Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Przemysław Sęczkowski: Działamy tak jak rzeczywistość nam pozwala

Przemysław Sęczkowski: Działamy tak jak rzeczywistość nam pozwala

fot. euroleague.net

– Liczę na atrakcyjny mecz i emocje. Będziemy walczyć, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Ciężko prognozować rezultat. Mecze otwarcia zawsze są wyjątkowe i rządzą się swoimi prawami. Na pewno zespół da z siebie sto procent – mówi przed meczem ze Stalą Ostrów Wielkopolski prezes Asseco Arki Gdynia, Przemysław Sęczkowski.

W czwartek zaczynacie sezon w Energa Basket Lidze. Przełożyliście pierwotną inaugurację ze względu na przypadki koronawirusa w zespole. Jak wygląda sytuacja zdrowotna przed pierwszym meczem?



Przemysław Sęczkowski:Wątpliwe aby zagrał Krzysztof Szubarga, bo dopiero został dopuszczony do zajęć po kolejnych testach na obecność koronawirusa. Reszta kadry jest do dyspozycji trenera Przemysława Frasunkiewicza.

Poprzednie sezony kończyliście na trzecim i czwartym miejscy. Jaki jest cel na obecne rozgrywki, do których tym razem przystępujecie w krajowym składzie?

– Nie stawiam przed zespołem celu minimum. Zawsze mierzymy najwyżej jak się da, ale nie nakładam na drużynę presji w postaci konkretnego wyniku. Gramy o zwycięstwo w każdym meczu. Mamy dobrą drużynę i dojrzałego trenera, którzy na pewno zrobią wszystko, aby Asseco Arka jak najlepiej zafunkcjonowała w tym trudnym sezonie.

Koronawirus mocno dał się wam we znaki?

– Wpłynął nie zmniejszenie budżetu, musieliśmy poddać zawodników kwarantannie, do tego stawia wiele znaków zapytania przed całym sezonem. Po pierwsze, zdajemy sobie sprawę, że zarówno wspierający nas sponsorzy jak i miasto funkcjonują teraz w wyjątkowych okolicznościach, które generują dodatkowe obciążenia. Po drugie, nie sposób przewidzieć czy i w jaki sposób dokończymy ten sezon, jak będzie przebiegał. Wystarczy kilka zachorowań i może zostać poważnie zakłócony. Nie wiemy nawet czy wystartują rozgrywki europejskie, bo w każdej chwili loty mogą zostać wstrzymane, może pojawić się potrzeba wysyłania drużyn na kwarantannę. FIBA nie ma jeszcze określonego planu, co robić.

Koncepcja polskiego składu przysporzyła wam sporo sympatii w sezonie 2016/17. Wraca podyktowana koniecznością jako opcja na jeden sezon czy może zapanować w Gdyni na dłużej?

– Ta koncepcja może przetrwać dłużej. Ciężko prognozować, bo codziennie wstajemy i patrzymy jak sytuacja się zmienia. Działamy tak jak rzeczywistość nam pozwala. Boję się prognozować, reagujemy na bieżąco. Zobaczmy jak przebrniemy przez okres jesienno-zimowy. Już nie tylko lekarze, a nawet matematycy zajmują się zagadnieniami dotyczącymi tego, jakie piętno może w różnych dziedzinach odcisnąć pandemia. Zobaczymy, które teorie będą najbliższe prawdzie i wtedy będziemy podejmować decyzje.

Jak decyzję o graniu polskim składem przyjęli zagraniczni koszykarze, z którymi byliście wcześniej związani?

– Może poza wyjątkiem jednego agenta, było pełne zrozumienie. Nie ma podstaw, aby groziły nam jakieś kary czy pozwy za rozwiązanie umów. Każdy wie, że sytuacja jest wyjątkowa. Poprzedni sezon skończył się niespodziewanie i nie było podstaw, aby dalej wypłacać zawodnikom pensje z tytuły rozgrywek. Pandemia to siła wyższa. Z naszej strony nie było żadnej złośliwości, zapłaciliśmy koszykarzom wszystko to, co mogliśmy zapłacić. Wierzę, że ze wszystkimi osiągnęliśmy pełne porozumienie.

Kto będzie faworytem do medali w Energa Basket Lidze?

– Patrząc po składach widać kluby, które mocno zainwestowały w zawodników zagranicznych. Takich pokupował klub z Ostrowa Wielkopolskiego, takich graczy mają w Zielonej Górze, ciekawie zespół poukładano w Lublinie. Te drużyny z natury są bardziej predestynowane do podium. Mają mocne składy, ale pamiętajmy, że sport jest pełen niespodzianek.

Jak wygląda kwestia wpuszczania kibiców na mecze w Gdynia Arenie?

– Mamy zgodę na zapełnienie 50 procent pojemności trybun. Wdrażamy wszelkie zalecane procedury aby zapewnić maksymalne bezpieczeństwo kibicom, naszym pracownikom i obsłudze hali. Sprzedaż biletów prowadzona będzie wyłącznie internetowo.

Na co pan liczy podczas inauguracyjnego meczu przeciwko Arged BMSLam Stali?

– Liczę na atrakcyjny mecz i emocje. Będziemy walczyć, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Ciężko prognozować rezultat. Mecze otwarcia zawsze są wyjątkowe i rządzą się swoimi prawami. Na pewno zespół da z siebie sto procent.

Rozmawiał Rafał Sumowski – sport.trojmiasto.pl

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved