Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Przemysław Zamojski: Były prowadzone rozmowy z kilkoma klubami

Przemysław Zamojski: Były prowadzone rozmowy z kilkoma klubami

fot. championsleague.basketball

Nikt się nie spodziewał, że taki moment kiedykolwiek nastąpi. Przemysław Zamojski po siedmiu latach opuścił Zieloną Górę i przeniósł się do Włocławka. – Na pewno nie zakładałem takiego scenariusza, ale jak widać, życie lubi zaskakiwać. Zmieniłem klub i przede mną nowe rozdanie, nowa karta, z czego też bardzo się cieszę i czuję dużą ekscytację – mówi koszykarz w wywiadzie dla Gazety Lubuskiej.

Za jakiś czas dziwnie będzie wejść do innej szatni w hali CRS?



Przemysław Zamojski:Będzie to dla mnie trochę niecodzienna sytuacja, ponieważ przez ostatnich siedem lat zakładałem koszulkę Zastalu. Przyzwyczaiłem się do tego, ale czekam już na nowe wyzwania i jestem bardzo podekscytowany.

Jakie uczucie pojawiło się u pana w momencie opuszczania Zielonej Góry? Smutek, żal, a może coś zupełnie innego?

– Smutek i przywiązanie. Zakochałem się w tym mieście. Kibice, wszyscy ludzie, którzy nas wspierali, a także cała organizacja, mocno utkwili mi w pamięci i sercu. Na pewno czuję duży smutek, jednak coś się kończy, a coś zaczyna. To już jest za mną. Minęło kilka dni i już się oswoiłem z sytuacją.

Wydawało się, że umowa na kolejny sezon zostanie szybko podpisana. Dlaczego negocjacje aż tak się przeciągały?

– Mieliśmy już w poprzednim sezonie pewne ustalenia i dogadany kontrakt na dwa lata. Później warunki się zmieniły, gdy nadeszła pandemia koronawirusa. Nasze ustalenia zeszły na bok. Chcieliśmy wypracować nowe porozumienie. Niestety się nie udało. Myślę, że sytuacja z 3×3 nie była do końca pewna. Nie znaliśmy terminów turniejów. Dopiero na końcu negocjacji zostało ogłoszone, że turniej odbędzie się 26 maja. Wszyscy myśleli, że będzie to marzec lub kwiecień. Wyszło, jak wyszło.

Początkowo mówiono, że występy w kadrze 3×3 są główną przeszkodą przy negocjowaniu kontraktu.

– Zgadza się, ale gdy zobaczyłem oficjalną informację na stronie FIBY, to zauważyłem, że ten termin nie kolidował z naszymi rozgrywkami. Przekazałem to całej organizacji i trenerowi. Czasami tak w życiu bywa, że trzeba podać sobie rękę i pójść w drugą stronę.

Turniej turniejem, ale czy nie chodziło tu o udział we wcześniejszym zgrupowaniu kadry?

– Z tego, co rozmawiałem z trenerem kadry Piotrem Renkielem, zgrupowanie zacznie się na początku maja, czyli w terminie najważniejszego momentu w PLK. Jestem po słowie z trenerem, on rozumie sytuację i wie, że to najważniejszy czas w sezonie. Na pewno będzie czekał, żeby sprawdzić mnie w późniejszym terminie, dopiero tuż przed turniejem kwalifikacyjnym.

Trener Tabak jasno dał do zrozumienia, że nie widzi pana w zespole?

– Darzę bardzo dużym szacunkiem trenera Zana Tabaka. W trakcie naszej rozmowy trener nie był w stanie jasno określić mojej roli w zespole. Nie wiedział, w jaki sposób byłbym przydatny drużynie. To był dla mnie jasny sygnał, żeby szukać zastępczej opcji i spróbować swoich sił w innym miejscu.

Które mistrzostwo najlepiej smakowało?

– Chyba to zdobyte w Zielonej Górze przeciwko Polskiemu Cukrowi Toruń. W tamtym spotkaniu jeszcze pod koniec trzeciej kwarty mieliśmy kilkanaście punktów straty. W czwartej kwarcie wrzuciliśmy wyższy bieg i zaczęliśmy odrabiać straty. To był fajny moment, który na długo utkwił mi w pamięci.

Miał pan też oferty z innych klubów? Mówiono o m.in. BM Slam Stali Ostrów Wlkp.

– Były prowadzone rozmowy z kilkoma klubami. Niektóre bardziej konkretne, inne mniej. Od samego początku Anwil Włocławek był wysoko na tej liście i szybko rozpoczął negocjacje. Widziałem, że bardzo im zależy na pozyskaniu mojej osoby. Finalnie tak się zakończyło, że wylądowałem we Włocławku.

Anwil skusił przede wszystkim grą o najwyższe cele?

– Jasne, że tak. To renomowana firma, która zawsze gra o najwyższe lokaty w polskiej lidze. Jest atmosfera, kibice i super miejsce do grania. U nich koszykówka też jest religią, podobnie jak w Zielonej Górze. Nic innego, tylko trenować, czekać na nadchodzący sezon i wygrywać.

Rozmawiał Jakub Kłyszejko – więcej w Gazecie Lubuskiej

źródło: Gazeta Lubuska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-07-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved