Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Szymon Rduch: We wtorek mecz o życie

Szymon Rduch: We wtorek mecz o życie

fot. fiba.basketball

Polscy koszykarze 3×3 po sześciu rundach pierwszej fazy zmagań zajmują siódme miejsce w ośmiozespołowej stawce i we wtorek czeka ich mecz o pozostanie w turnieju olimpijskim w Tokio. – Jestem pełen optymizmu, że awansujemy do ćwierćfinału – zaznaczył Paweł Pawłowski.

Biało-czerwoni w poniedziałek zaliczyli dwie porażki. Najpierw ulegli Chińczykom 19:21, a następnie po dogrywce Holendrom 20:22. – Drugi z tych meczów był zupełnie innym spotkaniem. Oprócz przewinień mieliśmy dwa faule techniczne – na tym poziomie nie może się to zdarzyć. Nie można być złym, bo doprowadziliśmy do dogrywki i to było spotkanie na wysokim poziomie. Natomiast można być złym za mecz z Chinami, bo przegraliśmy na własne życzenie – ocenił Szymon Rduch.



Do pojedynku z azjatyckim zespołem odniósł się również Pawłowski. – Za ten mecz z Chinami chciałbym przeprosić kibiców, bo wiem, że żyli tym spotkaniem. My jesteśmy rozgoryczeni tym, jak się ono zakończyło. Trochę to zostało w głowach, ale podnieśliśmy się i w wieczornym meczu naprawdę zostawiliśmy serce na boisku – zapewnił.

Jak dodał, ostatnie sekundy spotkania, to trudne momenty w tej dyscyplinie sportu. Odniósł się w ten sposób do konfrontacji z „Pomarańczowymi”. – Wówczas to już tak naprawdę głowa motywuje ciało do biegu, do sprintu. Bo ciało i nogi odmawiają posłuszeństwa – relacjonował.

Polacy mają teraz bilans 2-4 i zajmują siódme miejsce w tabeli. W ostatnim meczu pierwszej fazy olimpijskiej rywalizacji zmierzą się we wtorek z Belgami. – We wtorek mecz o życie. Nie ma co kalkulować – musimy wygrać, jeżeli chcemy się jeszcze liczyć. Historia pokazała, że nawet z piątego, szóstego miejsca można potem zaatakować do walki o medale – przekonywał Rduch.

O to, aby przedwcześnie nie skreślać jego i jego kolegów, zaapelował Paweł Pawłowski. – Jeszcze nas nie przekreślajmy, bo my tak naprawdę – zwyciężając jutro – jeszcze będziemy mieli szanse, by zrobić to, co tutaj chcieliśmy i pokazać na co nas stać. Wygramy ten mecz. Ja jestem pełen optymizmu, że awansujemy do ćwierćfinału i zrobimy to, co mieliśmy zaplanowane. Będziemy gotowi na ten mecz, na pewno. Obiecujemy kibicom, że zostawimy znowu serce na boisku i to wygrywamy – zadeklarował.

źródło: sport.onet.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved