Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Termin pierwszego meczu ligowego Arki i Polpharmy zagrożony

Termin pierwszego meczu ligowego Arki i Polpharmy zagrożony

fot. Andrzej Romański - plk.pl

Pierwsza kolejka Energa Basket Ligi może nie odbyć się w całości zgodnie z planem. Koszykarze Asseco Arki Gdynia i Polpharmy Starogard Gdański przebywali lub nadal przebywają w kwarantannie. Na dodatek dwóch graczy z Arki i jeden z Polpharmy ma koronawirusa. Oba kluby już zwróciły się do władz ligi z prośbą o przesunięcie terminu pierwszego meczu.

Arka o pierwszym przypadku koronawirusa poinformowała w ubiegłym tygodniu. Pozostali zawodnicy trafili na kwarantannę, a po badaniach okazało się, że zakażony jest także inny gracz. Zespół wrócił w środę 19 sierpnia do treningów. W przypadku Polpharmy pozytywny wynik testu miał jeden koszykarz, ale pozostali jeszcze nie byli badani, bo od kontaktu minął zbyt krótki okres. Wyjątkiem jest środkowy Peter Olisemeka, który przebywa na Węgrzech, gdzie jego partnerka urodziła ich wspólnego potomka. Dotychczasowe wyniki centra Polpharmy były negatywne. W Polsce ma pojawić się w weekend, możliwe, że do tego czasu będzie znany status pozostałych.



Nawet jeśli liczba zakażonych nie wzrośnie, to w zespołach Polpharmy i Arki narzekają na to, że zostali wyłączeni z treningów na ponad tydzień. W najgorszym scenariuszu starogardzianie mogą wznowić treningi dopiero w poniedziałek 23 sierpnia, czyli tydzień przed swoją ligową inauguracją. Oba kluby skłaniają się ku przełożeniu zaplanowanego na 30 sierpnia spotkania, ale liga jeszcze nie podjęła w tej sprawie decyzji.

– Nie uważam, by choroba dwóch koszykarzy była powodem przełożenia meczów. Wiem, że zawodnicy przebywają na kwarantannie, ale do ich spotkania jeszcze 10 dni. Dla wszystkich sympatyków koszykówki najważniejsze powinno być to, żebyśmy grali. Jesteśmy w stałym kontakcie z klubami i monitorujemy sytuacje. Oczywiście chciałbym, aby wszystkie drużyny Energa Basket Ligi grały w pełnych składach, ale nikt z nas nie ma wpływu na obecną sytuację w kraju spowodowaną pandemią – uważa prezes ligi Radosław Piesiewicz.

EBL nie ma przygotowanych sztywnych zasad przekładania spotkań w przypadku wykrycia koronawirusa w zespole lub kilkudniowej kwarantanny. Władze ligi zapowiadały, że będą analizować każdy przypadek osobno. Na razie czynią starania, żeby w przypadku pozytywnego wyniku testu kwarantanna pozostałych graczy została ograniczona lub nawet nie była nakładana. Tak stało się niedawno w piłkarskiej Legii Warszawa przed meczem kwalifikacji Ligi Mistrzów. – Będziemy rozmawiać z Inspektorem Sanitarnym na temat możliwości skrócenia kwarantanny w przypadku zakażenia w zespole lub zastosowania zasad podobnych do tych np. w piłce nożnej. Pracujemy nad tym, aby uzyskać zgodę. Czy zasady będą stałe? Nikt nie jest w stanie na to odpowiedzieć. Rozmawiamy i słuchamy odpowiednich instytucji, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom Energa Basket Ligi – podkreśla Piesiewicz.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved