Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Radosław Piesiewicz: Zależy nam, by grać i to z kibicami na trybunach

Radosław Piesiewicz: Zależy nam, by grać i to z kibicami na trybunach

fot. pzkosz.pl

– Walczymy o kibiców, którzy są teraz przywiązani do siatkówki, a będą mogli zobaczyć, że koszykówka to fantastyczny sport – mówi Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Związku Koszykówki. – Działamy w niespotykanych wcześniej warunkach, każdy dba o swój interes: VTB nie ogląda się na inne rozgrywki, my nie czekamy na to, co zrobi Liga Mistrzów, a Euroliga nie patrzy na VTB. Każdy chce rozegrać swoją ligę, a my musimy zadbać przede wszystkim o dobro EBL – dodaje w wywiadzie dla Rzeczpospolitej.

Dlaczego Energa Basket Liga ma się zacząć tak wcześnie, czyli 27 sierpnia?



Radosław Piesiewicz:Staraliśmy się znaleźć złoty środek. Proszę pamiętać, że już 17 marca, jako pierwsi z lig halowych zakończyliśmy sezon w związku z rozwojem epidemii. Przed podjęciem decyzji spotkałem się z przedstawicielami lig piłki ręcznej, siatkówki, futsalu. Rozmawialiśmy z panią minister sportu, przedstawiliśmy nasz pomysł. Od 18 maja można już trenować w halach, oczywiście z zachowaniem środków ostrożności. Widzimy, że rząd powoli zaczynać uwalniać gospodarkę. Za chwilę pewnie będziemy mogli iść do kin, teatrów, fitnessu, a przecież widowiska sportowe mają podobną specyfikę. Zastanawialiśmy się, jak w tej sytuacji ma się odnaleźć Energa Basket Liga. Po rozmowach z członkami Rady Nadzorczej uznaliśmy, że najlepiej będzie wystartować 27 sierpnia. Gdy liga nie gra, to nikt nie zarabia. Rozmawiałem z zawodnikami i słyszałem: sezon skończył się 17 marca, nie zarabiamy. Poza tym, przerwa między marcem a sierpniem jest podobna jak ta między czerwcem a końcem września.

Włosi zaczynają od krajowego pucharu. Może to byłoby najlepsze rozwiązanie?

– Rozmawialiśmy z przedstawicielami lig zagranicznych i w całej Europie nie ma jednego pomysłu na to, jak i kiedy rozpocząć nowe rozgrywki. Rosyjska liga VTB będzie gotowa dopiero w listopadzie, a może w styczniu, liga łotewska mówi o marcu. Ligi hiszpańska i niemiecka na razie martwią się, kiedy skończyć obecny sezon. Przy podejmowaniu decyzji braliśmy pod uwagę, że może nadejść druga fala pandemii i wtedy będziemy mieli miesiąc zapasu, w czasie którego będzie można zawiesić rozgrywki.

Miejmy nadzieję, że jednak nie będzie drugiej fali epidemii. Co wtedy z terminarzem?

– Wtedy skończymy rozgrywki w połowie maja. Tak przygotowujemy kalendarz. Proszę pamiętać, że nam zależy, żeby grać i to grać z kibicami na trybunach. Gra się także dla widzów przed telewizorami, ale pełne widowisko jest wtedy, gdy na trybunach zasiadają kibice. W budżetach zespołów EBL wpływy z biletów stanowią duży procent. Regulamin rozgrywek i harmonogram procesu licencyjnego powinny być wysłane do klubów do 25 maja. Naturalnie, jeśli sezon startuje wcześniej, to i proces licencyjny będzie przeprowadzony wcześniej.

Kiedy zagracie turniej o Suzuki Puchar Polski, który wypadał w lutym, podobnie jak w całej Europie?

– Teraz będzie tak samo. Turniej ten zawsze jest przed okienkiem reprezentacyjnym. FIBA zapewniła nas, że okienka te zostają w przewidzianych wcześniej terminach. W listopadzie zmierzymy się z Rumunią i Izraelem. Następnie 18 lutego gramy z Hiszpanią, a 21 lutego z Rumunią i te dwa mecze odbędą się w Polsce. Nie po to budowaliśmy markę Suzuki Pucharu Polski, żeby teraz zmieniać zasady jego funkcjonowania. Drużyny chcą grać, turniej jest pokazywany w całości na sportowych antenach Polsatu, więc utrzymujemy rozgrywki w dobrze znanym kształcie. Czy będzie to Warszawa? Dziś nie jestem w stanie powiedzieć, gdzie będzie turniej. Chcielibyśmy grać w Warszawie, ale mamy pole manewru. Inne miasto złożyło swoją aplikację. Dodam, że jest to duże miasto wojewódzkie.

 

 

Przesunięcie sezonu nie skomplikuje gry w europejskich pucharach?

– Działamy w niespotykanych wcześniej warunkach, każdy dba o swój interes: VTB nie ogląda się na inne rozgrywki, my nie czekamy na to, co zrobi Liga Mistrzów, a Euroliga nie patrzy na VTB. Każdy chce rozegrać swoją ligę, a my musimy zadbać przede wszystkim o dobro EBL. Dla nas rozgrywki FIBA są kluczowe, ale też FIBA mówi jednoznacznie, że nie wie, kiedy rozegra LM, a jeśli nie wie, to nie możemy dopasować do tego kalendarza. Stelmet podobno chce grać w Lidze VTB. Ale kalendarz to nie jedyny problem. Przecież drużyny muszą wylatywać na mecze do innych państw, co więc będzie po ich powrocie? Czy będą przechodzić kwarantannę? Wczesny start to szansa dla naszej ligi, bo prezesi klubów mają szansę zakontraktowania ciekawych graczy. Na rynku panuje duża niepewność wśród agentów. Nikt nie wie, gdzie, kiedy i czy w ogóle sezon się rozpocznie. W tym samym momencie EBL daje jasny sygnał. Mam głosy, że udaje się dosyć dobrych graczy kontraktować do gry w naszej lidze. Może się okazać, że to będzie jedna z niewielu lig na kontynencie, które zagrają.

Rozmawiał Łukasz Majchrzyk – Rzeczpospolita

źródło: Rzeczpospolita

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-05-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved