Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Przemysław Sęczkowski: Ten sezon jest dla nas specyficzny

Przemysław Sęczkowski: Ten sezon jest dla nas specyficzny

fot. euroleague.net

– Sytuacja z koronawirusem utwierdziła nas w przekonaniu, że warto dać szansę młodym Polakom – mówi Przemysław Sęczkowski. W wywiadzie dla serwisu trojmiasto.wyborcza.pl opowiada również o transferach i celach klubu z Gdyni.  – Jak zawsze – chcemy zwycięstw. Jak co roku staramy się mierzyć wysoko – twierdzi prezes Asseco Arki.

O co gra w tym sezonie Asseco Arka?



Przemysław Sęczkowski: Jak zawsze – chcemy zwycięstw. Jak co roku staramy się mierzyć wysoko.

A co to konkretnie oznacza? Czy mówiąc o mierzeniu wysoko ma pan na myśli awans do play-off?

– Oczywiście. Poprzedni sezon był dla nas trudny. Po przedwczesnym zakończeniu rozgrywek w marcu zostaliśmy postawieni w trudnej sytuacji. Po pierwsze, z uwagi na pandemię. Nie byliśmy pewni, czy sponsorzy wciąż będą w stanie asygnować takie same środki. Niestety, okazało się, że pieniędzy będzie mniej. Po drugie, sprawy komplikowały restrykcje i ograniczenia związane z podróżami. Dlatego też zrezygnowaliśmy w tym sezonie z usług graczy zagranicznych i powróciliśmy do polskiego składu. Chcemy wyciągać pozytywne wnioski, połączyliśmy doświadczenie z młodością; skoro nie ściągamy do klubu obcokrajowców, to dajemy realną szansę na rozwój młodszym, rodzimym koszykarzom.

Czyli jest pan zwolennikiem w całości polskiego składu?

– Jak najbardziej. W tej drużynie mamy naprawdę świetną młodzież, która zawsze daje z siebie wszystko. Jak każdy w Polsce cierpimy na pandemii, ale staramy się działać możliwie najlepiej za pieniądze, którymi dysponujemy. Dlatego też skład, jaki w tym sezonie mamy, funkcjonuje raz lepiej, raz gorzej. Sytuacja z koronawirusem utwierdziła nas w przekonaniu, że warto dać szansę młodym Polakom. I to nie tylko w momentach, gdy wynik jest już rozstrzygnięty.

Kibiców nurtuje pytanie, czy środki, które obecnie macie do dyspozycji, pozwolą jeszcze na wzmocnienie drużyny? Bo – mimo wszystko – skład wydaje się nieco wąski, szczególnie przy licznych kontuzjach, z którymi się borykacie.

– Ten sezon jest dla nas specyficzny. Wychodzimy z założenia, że gramy takim składem, na jaki nas stać przy obniżonym budżecie i pandemii. Nie spodziewałbym się więc ruchów kadrowych. Nadal będziemy promować młodzież. Nie brakuje opinii mówiących o przepaści pomiędzy ekstraklasą a jej zapleczem, szczególnie jeśli chodzi o juniorów. Bardzo często zawodnicy, którzy wyróżniają się w rozgrywkach młodzieżowych, potem nie przebijają się do elity. Chcemy pokazać, że może być inaczej. Stąd miejsce w kadrze meczowej dla Kaszowskiego czy Pluty.

Czy w takim razie możliwe jest dołączenie do pierwszego zespołu kolejnego juniora?

– Zdecydowanie. Każdy z nas chciałby walczyć o najwyższe cele, ale mierzymy siły na zamiary. Wolę dać szansę młodym niż na siłę wzmacniać zespół obcokrajowcem. W tym sezonie pokazujemy, że nawet bez nich można z powodzeniem walczyć z każdym. Chcę pokazać, że pieniądze, które firma Asseco oraz miasto Gdynia inwestują w nasz klub, nie idą w błoto. Moim celem jest pokazanie ciągu: od młodego chłopca, który zafascynował się koszykówką w dzieciństwie, aż po dobrego zawodnika, występującego nie tylko na parkietach ekstraklasy, ale i w mocnych ligach europejskich. Kimś takim był Mateusz Ponitka. Jestem przekonany, że będą następni.

Ingeruje pan w budowę składu?

– Nie. Odkąd zostałem prezesem klubu, w pamiętnych czasach trenera Tomasa Pacesasa, wyznaję tę samą filozofię. Boisko i aspekty sportowe należą do szkoleniowca, a prezes zarządza klubem. Tegoroczna drużyna to autorska wizja Przemysława Frasunkiewicza. To on odpowiada za to, jak na parkiecie prezentuje się zespół, i to on cieszy się z jego sukcesów.

Rozmawiał Miłosz Romański – cały wywiad w serwisie trojmiasto.wyborcza.pl

źródło: trojmiasto.wyborcza.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved