Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Startuje finał ligi hiszpańskiej, w Walencji dwóch Polaków z szansą na grę

Startuje finał ligi hiszpańskiej, w Walencji dwóch Polaków z szansą na grę

fot. Unicaja Baloncesto

Dwaj polscy koszykarze powalczą od środy 17 czerwca o mistrzostwo Hiszpanii. Ale to występy ważne także w kontekście przyszłego sezonu. Konfrontacja zespołów Adama Waczyńskiego (Unicaja Malaga) oraz Tomasza Gielo (Iberostar Teneryfa) będzie drugim meczem turnieju z udziałem podzielonych na dwie grupy 12 drużyn w Walencji.

Po ponad 3 miesiącach przerwy spowodowanej pandemią koronawirusa kibice (ale tylko telewizyjni) znowu zobaczą w akcji zawodników najlepszej krajowej ligi w Europie. Czy w środę zagrają obaj Polacy? To zagadka. O ile o występ Adama Waczyńskiego należy być spokojnym, to z jego leworęcznym rodakiem jest inaczej.



Iberostar ma w składzie aż 15 zawodników, w tym 9 traktowanych jako obcokrajowcy. W każdym meczu w zespole musi być co najmniej 4 „miejscowych”, więc ktoś z zagranicy nie zmieści się w drużynie. W ostatnim spotkaniu przed przerwaniem rozgrywek ta nieprzyjemność przydarzyła się właśnie Tomasz Gielo. I przypuszczalnie jeszcze się przytrafi, oby jak najrzadziej, bo to źle wpłynie na jego przyszłość – wiadomo, że w przyszłym sezonie już nie zagra w Iberostarze.

Możliwe, że pracodawcę zmieni także Waczyński. Kapitan reprezentacji Polski z ubiegłorocznych mistrzostw świata gra w klubie z Malagi od 2016 roku i jest jednym z zawodników z największym stażem. Wiadomo, że zadomowił się w Andaluzji i chętnie pozostałby tam na dłużej, ale hiszpańskie media donoszą, że Unicaja jest niechętna kolejnemu przedłużeniu jego umowy. W tym sezonie Waczyński grywał w kratkę (choć ogólnie raczej lepiej niż w poprzednim) i na pewno dobra postawa w turnieju w Walencji byłaby argumentem za takim ruchem.

Jeszcze niedawno wydawało się, że Polaków w Walencji będzie trzech, ale z zespołem Herbalife Gran Canaria nie przyleciał Aleksander Balcerowski. 20-latek boryka się z drobnym urazem, więc podjęto decyzję, że lepiej będzie, jeśli zostanie na Wyspach Kanaryjskich. Balcerowski w obecnym sezonie i tak rzadko pojawiał się na parkiecie, a niepałający do niego miłością trener Fotis Katsikaris i tak będzie miał do dyspozycji 12 seniorów oraz 2 juniorów.

Herbalife to jeden z kandydatów do roli czarnego konia. Unicaja Waczyńskiego – choć dziewiąta w momencie przerwania sezonu – również nie jest teraz bez szans na półfinału. Podobnie zresztą jak Iberostar. Pokonanie w pojedynczym meczu na neutralnym terenie euroligowych ekip z Barcelony, Baskonii czy Madrytu na pewno może być zadaniem łatwiejszym niż wygranie z nimi serii play-off. Na dodatek potem w półfinale i finale też zadecyduje jeden mecz.

Trochę gorsza informacja jest tak, że w turnieju gra się „tylko” o mistrzostwo, bo wobec pandemii koronawirusa organizatorzy Euroligi, EuroPucharu i Koszykarskiej Ligi Mistrzów nie czekali na ewentualne rozstrzygnięcia krajowe i już rozdzielili miejsca dla zespołów z Hiszpanii. A właściwie większość – Barca, Real Madryt, Valencia BC i Baskonia zostaną w Eurolidze, Unicaja, Herbalife Gran Canaria, Joventut Badalona i MoraBanc Andora w EuroPucharze, a Bilbao Basket i Casademont Saragossa znajdą się w Lidze Mistrzów. Niewiadoma dotyczy więc właściwie tylko Iberostaru i San Pablo Burgos, ale trudno powiedzieć, by było to uzależnione od wyników.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-06-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved