Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Powrót NBA: Los Angeles Lakers

Powrót NBA: Los Angeles Lakers

To już! Dziś w nocy powraca najlepsza koszykarska liga świata. Po niemal pięciu miesiącach pauzy, będziemy mogli zobaczyć w akcji drużyny NBA. W serii Powrót NBA zaprezentowaliśmy dotychczasowe podsumowanie występów niemal każdej drużyny, która zagra w Orlando. Pozostała nam już tylko jedna drużyna.

Pozostali już tylko ci, którzy przez ostatnie lata niemiłosiernie cierpieli. Pozostali ci, którzy szesnaście razy wygrywali ligę i do roku 2014 tylko cztery razy nie zagrali w play-off, po czym nie awansowali do decydującej fazy przez ostatnich sześć lat, a teraz wracają w wielkim stylu i prawdopodobnie przystąpią do play-off z pierwszego miejsca na Zachodzie. Pozostali już tylko Lakersi.



Los Angeles Lakers:
Bilans spotkań: 49-14,
Miejsce w Konferencji Zachodniej – 1

Podsumowanie sezonu 

Połączenie LeBrona Jamesa z Anthonym Davisem natychmiast opłaciło się Lakersom, ponieważ obaj gracze spełnili oczekiwania klubu, kibiców i realizują też własne ambicje. Zespół przejął objął panowanie na Zachodzie. Do tej pory dwaj liderzy dają zespołowi w każdym meczu średnio około 50 punktów, 17 zbiórek i 14 asyst i mnóstwo ważnych impulsów. Prawdopodobnie są najlepszym duet NBA i pod względem wpływu na drużynę można ich porównać z parą Stephen Curry-Kevina Durant w ostatnich kilku sezonach. W końcu Lakers nie mogą narzekać na pecha, poza kilkoma drobnymi wyjątkami, które się ze sobą nie zazębiały, Jeziorowców ominęły kataklizmy, a kontuzje ominęły LeBrona i Davisa. Z kilkoma rozproszonymi wyjątkami, ten sezon pozostał wolny od czkawek dla Lakers, głównie dzięki utrzymaniu zdrowia LeBrona i Davisa. Przed restartem sezonu entuzjazm studzi nieco rezygnacja z gry Avery’ego Bradleya, ale wciąż Jeziorowcy są w doskonałym miejscu, żeby zaatakować szczyt.

Wyróżniający się zawodnik

Alex Caruso w tym sezonie był wielkim zaskoczeniem. Powoli jego akcje rosły, aż znalazł się w miejscu, gdzie sztab trenerski wolał stawiać na niego, niż na Rajona Rondo. Caruso objął rolę, w której dostaje więcej odpowiedzialności w zależności od rywala i sytuacji na parkiecie. Trafia 35,5% rzutów za 3 punkty (spadek z 48% w zeszłym sezonie), ale może być niebezpieczną opcją, gdy LeBron szuka wolnego gracza. Jego wartość wzrosła na tyle, że ​​Lakers nie skorzystali z ofert, które dostali w oknie transferowym.

Ważne zwycięstwo

Pięć dni przed przerwą w sezonie NBA, Lakers i Bucks spotkali się w Staples Center 6 marca . To była szansa dla Lakersów, aby nie tylko pomścić porażkę 104:111 w Milwaukee 19 grudnia, ale także dla LeBrona w wyścigu z Antetokounmpo po MVP sezonu. Misja się powiodła w stu procentach. Los Angeles zrewanżowało się Milwaukee 10-punktową wygraną, kontrolując grę praktycznie od początku. LeBron był najlepszym zawodnikiem na boisku, wyprzedzając Giannisa Antetokounmpo (37 punktów do 30), dodając osiem zbiórek i osiem asyst. Było oczywiste, że tej nocy LeBron chciał jeszcze raz pokazać wyższość nad zawodnikiem, który ostatecznie zastąpi go jako największy talent NBA.

Najbardziej emocjonujący mecz

Po pokonaniu Bucks, Lakers stanęli 8 marca przed kolejnym wyzwaniem – derbami Los Angeles. To był mecz, który przyciągnął uwagę całej ligi i krążył w wielu kalendarzach przez wiele miesięcy. Clippers prowadzili 2:0 w sezonie i ugruntowali swoją pozycję jako największe zagrożenie dla Lakersów na Zachodzie. Niektórzy twierdzili, że to właśnie Clippers wygrają Konferencję Zachodnią w sezonie zasadniczym. Podobnie jak kilka dni wcześniej przeciwko Giannisowi, LeBron wygrał pojedynek z supergwiazdą (tym razem z Kawhi Leonardem). Nie był to jednak koncert jednoosobowy, ponieważ Lakers na dobre się rozkręcili i uzyskali przewagę z LeBronem na ławce. Dzięki 30 punktom Anthony’ego Davisa i sześciu „trójkom” Bradleya Lakers wygrali 112-103.

Gwiazda drużyny

Trzeba być wyjątkowym zawodnikiem, aby w drużynie, gdzie gra Anthony Davis, zabrać mu część sceny. Takiej klasy koszykarzem jest LeBron. Mimo 35 lat na karku wciąż zachwyca i przyciąga do NBA kibiców z różnych epok. Tylko garstka graczy po trzydziestce wywarła taki wpływ na NBA jak James, na tej liście są Michael Jordan, Kareem Abdul-Jabbar i Karl Malone. LeBron świetnie dowodzi atakiem Lakersów, a jego rozegranie nigdy nie wyglądało lepiej, czego dowodzi jego prowadzenie w rankingu asyst w całej lidze. LeBron zagrał jeden z najlepszych sezonów w karierze, co biorąc pod uwagę jego wiek, jest nie lada wyczynem.

Zobacz również:
Cykl Powrót NBA

źródło: inf. własna, nba.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-07-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved