Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Szymon Szewczyk: Taylorowi trzeba podziękować za to, co osiągnął z reprezentacją

Szymon Szewczyk: Taylorowi trzeba podziękować za to, co osiągnął z reprezentacją

fot. Anwil Włocławek

Były kapitan reprezentacji Polski koszykarzy Szymon Szewczyk przyznał, że jest zaskoczony decyzją Polskiego Związku Koszykówki o rozstaniu się z amerykańskim trenerem Mike’em Taylorem. – Zdziwiła mnie ta informacja – powiedział PAP.

Za jego kadencji biało-czerwoni trzykrotnie awansowali do mistrzostw Europy (2015, 2017 i przyszłorocznych 2022). W 2015 r. we Francji osiągnęli 1/8 finału; dwa lata później w Helsinkach nie udało się wyjść z grupy. W kwalifikacjach do Eurobasketu 2022 Polacy pokonali m.in na wyjeździe mistrza globu Hiszpanię (choć bez największych gwiazd). Było to pierwsze zwycięstwo nad tą drużyną od 1972 roku. Największym sukcesem reprezentacji Taylora było jednak ósme miejsce w mistrzostwach świata w Chinach w 2019 r.



– Jestem zaskoczony. Mogę powiedzieć, że byłem nawet w lekkim szoku, gdy usłyszałem informację o trenerze Taylorze. Pewna era się kończy. Żaden szkoleniowiec nie jest nigdy pewien przyszłości… Sukces w mistrzostwach świata jest niepodważalnym osiągnięciem Mike’a, ale po niepowodzeniu w walce o igrzyska władze związku uznały chyba, że potrzeba nowej wizji, „krwi”. Nie doszukuję się podtekstów personalnych tej decyzji (chodzi o sytuację z Adamem Waczyńskim – PAP) – powiedział 38-letni koszykarz.

Szymon Szewczyk był pierwszym kapitanem biało-czerwonych w reprezentacji Taylora – pełnił tę funkcję w eliminacjach do ME 2015. Na Eurobasket już jednak nie pojechał. – Powierzył mi rolę kapitana, zaufał i jestem mu za to wdzięczny. Oczywiście miałem nadzieję, że „załapię się” na mistrzostwa… Trener przeprowadził ze mną męską, otwartą rozmowę – powiedział jasno, że dziękuje mi za to, co zrobiłem, ale czas leci i stawia na innych, młodszych – dodał.

Zdaniem trzykrotnego mistrza Polski (2016 – z Zastalem Zielona Góra, 2018 i 2019 – z Anwilem Włocławek) Taylor zapisał się na kartach polskiej koszykówki wielkimi zgłoskami. Za jego czasów reprezentacja poprawiła swoją pozycję w rankingu światowym FIBA – obecnie zajmuje 13. miejsce, a 10. w Europie. – Taylorowi trzeba podziękować za to, co osiągnął z reprezentacją. Moim zdaniem to jeden z najlepszych trenerów w historii polskiej koszykówki. Zbudował fajną atmosferę – „chemię” w zespole. Nowością był dla nas, kadrowiczów, poziom komunikacji na linii szkoleniowiec – zawodnik oraz liczba zagrywek. Było ich na treningach mnóstwo. Nie wszystkie wykorzystywaliśmy podczas meczów, ale pozwalały nam zrozumieć jak przebiega proces „kreowania” zawodnika w zagrywkach. To też było coś innego, nowego, fajnego, co nas rozwijało – podkreślił.

Przez ponad siedem lat pracy Taylor poprowadził biało-czerwonych w 111 meczach. Bilans to 60 zwycięstw i 51 porażek. Dłużej niż Amerykanin drużynę narodową prowadził tylko słynny trener Witold Zagórski (1961-1975). Wśród kilku kandydatów do objęcia stanowiska trenera reprezentacji – według nieoficjalnych informacji – pewniakiem jest Chorwat z polskim obywatelstwem Igor Milicic, trener mistrza kraju BM Slam Stali Ostrów Wlkp. – Nie chcę tej informacji komentować i wychodzić przed szereg. Jako zawodnik, który pracował z Igorem Milicicem mogę powiedzieć, że on „żyje” koszykówką. Znam jego podejście do tego co robi, system gry. Jeśli będzie prowadził kadrę, to na pewno będę trzymał kciuki za niego i zespół. Ciężko będzie pobić wynik Taylora z mundialu, ale przecież zawsze może być lepiej – dodał środkowy Anwilu Włocławek.

źródło: sport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-09-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2022 Strefa Koszykówki All rights reserved