Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Prezydent Zielonej Góry o 10 mln zł długu Zastalu, jest odpowiedź prezesa

Prezydent Zielonej Góry o 10 mln zł długu Zastalu, jest odpowiedź prezesa

fot. basketzg.pl

Czarne chmury zbierają się nad koszykówką w Zielonej Górze? Prezydent Janusz Kubicki twierdzi, że Zastal tonie w długach, ponoć uzbierało się aż 10 milionów zł. To gigantyczna kwota. – Prawda jest taka, że radzimy sobie i damy radę – odpowiada Janusz Jasiński, szef klubu.

Od jakiegoś czasu w mediach społecznościowych trwa publiczna „pyskówka” między miastem, a Zastalem. Dyskusja wzięła swój początek po tym, jak z pracy w radzie nadzorczej klubu – po 12 latach – zrezygnował przedstawiciel Urzędu Miasta Konrad Witrylak. Poinformował o tym na Facebooku, ale nie podał powodów swojej rezygnacji. Za to wymienił się „uprzejmościami” z właścicielem klubu Januszem Jasińskim.



Nastąpiło bardzo chłodne pożegnanie. Jakiś czas wcześniej chłodno też zrobiło się na linii klub-miasto. Na pewno zaiskrzyło między prezydentem Januszem Jasińskim i właścicielem klubu, mówiło się nawet, że konflikt ma podtekst polityczny. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że prezydent ma dość polityki finansowej klubu, który co roku od miasta otrzymuje sporą dotację (ostatnio 1,5 mln zł).

Prezydent Janusz Kubicki – od jakiegoś czasu bardzo aktywny w mediach społecznościowych – ma w zwyczaju za pośrednictwem Facebooka informować zielonogórzan nawet o bardzo istotnych sprawach. Nie inaczej stało się w przypadku koszykarskiego klubu. Nie od dziś wiadomo, że Zastal boryka się z problemami finansowymi, ma sporo zaległości wobec byłych zawodników i trenerów, ale z wpisu prezydenta wypadła prawdziwa „bomba”. Według Janusza Kubickiego klub ma aż 10 milionów zł długu!

Fragment wpisu Janusza Kubickiego z Facebooka

„Z jednej strony widzę, jak pięknie grają, a z drugiej wiem, że klub tonie… Tonie w długach. Są one przeogromne. W tamtym sezonie właściciel zapewniał, że klub ma się dobrze. Ma wprawdzie długi, ale można je spłacić i wychodzi na prostą, dlatego prosi o dalsze wsparcie miasta. My poprosiliśmy tylko o jedną informację, ile jest tych długów? Ponieważ planowaliśmy kupić akcje klubu była to dla nas KLUCZOWA informacja. Niestety po wstępnej analizie okazało się, że nie można kupić akcji, bo klub jest… BANKRUTEM. Jeżeli miasto zdecydowałoby się na taki krok, to Prezydentowi groziło więzienie za świadome działania na szkodę miasta. Dlatego szukaliśmy innej drogi. Właściciel poinformował nas, że długi po sezonie wynoszą ok.6 000 000 zł. Zaangażowaliśmy się, pomogliśmy znaleźć poważnych sponsorów, byłem gotów przedstawić Radzie Miasta propozycję wsparcia finansowego. Przygotowaliśmy program naprawczy, ustaliśmy zasady. Mieliśmy wyłożyć ok. 4 000 000 zł na bieżącą działalność, a reszta wpływów za bilety, od pozostałych sponsorów miało dać podstawy do spłaty zobowiązań. Klub spłacił 4 000 000 zł – tak twierdzi właściciel. Czyli prosty rachunek, ile zostało długów? Powinno być 2 000 000 zł. Czyli idziemy w dobrą stronę, jesteśmy na prostej. Niestety okazuje się, że teraz na ten sezon potrzeba… jeszcze więcej kasy. „Odnalazły” się kolejne długi w stosunku do trenerów, zawodników, agentów… I wtedy do drzwi Urzędu zastukał KOMORNIK. Pewnie wyczytał w mediach, że miasto jest udziałowcem klubu i przyszedł do nas z tytułem wykonawczym, byśmy zapłacili długi „Zastalu”. Zaczęliśmy „szperać” głębiej, pytać nie tylko właściciela, okazało się, że potrzeby finansowe klubu to ok. 10 000 000 zł!!! Słownie dziesięć milionów złotych. Tyle potrzeba by uratować „Zastal”. Gigantyczna kwota. Czyli dług klubu to nie 2 000 000 zł jak zapewniał właściciel, tylko pięć razy tyle”.

W dalszej części prezydent Zielonej Góry pisze:

„Miasto rokrocznie przekazuje, kwotę ok. 1 500 000 i utrzymuje halę (klub brał wpływy z biletów i nie płacił za korzystanie z obiektu). To się nie zmieniło, w tym roku również klub dostał (mimo COVID) 1 500 000. Niestety tak jak pisałem, niczym deus ex machina, niespodziewanie jak złoczyńca zza węgła, wyskakują kolejne należności: Bestia, Zamoj, Sokół, Mokros, zagraniczni zawodnicy. Choćby Kodi Justice, któremu klub zalega 120 000 dolarów!!! Trenerzy Gronek, Adamek i wielu innych też upominają się o zaległe wypłaty. Powiedzmy, zaskoczyło to nas wszystkich. Myślicie, że łatwo jest na to patrzeć? Na dodatek w tym roku klub zakontraktował 7 zawodników zagranicznych, chodź grać może tylko 6!!! Jeden jest na zapas!!! Wiecie czemu Falubaz nie zatrzymał Vaculika, ani nie kupił Łaguty? Bo nie ma kasy!!! A wiecie czemu Zastal kupuje zawodników, którzy siedzą na ławce? Bo nie ma kasy!!! Prawda, to nielogiczne i bez sensu. Ale to jest PRYWATNY klub i właściciel sam podejmuje decyzje, ma do tego prawo. Nic mi by nam nie było do tego, gdyby właściciel nie zwracał się najpierw o pomoc dla miasta, a potem oskarżał Prezydenta, iż to przez prezydenta upada koszykówka. Drogi Januszu jak się narobiło długów, to trzeba je uregulować, a nie mówić, że miasto ma zapłaci!!! Nie chcę się pastwić, ani kopać leżącego, ale nie mogę pozwolić, aby mówiono, że miasto wstrzymało dotacje i dlatego koszykówka upada. NIE przez miasto klub pada. Miasto się ze swoich zobowiązań wywiązało!”

Janusz Jasiński pod wpisem prezydenta Janusza Kubickiego napisał:

„Mój komentarz jest tylko jeden. Panie Prezydencie proszę naprawdę ochłonąć . Nikt nie jest Pana wrogiem. Pisze Pan nieprawdę – niestety nie pierwszy raz, ale ja nie będę następnym Pana „medialnym” występem. Klub pracuje – zapłacił trzecią w tym sezonie pensję dla zawodników, wszyscy są pod kontraktem, realizujemy wyroki BAT i STA. Denerwuje chyba kogoś ta sytuacja? Od sierpnia proszę o spotkanie, ale Pan nie ma czasu…? Ostatni SMS od Pana to termin spotkania po Nowym Roku. Czekam, bo zgoda buduje. Nie może Pan wybaczyć mi jako Przewodniczącemu OPZL, że nie przyłożyłem ręki do zmiany władzy w Sejmiku Województwa – przecenia Pan moje wpływy – data 5 sierpnia i moje wystąpienie na sesji sejmiku to był Pana wyrok na klub. Ledwo dwa tygodnie wcześniej odebrał Pan z Konradem Witrylakiem złote medale na Galii w Warszawie. Naprawdę proszę zrozumieć, nikt z nas nie jest Pana wrogiem”.

W jednym z kolejnych komentarzy Janusz Jasiński dodał jeszcze to: „Prawda jest taka, że radzimy sobie i damy radę. Nie chcemy żadnych dodatkowych pieniędzy – tylko tyle, co żużel”.

źródło: Gazeta Lubuska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved