Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Trefl dobrze trafił z transferami

Trefl dobrze trafił z transferami

fot. Andrzej Romański - plk.pl

W zespole żółto-czarnych transfer Karola Gruszeckiego był jednym z najciekawszych ruchów minionego lata. Reprezentant Polski przychodził do Sopotu, by kierować zespołem Marcina Stefańskiego i rzeczywiście z miejsca został liderem drużyny. Zresztą nie bał się tego mówić w rozmowie z nami po pierwszych meczach sezonu, gdy był liderem klasyfikacji strzelców.

32-latek jest najbardziej eksploatowanym zawodnikiem przez szkoleniowca. Na parkiecie spędza średnio 30 minut, które przekładają się 14,3 punktu w każdym meczu, co jest najlepszym wynikiem w zespole. Nie przeszkodził nawet tydzień trenowania przy mniejszej intensywności przed derbami Trójmiasta przez uraz łydki, który zmusił go do rozpoczęcia starcia na ławce rezerwowych. Warto dodać, że Karol Gruszecki trafia również najwięcej „trójek” dla sopocian.



Włodarze Trefla trafili także z zakontraktowaniem Dominika Olejniczaka, który podobnie jak przed rokiem Nana Foulland, jest objawieniem PLK. Warto podkreślić, że to jego niego pierwszy zawodowy sezon, a z wynikiem 12,7 punktu jest drugim najskuteczniejszym graczem zespołu. Właściwie co kolejkę widzimy jego wsady w zestawieniu najlepszych akcji tygodnia, a w klasyfikacji blokujących jest tylko za plecami Damiana Kuliga z Polskiego Cukru Toruń, który ma o jeden blok więcej.

– To chłopak, który twardo stąpa po ziemi i nawet jeśli go pochwalę, to wiem, że przyjdzie jutro czy pojutrze na trening i będzie ciężko pracował. On bardzo chce i bardzo się stara. Grał na dobrym uniwersytecie w NCAA, które mogło bić się o mistrzostwo, więc nieprzypadkowo tam trafił. Wiedzieliśmy, że będzie mógł nam pomóc. Jest zdeterminowany i myślę, że niejednego może jeszcze zaskoczyć i grać jeszcze lepiej – tak Marcin Stefański komplementował 24-latka na ostatniej pomeczowej konferencji prasowej.

Z kolei jako ostatni do żółto-czarnych przychodził TJ Haws. Widać było to chociażby w debiucie ze Stelmetem Enea BC Zielona Góra, a dziś już Zastalem Enea BC Zielona Góra, ale Amerykanin rozkręca się z każdym spotkaniem. Jego średni wynik 10 punktów na mecz to piąty rezultat w drużynie. Mimo skromnych warunków fizycznych, świetnie odnajduje się w roli zmiennika dla Łukasza Kolendy. Obaj mają odpowiednio średnio 3,7 i 4,5 asysty w każdym meczu.

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved