Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Startuje ciekawy sezon EBL – oby nic go nie przerwało

Startuje ciekawy sezon EBL – oby nic go nie przerwało

fot. Andrzej Romański - plk.pl

W środę meczem Stelmetu Enea BC Zielona Góra z Anwilem Włocławek został zainaugurowany nowy sezon Energa Basket Ligi. Stawką spotkania był  Superpuchar Polski, a górą byli koszykarze Stelmetu. Rozgrywki ligowe 2020/21, jako pierwsze w Europie, ruszą w czwartek, 27 sierpnia.

Dlaczego liga rusza tak wcześnie? Takie pytanie mogą zadawać sobie kibice, którzy na co dzień nie śledzą rodzimej koszykówki. Większość lig w Europie nie zdecydowała się na przyspieszenie nowego sezonu. Wyjątkiem są Polacy i Włosi, którzy od czwartku będą rywalizować w rozbudowanym turnieju o Superpuchar (faza grupowa + pucharowa). Ligę zaczną dopiero pod koniec września.



Władze Polskiej Ligi Koszykówki naciskały jednak na szybsze rozpoczęcie sezonu. Głównym powodem jest pandemia i jej ewentualna druga fala, która może spowodować, że będzie trzeba przerwać rozgrywki. – Bierzemy pod uwagę, że możemy mieć przerwę w październiku czy listopadzie, gdyby faktycznie przyszła druga fala zachorowań – mówił prezes PZKosz i PLK, Radosław Piesiewicz. Zakończenie sezonu zaplanowano na połowę maja. Dwa tygodnie później przygotowania do turnieju olimpijskiego w Kownie ma rozpocząć reprezentacja. Miejmy nadzieję, że tym razem koszykarze zagrają o bilety do Tokio.

W składach ligowych zespołów doszło do wielu przetasowań. Karty rozdawała pandemia, która wpłynęła na budżety kilku klubów, które nie były w stanie pozwolić sobie na tak duże wydatki jak przed rokiem. Cięcia budżetowe najbardziej dotknęły Polski Cukier Toruń i Asseco Arkę Gdynia. Ci drudzy wrócili do koncepcji polskiego składu. Trener Przemysław Frasunkiewicz wymieszał młodość z doświadczeniem. W kadrze są Adam Hrycaniuk, Filip Dylewicz i Krzysztof Szubarga, a z drugiej strony urodzeni w nowym stuleciu Mateusz Kaszowski (2001) i Marcin Kowalczyk (2002).

Silne składy zbudowano z kolei w Ostrowie Wielkopolskim i Lublinie. Ofensywa transferowa Startu nie dziwi, bo srebrni medaliści z sezonu 2019/20 będą reprezentować Polskę w Lidze Mistrzów. Ich kadra nie jest jeszcze zamknięta. Trwają zakusy na A.J. Slaughtera, który przez problemy zdrowotne musiał rozwiązać umowę na Wyspach Kanaryjskich.

W przerwie między sezonami nie brakowało ciekawych transferów, ale spektakularne można policzyć na palcach jednej ręki. W Energa Basket Lidze zagra jeden nowy koszykarz z przeszłością w NBA. To Taurean Green, który dołączył do Arged BMSlam Stali Ostrów Wielkopolski. Trzeba jednak przyznać, że doświadczony Amerykanin nie zdołał załapać się do najlepszej ligi świata na dłużej. W 2007 roku został wybrany przez Portland Trail Blazers, a później reprezentował barwy Denver Nuggets. W sumie rozegrał 17 meczów w NBA. Wcześniej miał bardzo udaną karierę akademicką, zostając dwukrotnie mistrzem NCAA z University of Florida. W Ostrowie ma stworzyć bardzo groźny tercet z Jamesem Florencem i Viktorem Ruudem. Ten drugi też ma bogate CV. 29-latek grał w Maccabi Tel Awiw i CSKA Moskwa. Jeśli do Polski nie przyjechał odcinać kuponów, to Arged BMSlam Stal może zajść daleko.

Nadchodzące rozgrywki mogą być przełomowe dla kilku młodych zawodników. Łukasz Kolenda i Aleksander Dziewa rozegrają kolejne sezony w Energa Basket Lidze. Obaj są od dłuższego czasu na liście selekcjonera kadry, Mike’a Taylora. Jeśli zrobią kolejne postępy, będą mogli znaleźć się w dwunastce na turniej w Kownie. Pierwszy sezon w Polsce rozegra z kolei Dominik Olejniczak. Środkowy, który był na mistrzostwach świata w Chinach, po zakończeniu kariery akademickiej zdecydował się przyjąć ofertę Trefla Sopot. Spotkania sparingowe pokazywały, że to dobry ruch, a 24-letni Olejniczak może być jedną z wiodących postaci pod koszem w całej lidze. Ważną rolę w Anwilu dostanie inny obiecujący koszykarz – Adrian Bogucki.

Ciekawy ruch wykonali też w Stargardzie Szczecińskim, gdzie kontrakt podpisał Filip Siewruk. To koszykarz, który był szkolony w FC Barcelona, później grał w rezerwach aktualnego mistrza Hiszpanii – Baskonii. Coraz częściej w składach zespołów możemy znaleźć też synów byłych koszykarzy. Andrzej Pluta junior i Wojciech Tomaszewski zagrają w Anwilu, a Jan Wójcik w Śląsku.

Czy koronawirus nie storpeduje rozgrywek Energa Basket Ligi? To pytanie, które aktualnie pozostaje bez odpowiedzi. Koszykówka to sport kontaktowy i po powrocie do treningów w kilku zespołach doszło do zakażeń COVID-19. Z tego powodu przełożony został mecz pierwszej kolejki pomiędzy Asseco Arką Gdynia a Polpharmą Starogard Gdański. W tym drugim zespole było aż sześć pozytywnych wyników testów. Przy takich ubytkach kadrowych rozgrywanie meczów ligowych jest niemal niemożliwe. Zawodnicy mają być regularnie badani, a odpowiedzialność za przeprowadzanie testów spadła na kluby. Liga ma każdy przypadek traktować indywidualnie. Nie będzie sztywnych reguł, kiedy należy przełożyć spotkanie, a kiedy tylko odizolować chorego gracza.

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved