Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Spójnia wraca do gry, ale już bez Wayne Blackshear’a

Spójnia wraca do gry, ale już bez Wayne Blackshear’a

fot. Tadeusz Surma - PGE Spójnia

Nie była to zwykła, a już na pewno planowa przerwa w sezonie dla biało-bordowych. PGE Spójnia to jedna z kilku drużyn Energa Basket Ligi, które w październiku trafiły na kwarantannę.W niedzielę (17:35) PGE Spójnia rozegra mecz z 9. kolejki z Eneą Astorią.  W niedzielnym meczu nie zagra Wayne Blackshear. Klub rozwiązał umowę z zawodnikiem.

To wszystko wywróciło terminarz. W niedzielę (17:35) PGE Spójnia rozegra mecz z 9. kolejki z Eneą Astorią. To spotkanie miało się odbyć osiem dni wcześniej w Bydgoszczy. Na 17 listopada został przełożony wyjazdowy mecz PGE Spójni z Polskim Cukrem Toruń, a nieznana jest jeszcze data spotkania z Zastalem Enea BC.



W PGE Spójni Stargard były potwierdzone cztery przypadki Covid-19. Dwóch koszykarzy ujawniło to w mediach społecznościowych. Kacper Młynarski pisał o tym na Twitterze. Kwarantannę rozpoczął 9 października. Test miał 14 października, a dzień później otrzymał pozytywny wynik. – Choroba przebiegła w miarę łagodnie. Od dwóch tygodni jestem w izolacji. Trenuję online z Marcinem Morozem, aby wracać do formy. Humor dopisuje. Zdrowie od jakiegoś czasu też już wszystko jest OK. Dziękuję za wszystkie dobre wiadomości za życzenia zdrowia. Mam nadzieję, że w sobotę będę mógł planowo dołączyć do reszty chłopaków i zagrać w niedzielnym meczu z Astorią – mówił skrzydłowy w filmiku zamieszczonym przez PGE Spójnię Stargard w mediach społecznościowych.

Chory był też Tomasz Śnieg.Super uczucie wrócić w końcu na salę po 10 dniach kwarantanny. Jak pewnie wiecie paru z nas zostało zakażonych wirusem. W tym gronie byłem ja. Nie był to najprzyjemniejszy okres, ale na szczęście jesteśmy już wszyscy zdrowi, gotowi na powrót do pracy – powiedział kapitan PGE Spójni Stargard. Rozgrywający przez ponad tydzień nie mógł uczestniczyć nawet w treningach online. – Na pewno ciężki okres. W głowie są myśli, że jest się chorym. Na szczęście przeszedłem to łagodnie. Miałem delikatne objawy, ale generalnie wszystko było w porządku. Odporność była osłabiona przez wirusa, więc dodatkowe obciążenia związane z wysiłkiem fizycznym kompletnie nie wchodziły w tym wypadku w grę. Zupełnie 10 dni bez aktywności fizycznej. Jesteśmy sportowcami. Mamy większą odporność, ale i tak ten wirus nas dorwał – podsumował Tomasz Śnieg.

W czasie swojej nieobecności w lidze PGE Spójnia spadła na 15. pozycję w tabeli. Wpływ na to ma mała liczba rozegranych spotkań, ale również słaby bilans (dwa zwycięstwa i pięć porażek). Stargardzianie dobrze zaprezentowali się w swoim ostatnim meczu wygrywając 82:67 z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Ich forma rosła, ale po takiej przerwie nie ma to wielkiego znaczenia. Mimo wszystko można być optymistą, bo drużyny wracające z kwarantanny grały co najmniej na takim poziomie, jak wcześniej (Anwil), a ekipa z Ostrowa Wielkopolskiego prezentowała się nawet lepiej. Dobrym przykładem była też w okresie przygotowawczym Asseco Arka, która po kwarantannie rozbiła Anwil Włocławek. Jak wytłumaczyć to, że po długich przerwach i kilku dniach treningów zespoły grają tak dobrze? Na pewno działa efekt świeżości. Dzięki temu skuteczność i szybkość mogą być na wyższym poziomie. Oczywiście nie ma nic za darmo. Gdyby to było takie proste trenerzy częściej korzystaliby z przerw w treningach nawet w normalnych sezonach. Te braki mogą odbić się na kondycji i wytrzymałości. Nawet, jeżeli nie teraz to w innym momencie sezonu.

 

źródło: e-stargard.pl, spojniastargard.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved