Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Tomasz Herkt: Czekam na propozycje, nie tylko z Bydgoszczy

Tomasz Herkt: Czekam na propozycje, nie tylko z Bydgoszczy

fot. Ryszard Wszołek - artegobydgoszcz.pl

– Właśnie skończył mi się kontrakt z Artego. Czekam na propozycję, nie tylko z Bydgoszczy, ale w obecnej sytuacji jest wiele znaków zapytania. Będę analizował każdą propozycję, nie tylko pod względem finansów, ale organizacji, możliwości rozwoju – mói dotychczasowy trener koszykarek Artego Bydgoszcz, Tomasz Herkt.

Artego Bydgoszcz po dwuletnie przerwie wróciły na podium Basket Ligi Kobiet. Koszykarki z Bydgoszczy pod wodzą Tomasza Herkta po przerwanym niespodziewanie sezonie zdobyły wicemistrzostwo Polski. – Rozsądnie wydaliśmy pieniądze i udało się zbudować zespół, który powrócił na podium, co było celem, postawionym przed rozpoczęciem ligi. Dziewczyny dobrze zaprezentowały się też w Pucharze Europy. Warto podkreślić, że udało nam się to mimo wąskiego składu, bo zaledwie po kilku kolejkach „wypadła” z gry kontuzjowana amerykańska środkowa Shante Evans, która miała być czołową postacią drużyny. Biorąc pod uwagę te okoliczności, to co osiągnęliśmy to duży sukces – uważa trener Artego, Tomasz Herkt.



Brakuje adrenaliny, którą niosły mecze play-off. To zawsze gorący, najbardziej atrakcyjny czas rozgrywek, ale i loteryjny, czego jak szkoleniowiec doświadczyłem m.in. w minionym roku. Wówczas kontuzja czołowej zawodniczki Agnieszki Szott spowodowała, że przegraliśmy w ćwierćfinale. Uraz szczególnie przy rywalizacji do dwóch zwycięstw może diametralnie zmienić przebieg walki. Z punktu widzenia pracy trenera zawsze patrzę na to, jak zespół wygląda pod koniec sezonu zasadniczego, to jest miernik wykonanej pracy – dodał w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej opiekun bydgoszczanek.

Co dalej z trenerem Tomaszem Herktem?  – Właśnie skończył mi się kontrakt z Artego. Czekam na propozycję, nie tylko z Bydgoszczy, ale w obecnej sytuacji jest wiele znaków zapytania. Będę analizował każdą propozycję, nie tylko pod względem finansów, ale organizacji, możliwości rozwoju. Na pewno lata spędzone w Bydgoszczy dały mi pełną satysfakcję. Osiągnęliśmy sukces sportowy, zbudowaliśmy markę. To była praca w gronie osób, które kochają koszykówkę. Świetne warunki stwarzała też Arena Artego, widać zainteresowanie kibiców – przyznał szkoleniowiec, który już zastanawia się, jak może wyglądać kolejny sezon po pandemii koronawirusa. – Na obecnym etapie firmy i miasta ratują budżety, sam PZKosz. nie wie, jak będą wyglądać rozgrywki. To jasne, że pandemia spowoduje, że sztuka, kultura i oczywiście sport finansowo ucierpią. Liga bez zagranicznych zawodniczek? Wyobrażam sobie taki wariant. Czy będzie ciekawa i atrakcyjna dla kibica? Moim zdaniem tak. Oczywiście poziom się nieco obniży, ale pozostanie współzawodnictwo, emocje, poświęcenie zawodniczek, czyli to, co jest sednem sportu… Może czeka nas krótka liga, trzymiesięczna, jak za oceanem w WNBA.

 

źródło: interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved