Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Raymond Cowels wraca do Stargardu

Raymond Cowels wraca do Stargardu

fot. Tadeusz Surma/PGE Spójnia

Kolejny mecz pokazał, że PGE Spójnia Stargard potrzebuje wzmocnień. I wszystko wskazuje na to, że już niedługo PGE Spójnia Stargard będzie silniejsza. Jak poinformował Emiliano Carchia z portalu Sportando do Polski leci już Raymond Cowels III. To ma być wielki powrót strzelca do PGE Spójni Stargard.

Snajper, który rozegrał świetny sezon w biało-bordowych barwach według ustaleń włoskiego dziennikarza będzie mógł do grudnia rozwiązać kontrakt, jeżeli dostanie ofertę z zespołu grającego w Eurocupie lub lidze VTB. Co ciekawe to by oznaczało, że mógłby odejść do Stelmetu Enea BC Zielona Góra, który zagra w VTB.



To jednak zmartwienie na później. Na razie w Stargardzie czekają na przyjazd snajpera. Kibice bardzo cieszą się z jego powrotu. Po tym, co zobaczyli w meczu z GTK Gliwice (porażka 78:84) nie brakuje głosów, że sam Ray meczów nie wygra i nie wprowadzi drużyny do play-off. Pytanie o ten transfer dostał również trener Jacek Winnicki na pomeczowej konferencji prasowej. – Jeżeli dojdzie do jakichkolwiek zmian to w pierwszej kolejności zostanie opublikowane oświadczenie klubu w tej kwestii – skomentował krótko.

To będzie tylko standardowa formułka żeby ponownie fani nie zarzucali, że trener, a nie klub ogłosił transfer? Czy może jednak kryje się za nią coś więcej i dojdzie do większych zmian? Choć na ten moment różnie można oceniać grę zagranicznych koszykarzy to priorytet musi mieć wzmacnianie i rozszerzanie składu, a nie zwolnienia. Mecz w Gliwicach pokazał, jak krótką ławkę ma PGE Spójnia przy absencji kontuzjowanego Mateusza Kostrzewskiego. Gratuluję zespołowi z Gliwic zwycięstwa. Byliśmy dobrze przygotowani do tego meczu. Dobrze weszliśmy w mecz. Dobrze walczyliśmy. Nasza gra się dobrze układała. Niestety mamy bardzo krótką ławkę. Wąska rotacja. Nie jest łatwo w siedmiu ludzi na dużej intensywności grać cały mecz – ocenił Jacek Winnicki.

– Mieliśmy chwilowe wahania i to nas kosztowało. Prowadziliśmy +13 w pierwszej połowie. Dostaliśmy run 2:18. Nie mogliśmy tego zmienić. Wróciliśmy później do gry. Znowu byliśmy bardzo blisko i popełniliśmy błędy. Niestety przy tak krótkiej rotacji nie jest łatwo utrzymać rytm gry. To spowodowało, że zespół z Gliwic wygrał – dodał trener PGE Spójni Stargard.

źródło: e-stargard.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved