Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Tomasz Śnieg: Mecz w końcówce przegrany na własne życzenie

Tomasz Śnieg: Mecz w końcówce przegrany na własne życzenie

fot. Tadeusz Surma/PGE Spójnia

– Gratuluję trenerowi Gronkowi i drużynie z Bydgoszczy. Widać było u nas przerwę spowodowaną korona wirusem. Połowa zespołu była chora, reszta była na kwarantannie. Długo nie trenowaliśmy, bo dwa tygodnie – powiedział po niedzielnym meczu trener Jacek Winnicki.

– Mieliśmy dobrą energię w pierwszej połowie. Niestety trzecia kwarta, a przede wszystkim czwarta opadliśmy z sił i ciężko nam było wrócić do gry. Mimo że na kilka minut przed końcem meczu mieliśmy tylko dwa punkty straty i pięć posiadań, z których żadnego nie udało nam się wykorzystać. Zabrakło nam trochę rozsądku w końcówce w tych właśnie minutach przy tych pięciu posiadaniach żeby zmienić mecz. Niestety to się nie wydarzyło – dodał szkoleniowiec PGE Spójni Stargard.



Spotkanie skomentował również rozgrywający biało-bordowych. – Gratulacje dla Astorii. Mecz dwóch wyrównanych drużyn. Każda z drużyn przed spotkaniem liczyła na zwycięstwo. Mimo tych niesprzyjających okoliczności, ale to się nie ma nawet, co tłumaczyć tym. Mieliśmy swoje szanse w czwartej kwarcie – przyznał Tomasz Śnieg.

Przez trzy kwarty atak funkcjonował dobrze. Wiele zastrzeżeń można było mieć za to do defensywy. – Generalnie pierwsza połowa w naszym wykonaniu była niezła. Graliśmy dobrze w ataku. Dzieliliśmy się piłką tak, jak chcieliśmy, co było znakiem zapytania po takiej przerwie – ocenił Tomasz Śnieg.

W czwartej kwarcie zabrakło skuteczności. Po raz kolejny w tym sezonie nie sprawdziło się również obniżenie składu. PGE Spójnia grająca z czwórką obwodowych koszykarzy i Mateuszem Kostrzewskim nie miała żadnych atutów. W ataku nie dawało to przewagi, bo przynajmniej trzech koszykarzy nie groziło rzutem za trzy punkty. W obronie natomiast trudno było zatrzymać rywali, bo trener Artur Gronek wystawił dwóch wysokich: Marcusa Loncara i Tomislava Gabrica.

– W czwartej kwarcie przy minimalnej różnicy punktowej mieliśmy swoje rzuty żeby przejąć inicjatywę w tym spotkaniu. Nie trafiliśmy ich. W obronie popełnialiśmy błędy na switchu. Dawaliśmy zawodnikom z Bydgoszczy te rzeczy, które oni lubią grać. Sanders w prawo, Dambrauskas w lewo penetracje. Mecz w końcówce przegrany na własne życzenie – podsumował Tomasz Śnieg.

źródło: e-stargard.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved