Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Sergio Scariolo: Po kategorii do lat 20 zawsze czegoś brakuje

Sergio Scariolo: Po kategorii do lat 20 zawsze czegoś brakuje

fot. fiba.basketball

Hiszpania wygranymi z Polską i Izraelem w Gliwicach zakończyła eliminacje mistrzostw Europy koszykarzy. Jej trener Sergio Scariolo mówił m.in. o tym, jakie są plusy obecnego systemu kwalifikacji i czy w trakcie pandemii trudniej mu łączyć pracę z kadrą z obowiązkami w NBA.

Jesteśmy po dwóch cyklach kwalifikacji do wielkich turniejów rozgrywanych w formie okien w trakcie sezonu klubowego. Jak pan ocenia ten system rywalizacji reprezentacji, który sprawia, że nie może pan korzystać z graczy z NBA i Euroligi?



Sergio Scariolo: Moglibyśmy na ten temat rozmawiać bardzo długo. Jest wiele plusów i wiele niezbyt dobrych aspektów tego rozwiązania. Z naszej perspektywy to okazja na to, by dać szansę zawodnikom, którzy po rozstaniu z kadrą do lat 20 nie są jeszcze wystarczająco dobrzy, by grać w pierwszym zespole. Po kategorii do lat 20 zawsze czegoś brakuje i tak jest w wielu krajach. W Hiszpanii jest jeszcze trudniej, bo mamy wielu świetnych koszykarzy. W tych oknach reprezentacyjnych zawodnicy z NBA i Euroligi nie grali, więc mogliśmy popracować z innymi. Chcę patrzeć na sprawy pozytywnie, ale pewne rzeczy można poprawić. Liczymy wszyscy na więcej ładu w kalendarzach różnych rozgrywek. Mogę też powiedzieć, że okna są nie tylko dobre dla mnie, ale także dla klubów, którym oddajemy zawodników z większym doświadczeniem, motywacją, chęcią do gry. Czasem niestety zdarza się, że z kontuzjami i to jest ta gorsza strona.

Czy zawodnicy grający w tych meczach eliminacyjnych m.in. przeciwko Polsce mają szansę na występ w najmocniejszej reprezentacji Hiszpanii na igrzyskach olimpijskich w Tokio?

– Za wcześnie, by o tym mówić. Jesteśmy zadowoleni z ich gry i rozwoju. Większość wcześniej była w kadrach młodzieżowych i pracowaliśmy z nimi przez wiele lat. Jesteśmy dumni z tego jak pracujemy i jak działa nasz system. To najważniejsze. Decyzje kadrowe nie są zawsze tym, co się planuje na papierze. Rożne rzeczy się dzieją, więc ci zawodnicy muszą być gotowi.

Jest jeden zawodnik, który ani nie grał teraz, ani nie jest w NBA, ani w Eurolidze. To blisko 41-letni Pau Gasol. Niedawno pojawiły się plotki, że będzie występował w Barcelonie, ale zdementował je. Wierzy pan, że może zagrać na igrzyskach?

– My wszyscy czekamy na to, by zobaczyć Paua na parkiecie w barwach jakiegokolwiek zespołu, który będzie miał tyle szczęścia, że go zatrudni. Chcielibyśmy zobaczyć go grającego na najwyższym poziomie. Trzymajmy kciuki, by to się udało.

Pan teraz wraca do swojego grającego w NBA klubu Toronto Raptors, gdzie jest pan asystentem. Czy w trakcie pandemii było trudniej o zgodę Raptors na wyjazd na kadrę?

– Nie. Raptors świetnie podchodzą do mojej pracy z kadrą od pierwszego dnia. Chciałbym podziękować trenerowi Nickowi Nurse’owi, generalnemu menadżerowi Bobby’emu Websterowi, prezydentowi Masaiowi Ujiriemu. Zawsze są pomocni i pomagają mi realizować pracę. Faktem jest jednak, że pandemia utrudniła moją sytuację ze względu na protokoły sanitarne wprowadzone przez NBA. Tak naprawdę nawet nie wiem, co się wydarzy, gdy wrócę. Wiem, że będę testowany, ale nie wiem, kiedy pozwolą mi wrócić do pracy z Raptors. Mam nadzieję, że zrozumieją, że nie byłem na wakacjach w bańce w Polsce, ale w pracy.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved