Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Przemysław Frasunkiewicz: Nie było łatwo

Przemysław Frasunkiewicz: Nie było łatwo

fot. Andrzej Romański - plk.pl

– Zawsze tak jest, że gdy ucieka nam koncentracja, to zdarzają nam się straty i potem ciężko nam wrócić do meczu. Na szczęście w drugiej połowie wszyscy gracze włączyli drugi bieg i mogliśmy wygrać – cieszył się po wygranym meczu z Polpharmą trener Asseco Arki Gdynia, Przemysław Frasunkiewicz. – Weszliśmy w mecz po raz kolejny troszeczkę słabiej, ale po przerwie to 36 punktów wynikało z naszej agresywnej obrony – dodał Mateusz Kaszowski.

Asseco Arka Gdynia pokonała w zaległym meczu 1. kolejki Energa Basket Ligi Polpharmę Starogard Gdański, chociaż do przerwy miała 11 punktów straty do rywali. – Nie było łatwo, Polpharma zagrała bardzo dobre spotkanie. Na początku graliśmy ospale, osiem strat w pierwszej kwarcie, cudem przegrywaliśmy tylko 5 punktami. Natomiast w trzeciej kwarcie, gdzie rzuciliśmy 36 punktów, nie mieliśmy żadnej straty. Zawsze tak jest, że gdy ucieka nam koncentracja, to zdarzają nam się straty i potem ciężko nam wrócić do meczu. Na szczęście w drugiej połowie wszyscy gracze włączyli drugi bieg i mogliśmy wygrać – mówił po meczu trener Arki, Przemysław Frasunkiewicz.



– To był mecz walki, jeśli oddajemy 26 rzutów wolnych, to 70% skuteczności jest przyzwoitym procentem. Ja nigdy nie mam o to pretensji do zawodników, wiem, że każdy chce trafić i o tym za dużo się nie rozmawia. Natomiast straty, brak agresji, pozycja w obronie, rzucanie się na piłkę – to są rzeczy, które nie każdy chce robić i na tym się skupiamy. Rzutów osobistych mogą nie trafiać nawet najlepsi strzelcy, a czasem trafia się z nieprawdopodobnych pozycji – dodał szkoleniowiec gdynian.

– Weszliśmy w mecz po raz kolejny troszeczkę słabiej, ale po przerwie to 36 punktów wynikało z naszej agresywnej obrony. Energię mieliśmy na dużo wyższym poziomie, przez co broniliśmy agresywnie, mocniej niż w pierwszej połowie. Byliśmy też bardziej skoncentrowani, mieliśmy mniej strat i wygraliśmy ten mecz – przyznał po meczu z kolei gracz gdyńskiego zespołu, Mateusz Kaszowski.

W tym meczu w zespole Arki zabrakło jeszcze kontuzjowanego Bartłomieja Wołoszyna.Bartek już teraz chciał grac. On nawet jakbym miał złamaną nogę, chciałby grać, ale jest zbyt ważnym zawodnikiem, by ryzykować odnowienie kontuzji. Postanowiliśmy, że w tym meczu jeszcze nie zagra, ale liczę, że w kolejnym już jakieś minuty dostanie – stwierdził Frasunkiewicz.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved