł Leończyk (średnio 26 minut, 28 sekund), Darious Moten (22:42) i Dominik Olejniczak (22:27).

Co prawda są jeszcze Witalij Kowalenko i Sebastian Rompa, ale ostatnie tygodnie są pechowe dla tego pierwszego, gdyż przez kontuzje opuścił już pięć meczów i niewykluczone, że czekają go kolejne. Jego powrót po urazie palca planowany jest dopiero w grudniu. Natomiast 19-latek w sześciu spotkaniach spędzał średnio niespełna trzy minuty na parkiecie.

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved