Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Przemysław Frasunkiewicz: Ten zespół musi uwierzyć, że może wygrać

Przemysław Frasunkiewicz: Ten zespół musi uwierzyć, że może wygrać

fot. Andrzej Romański - plk.pl

– Nie planujemy na razie zmian, ja zespół objąłem dopiero w dniu przed meczem, na razie chciałbym wszystkich zawodników poznać. Na pewno nie będzie pozwolenia na człapanie sobie na boisku. Może trochę zabrakło zdrowia, kwarantanna być może miała jakiś efekt. Musimy zrobić wszystko, by ten zespół funkcjonował jak najlepiej – mówi trener Anwilu Włocławek, Przemysław Frasunkiewicz.

Anwil przegrał swoje pierwsze spotkanie pod wodzą nowego trenera Przemysława Frasunkiewicz. – Myślę, że zagraliśmy dobre zawody tylko w pierwszej połowie, przez pierwsze 20 minut, może 25. Potem po naszych błędach w obronie i ciężkich rzutach Trefla przeciwnik nam odskoczył, głowy nam opadły i ten mecz nam uciekł. Trzeba jednak zrozumieć zawodników, byli pod presją, zmiana trenera, to wszystko wokół spowodowało, że koncentracja była bardzo krucha – przyznał szkoleniowiec drużyny z Włocławka.



– Zadowolony jestem z tego, jak zaczęliśmy, bardzo agresywnie, wykonywaliśmy założenia taktyczne, ale musimy to kontynuować przez 40 minut. Teraz większość meczy mamy na wyjeździe i jeśli tylko zachowamy koncentrację przez cały mecz, to jestem przekonany, że będzie nam się udawało wygrywać. Jeśli nie, to trzeba być bardzo odpornym psychicznie i fizycznie – dodał Przemysław Frasunkiewicz.

– Od początku meczu dobrze walczyliśmy, biliśmy się, graliśmy z zębem. Od trzeciej kwarty nasza intensywność trochę spadła, już nie byliśmy tak skuteczni w obronie i co za tym idzie nie trafialiśmy też otwartych rzutów. Trefl odjechał, nam ciężko było wrócić do meczu, może trochę zabrakło nam sił. Musimy pracować, by grać lepiej – przyznał po spotkaniu gracz Anwilu, Przemysław Zamojski.

Trener Frasunkiewicz przejął zespół z Włocławka dzień przed meczem w Sopocie i nie zdążył jeszcze wprowadzić swoich rozwiązań taktycznych. – Nie da się zmienić taktyki w ciągu jednego treningu rzutowego. Odbyłem indywidualne rozmowy z zawodnikami, chciałem wiedzieć co myślą, jak się czują, czy mają jakieś problemy. Nie było sensu zmieniać założeń, które zespół przygotowywał od jakiegoś czasu. Co innego jednak założenia, a co innego ich realizacja na boisku. 20 minut była taka gra jak chcieliśmy, potem trochę zawahania… Zdajemy sobie sprawę, że czasu jest bardzo mało i jesteśmy w ciężkiej sytuacji. Trzeba brać się do pracy, efekty będą widoczne może za dwa dni, może za pięć – mówił szkoleniowiec.

– Nie chciałbym nikomu zarzucać braku zaangażowania, bo w tym meczu wszyscy do pewnego momentu się bardzo starali, ale widać słabsze morale po prostych błędach. U graczy doświadczonych to się nie powinno w ogóle zdarzyć. Większość rzutów nie wpada niż wpada, ale tak jest na całym świecie. Oczywiście gdy w drugiej połowie dwa lub trzy razy nie wróciliśmy się do obrony, to z tego wpadły nam łatwe punkty i to jest nie do zaakceptowania. Ten zespół musi uwierzyć, że może wygrać – przyznał trener Frasunkiewicz zapytany o największe obecnie problemy swojego zespołu.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved