Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Toronto Raptors już trenują w warunkach izolacji

Toronto Raptors już trenują w warunkach izolacji

W przyszłym tygodniu 21 z 22 zespołów biorących udział w ponownym uruchomieniu NBA zacznie się zbierać w Orlando, aby rozpocząć izolację, ale jeden zespół spoza udał się już na Florydę i powoli sprawdza, co będzie czekać drużyny w odosobnieniu przez najbliższe miesiące. 

Co prawda Toronto Raptors, bo własnie o nich mowa, nie są jeszcze w kampusie NBA w Walt Disney World, ale już przebywają w zasadzie w warunkach, które będą zbliżone do tych w Orlando.



– Czuję się tu naprawdę bezpiecznie – powiedział trener Raptors Nick Nurse dla ESPN. – Mamy świetne warunki i czuję się dobrze -dodał.

Raptors to jedyny zespół, który ma siedzibę poza Stanami, więc wznowienie treningów w Kanadzie byłoby karkołomnym zadaniem, głownie ze względu na to, że większość koszykarzy przebywała poza jej granicami. Gdyby klub chciał przeprowadzić okres przygotowawczy w Toronto, każdy zawodnik musiałby najpierw poddać się dwutygodniowej kwarantannie. Zadecydowano więc, że Raptors zorganizują obóz w Fort Myers na Florydzie, a później 9 lipca przeprowadzą się do kampusu Disneya.

Zatem Toronto Raptors już zaznaje życia, które będzie udziałem wszystkich zespołów grających we wznowionym sezonie. Koszykarze zakwaterowani są w rozległym hotelu. Posiłki jadają w ogromnej sali balowej z rozstrzelonym ustawieniem stołów, przy których są po dwa krzesła po przeciwnych stronach. Kolację zawodnicy dostają bezpośrednio do pokoi. Gracze i trenerzy są codziennie przewożeni do hali na treningi. – Czujemy się, jakbyśmy codziennie jeździli na obóz koszykarski – skomentował tę sytuację ze śmiechem Nurse.

Cały sztab jest w hali o 8:30 do 17:30, ponieważ gracze przychodzą na treningi indywidualnie, zgodnie z wytycznymi NBA. Trenują po kilku graczy, a po każdej grupce parkiet jest dezynfekowany.

Już od momentu krystalizowania planów powrotu NBA, Raptors wiedzieli, że będą musieli zorganizować obóz szkoleniowy poza Kanadą. Dzięki temu są pierwszym zespołem, który już będzie wiedział, jak wygląda życie w kampusie bez rodzin. Najwcześniej zobaczą się ze swoimi blskimi pod koniec sierpnia po pierwszej rundzie play-off (o ile awansują dalej).

Nie wyczełam żadnego niezadowolenia ani nic podobnego, nikt nie marudzi, że musi tu być – powiedział Nurse. – Ogólnie rzecz biorąc, zawodnicy są pozytywnie nastawieni i myślę, że większość z nich jest skupiona na powrocie do formy sprzed zatrzymania rozgrywek. 

Jeżeli chodzi o Raptors, to eksperci uważają, że wznowienie sezonu jest dla zespołu korzystne. Toronto rozpocznie grę z drugiego miejsca w Konferencji Wschodniej – są według analityków na czwartym miejscu jeżeli chodzi o szanse na finał NBA i trzecie miejsce ze wszystkich drużyn, jeżeli chodzi o szanse  na obronę tytułu. W trakcie sezonu Raptors trapiły kontuzje i praktycznie każdy podstawowy zawodnik pauzował przynajmniej miesiąc z powodu urazów. Teraz drużyna jest w komplecie gotowa do gry.

Największym problemem jest teraz wzrost zachorowań na Florydzie. Jeżeli wybuchnie kolejna fala zakażeń, sezon może zostać ponownie zawieszony i władze NBA przyznają, że taka ewentualność istnieje. Natomiast gracze Toronto starają się nie zwracać uwagi na ten problem i rygorystycznie przestrzegają obostrzeń sanitarnych. – Cały czas myślimy o wirusie. Nie robię nic poza czynnościami związanymi z treningami. Trzymam się z dala od ludzi, wszędzie wychodzę w masce. Idę tylko na trening i wracam do hotelu, nawet nigdzie się nie zatrzymuję – powiedział Nurse.

źródło: espn.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-06-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved