Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Thomas Davis: Teraz ten mój czas jest w Polsce

Thomas Davis: Teraz ten mój czas jest w Polsce

fot. Polpharma Starogard Gdański

Chociaż Thomas Davis jest teraz zawodnikiem King Szczecin, to cały czas miło wspomina poprzednie sezony, kiedy bronił barw Polpharmy Starogardu Gdańskiego. – wiedziałem, że przyjechałem tutaj grać w koszykówkę i dlatego starałem się czerpać z tego jak najwięcej. Starogard to może nie jest duże miasto, ale jest przyjazna atmosfera, ludzie tutaj interesują się koszykówką i koszykarzami. Są naprawdę pełni pasji – mówił niski skrzydłowy.

Thomas Davis do Polski przyjechał w 2016 roku i podpisał kontrakt z Polpharmą Starogard Gdański. – Większość moich kolegów poznałem cztery lata temu, prawie wszyscy mieszkali w tym samym budynku, co ja. Wszyscy byli w porządku. Oczywiście spotkałem Michaela Hicksa, a reszta jest historią – wspominał z uśmiechem Davis, który do Polski przyjechał prosto ze Stanów Zjednoczonych. – Nigdy wcześniej nie byłem w Polsce, więc było to dla mnie pewnego rodzaju szokiem, ale jednocześnie wiedziałem, że przyjechałem tutaj grać w koszykówkę i dlatego starałem się czerpać z tego jak najwięcej. Starogard to może nie jest duże miasto, ale jest przyjazna atmosfera, ludzie tutaj interesują się koszykówką i koszykarzami. Są naprawdę pełni pasji. To pomaga zawodnikowi, jeżeli wie, że jesteś w mieście, które naprawdę cię wspiera – mówił niski skrzydłowy.



Jednym z jego drużynowych kolegów jest Michael Hicks. – Ja i Michael jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami jeśli chodzi o koszykówkę. On jest agresywniejszy, a ja bardziej konserwatywny. Staram się dostosować, wykonywać w drużynie czarną robotę. Takim jestem typem zawodnika – ocenił Davis. Pierwszy sezon w polskiej lidze nie był dla niego zbyt łaskawy. – Byłem bez formy. Nie grałem przez półtora sezonu . Wielu ludzi nie wiedziało, że właśnie przyjechałem z Dallas, gdzie pracowałem, a już dwa tygodnie później grałem w kosza. Potrzebowałem trochę czasu, żeby dojść do formy. Im dłużej grałem, tym ludzie orientowali się, że stać mnie na więcej niż pokazywałem na początku – przekonywał Thomas Davis.

Dla niego największym problemem jest brak bliskiego kontaktu z rodziną. – Jestem z dala od rodziny. żyję za granicą od kilku lat, ale wciąż jest trudno widzieć moje dorastające siostrzenice. Omijają mnie urodziny i święta. Jest technologia, ale to nie to samo – przyznał koszykarz, ale jednocześnie podkreślił: – Zdaję sobie sprawę, że jeśli chce odnieść sukces w mojej karierze, to muszę poświęcić swój czas. Teraz ten mój czas jest w Polsce – zapewnił.

źródło: polpharmabasketball.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-06-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved