Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Po przerwie wraca Energa Basket Liga

Po przerwie wraca Energa Basket Liga

fot. Andrzej Romański - plk.pl

Po 17 dniach przerwy spowodowanej meczami kadry i Pucharem Polski wracają rozgrywki Energa Basket Ligi. Przed finiszem rundy zasadniczej mamy kilka zagadek, a odpowiedzi poznamy w najbliższych dniach i tygodniach. Wciąż nie wiadomo, kto jako ósmy zagra w play-off, otwartą sprawą pozostaje kwestia spadku z ligi. Kto jeszcze się wzmocni i jak będzie wyglądał zespół Zastalu po przebudowie?

Okres transferowy kończy się 26 lutego o godzinie 16, więc klubom pozostało jeszcze tylko kilkadziesiąt godzin. W poprzednich latach zdarzało się, że zawodników zgłaszano dosłownie minuty przed terminem, więc powinniśmy być czujni do końca. Wydaje się mało prawdopodobne, by doszło do transferu, który znacząco zmieni układ sił w czołówce, ale z zaciekawieniem będziemy patrzeć na zespoły z czołowej siódemki, które są praktycznie pewne udziału w play-off.



Siedem zespołów (z Zielonej Góry, Wrocławia, Warszawy, Ostrowa Wielkopolskiego, Lublina, Sopotu i Szczecina) można uznać za pewniaków do ćwierćfinału. Ale kto uzupełni stawkę uczestników play-off? Faworytem tego wyścigu wydaje się PGE Spójnia Stargard (bilans 11-13), który świetnie zaprezentowała się w Pucharze Polski, gdzie doszła do finału. Na dodatek ekipa trenera Marka Łukomskiego ma korzystny terminarz, bo zagra z aż czterema zespołami z dołu tabeli i jeśli nie przegra tych spotkań, to tylko cud pozbawi ją ósmego miejsca. Za Spójnią są MKS Dąbrowa Górnicza (11-14) i GTK Gliwice (11-14), a w dalszym szeregu Polski Cukier Toruń (10-15) i Enea Astoria Bydgoszcz (10-15).

Ostatnia Polpharma Starogard Gdański wygrała do tej pory dwa spotkania mniej niż przedostatni HydroTruck Radom. Ma lepszy bilans bezpośrednich meczów, więc w przypadku kompletu porażek radomian starogardzianom wystarczą dwie wygrane. Po dzisiejszej wizycie w Zielonej Górze Polpharma podejmie Polski Cukier, Enea Astorię, PGE Spójnię i Anwil Włocławek. Pomóc powinny wymiany – rozgrywającego Jamesa Washingtona na Isaiah Williamsa i kontuzjowanego środkowego Petera Olisemeki na Kevina Johnsona. Szansa na 2-2 w czterech meczach u siebie jest realna, ale przecież równocześnie HydroTruck musiałby przegrać pięć razy. A w planie ma wyjazdy do Gliwic i Szczecina oraz mecze ze Spójnią, Anwilem i Asseco Arką Gdynia u siebie.

Po transferze Lundberga do CSKA Moskwa i wcześniejszym odejściu Marcela Ponitki do Parmy Perm w składzie Zastalu powstały dziury. W Zielonej Górze zdecydowali, że nie tylko je zapełnią, ale dokonali poważnej przebudowy zespołu. Kilku nowych koszykarzy (oprócz wymienionej dwójki odszedł także Blake Reynolds) zatrudnionych przez zdecydowanego lidera tabeli miesiąc przed końcem rundy zasadniczej to rzecz praktycznie niespotykana. Nikos Papas, Skyler Bowlin, Krzysztof Sulima (i jeszcze nieogłoszony, ale ponoć będący blisko David Brembly) nie są jednak nabytkami tylko w kontekście rywalizacji w kraju, ale w dużym stopniu także w lidze VTB, w której Zastal chce awansować do play-off. Jest blisko, ale potrzebuje jeszcze 1-2, a najlepiej 3 wygranych.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved