Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Royce O’Neale – przez Litwę do NBA

Royce O’Neale – przez Litwę do NBA

fot. abc4.com

Pod względem koszykarskiej atmosfery chyba nie ma w Europie lepszego miejsca do gry niż Kowno. Ale Royce O’Neale nie wahał się zerwać umowy z Żalgirisem, gdy dostał ofertę z NBA.

Utah Jazz mają niespodziewanie najlepszy bilans w NBA korzystając m.in. z tego, że ich trzon składu zna się dobrze od kilku lat. Kontynuacja pracy często decyduje o sukcesach w najlepszej lidze świata. W pierwszej piątce Jazz wychodzą dwie gwiazdy Donovan Mitchell i Rudy Gobert, niegdyś (a może i teraz też?) czołowy rozgrywający ligi Mike Conley oraz świetny chorwacki skrzydłowy Bojan Bogdanović. A tym piątym jest Royce O’Neale, który po studiach był w USA niechciany, swoją zawodową karierę zaczynał przeciętną grą w Niemczech. Minęło pół dekady i obecnie jest uznawany za jednego czołowych defensorów nawet w całej w NBA.



W zasadzie jego nietypowa droga do Utah Jazz nie powinna dziwić, bo zawodnikom o takiej charakterystyce trudniej się przebić. O’Neale studiował na dwóch uczelniach (mało cenionej Denver i bardziej znanej Baylor) i nigdy nie był wybitny w jednym elemencie, ale bardzo wszechstronny. I twardy. Przed draftem w 2015 roku budził jednak niewielkie zainteresowanie i brak wyboru nie był zaskoczeniem. Agenci mówili mu wtedy, że powinien skoncentrować się na Europie, bo będzie w stanie zrobić tam dużą karierę. Ale jak wspominała w rozmowie z CBS Sports jego mama: O’Neale uznał, że jeśli jego droga do NBA ma prowadzić przez Europę, to chętnie się tam wybierze, ale tylko po to, by w końcu trafić do najlepszej ligi świata.

Cóż, nie do końca wytrwał w swoim postanowieniu, bo w 2016 roku odmówił Jazz. Był wtedy po sezonie w Ludwigsburgu i miał już podpisany kontrakt z hiszpańskim klubem z Gran Canarii. Pojechał jednak na organizowany przez Jazz obóz dla wolnych (w kontekście NBA) graczy i od razu zwrócił uwagę przedstawicieli zespołu. Nie tylko umiejętnościami, ale także wspomnianą twardością. Podczas jednej z akcji uderzony przypadkowo przez innego gracza stracił ząb. Powiedziano mu, że w tej sytuacji nie musi brać w dalszej części treningów. O’Neale odmówił i zdecydował się kontynuować pracę. Jazz próbowali go ściągnąć do Salt Lake City, ale wtedy się nie udało. – Uznał, że woli spędzić sezon w Hiszpanii i rozwinąć swoje umiejętności i okazało się, że długoterminowo to była dobra decyzja – wspominał szef skautingu Jazz Bart Taylor.

Gdyby Jazz podejmowali decyzję o jego przydatności tylko na podstawie gry na Wyspach Kanaryjskich, to pewnie nie zdecydowaliby się zatrudnienie O’Neale’a. Robił wiele rzeczy dobrze, ale nie był zdecydowanie wyróżniającą się postacią – jego średnie z całego sezonu to 8.2 punktu, 5.2 zbiórki, 2.1 asysty i 35% skuteczności z obwodu. Mógłby przejść niezauważony także po występach w lidze letniej w 2017 roku, gdy w barwach New Orleans Pelicans zdobywał przeciętnie ledwie 4.6 punktu. Ale Jazz pamiętali go z wcześniejszego obozu i postanowili zaoferować mu trzyletnią umowę. Był tylko jeden problem. O’Neale już wcześniej związał się z Żalgirisem Kowno, czyli klubem Euroligi z zakochanej w koszykówce Litwy. Miał w kontrakcie klauzulę pozwalającą na odejście do NBA i tym razem postanowił z niej skorzystać. Gdy podjął decyzję, to zadzwonił do mamy. – Mam złą i dobrą wiadomość. Zła to taka, że nie zobaczysz Litwy – powiedział.

O’Neale nie tylko wypełnił cały trzyletni kontrakt z Jazz, ale podpisał jego przedłużenie za zdecydowanie większą sumę – 36 milionów dolarów za cztery sezony. Jazz chwalą go za defensywę i dobry rzut z dystansu. To klasyczny zawodnik 3-and-D, który jednak regularnie zwiększa swój repertuar zagrań i jest coraz ważniejszy w zespole trenera Quina Snydera. W ostatnich play-off był już na stałe graczem pierwszej piątki, w której pozostał w obecnych rozgrywkach. 7.9 punktu, 6.6 zbiórki i 46% skuteczności z dystansu to najlepsze osiągnięcia w karierze, a pod względem liczby minut na parkiecie (32.3) jest drugi w zespole. A jeśli na koniec sezonu trafi do pierwszej lub drugiej piątki najlepszych defensorów ligi, to chyba nikt nie będzie szczególnie zaskoczony…

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved