Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Procedura licencyjna łatwiejsza dla klubów EBL

Procedura licencyjna łatwiejsza dla klubów EBL

fot. Łukasz Żuchowski

W nowym regulaminie rozgrywek Energa Basket Ligi (którą zarządza Polska Liga Koszykówki) pojawiło się sporo zmian w porównaniu z poprzednimi wersjami. Wiele z nich było zaskakujących i budzących kontrowersje. – Przemodelowaliśmy pewne rzeczy na bazie tego, co było przez ostatnie 10 lat. Główna filozofia, która nam przyświeca jest taka, że chcemy chronić głównych aktorów widowiska, czyli zawodników – podkreśla wiceprezes PLK, Grzegorz Bachański.

Dokumenty finansowe określające minimalny budżet klubu w kwocie nie niższej niż 2 miliony złotych brutto. Bilans oraz rachunek zysków oraz strat spółki od ostatniego stycznia do kwietnia, a także za 3 ostatnie lata obrotowe. Zaświadczenia z ZUS i US o niezaleganiu z podatkami i składkami na ubezpieczenia lub ugody z tymi instytucjami. Wymienione elementy były niezbędne przy składaniu wniosku o licencję okresową klubu jeszcze w poprzednim sezonie. Obecnie w regulaminie ich nie znajdziemy. Do wniosku nadal należy dołączyć informację o braku zobowiązań wobec FIBA, PZKosz, okręgowych związków i klubów. Budżetu nie trzeba jednak dokumentować. Wystarczy oświadczenie, że klub ma zapewnione finansowanie swojej działalności w kwocie nie niższej niż 2 miliony złotych brutto.



Dotychczasowe weryfikacje nie zapobiegły historiom takim jak np. wycofanie się Czarnych Słupsk w trakcie sezonu. Nie mamy jako liga wystarczających narzędzi, nie jesteśmy podmiotem uprawnionym do pewnych działań, więc postanowiliśmy weryfikować nieco inaczej. Są przepisy związane z Urzędem Skarbowym i ZUS-em, każdy prezes spółki akcyjnej powinien je znać. Jeśli nie będzie płacił składek, to zostanie ukarany. Jeśli będzie chciał oszukać i nabrać zawodników, to skończy w trybunale albo innych instytucjach. Oświadczenie woli o budżecie też powoduje pewne konsekwencje prawne – tłumaczy wiceprezes PLK. – Nie wyciągam z tego regulaminu wniosku, że kluby będą oszukiwać – dodaje.

Drugą najpoważniejszą zmianą w regulaminie jest rezygnacja z międzynarodowego trybunału arbitrażowego (BAT) w przypadku rozstrzygania sporów. Nowy zapis mówi tylko o STA. – W wielu krajach stawia się na lokalne sądy. Tym bardziej, jeśli są tańsze i w naszej ocenie lepsze – zauważa Bachański dodając, że skoro prawo nie działa wstecz, to nie ma wymogu zapisów o STA w umowach zawartych przed publikacją regulaminu. Kontrakty co prawda nie będą trafiały do ligi, ale jeśli w przypadku sporu okaże się, że w umowie brakuje zapisu o STA, to klub wedle zapowiedzi mogą czekać konsekwencje i sankcje.

W lidze mają nadzieję, że skoro kluby same nalegały, by postawić na STA, to nie będą kombinować i zgadzać się na wpisywanie w umowy BAT-u. To niekoniecznie będzie proste w przypadku rozmów z zawodnikami zagranicznymi, którzy mogą obawiać się lokalnego trybunału. Istnieje też niepokój, że potencjalnych spraw będzie dużo, bo zaległości w płatnościach nie brakowało przecież przy poprzednich regulacjach. A skoro klub nie będzie musiał przedstawić dokumentów potwierdzających posiadanie wymaganego budżetu, to może okazać się, że nie ma faktycznie deklarowanych pieniędzy.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-05-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved