Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Polityczna wojna w Zielonej Górze o pieniądze dla Zastalu

Polityczna wojna w Zielonej Górze o pieniądze dla Zastalu

fot. basketzg.pl

W piątek, 16 kwietnia, odbędzie się nadzwyczajna sesja rady miasta w Zielonej Górze poświęcona finansowaniu zielonogórskich klubów sportowych. Nikt nie ma jednak wątpliwości, że chodzi głównie o pomoc dla koszykarzy Enei Zastalu BC. Politycy Koalicji Obywatelskiej przekonują, że miasto traktuje klub koszykarski „gorzej” niż np. żużlowców Marwis.pl Falubazu. Ale prezydent Kubicki zaprzecza: – To jedynie pretekst, aby znów mnie krytykować!

Nadzwyczajna sesja rady miasta odbędzie się na wniosek klubu radnych Koalicji Obywatelskiej. – Miasto zobligowane jest do pomocy zawodowym klubom sportowym na podstawie uchwały z 2011 roku. Okazuje się jednak, że pan prezydent działa w tej kwestii na zasadzie pewnej uznaniowości. Urząd miasta przekazał w 2021 roku pieniądze na Zielonogórski Klub Żużlowy, ale już Zastal nie otrzymał obiecanych 1,5 mln zł – tłumaczy radny Marcin Pabierowski z KO.



I kontynuuje: – To bardzo dziwna i zatrważająca sytuacja. Pan prezydent zasłania się tutaj rzekomym brakiem udziału Zastalu w konkursie, ale warto zwrócić uwagę, że w tym roku ten konkurs został zmieniony. Naszym zdaniem oraz władz klubu prezydent wprowadził jakieś dodatkowe warunki, które odbiegają od uchwały podjętej przez radnych. Rodzi się pytanie: o co właściwie tutaj chodzi? Naszym zdaniem decydujące znaczenie nie mają kwestie finansowe Zastalu, ale osobiste uprzedzenia Janusza Kubickiego. Człowiek prezydenta przez lata zasiadał w radzie nadzorcze klubu [Konrad Witrylak – red.], doskonale zna jego sytuację finansową. Naszym zdaniem Zastal spełnia warunki, które wymaga uchwał rady miasta z 2011 roku. To właśnie dlatego, w celu uporządkowania całej sytuacji, uznaliśmy, że rada miasta musi zareagować – przekonuje Pabierowski.

Klub KO przygotował uchwałę, która ma wyznaczyć prezydentowi „kierunki działania” w kwestii finansowania klubów sportowych w Zielonej Górze. – Chcemy zapobiec złym praktykom. W uchwale jasno zawarliśmy, od czego zależy dotacja dla klubu m.in. od popularności danej dyscypliny oraz wyników sportowych. Chcemy też, aby to wsparcie było zgodne z zasadami sprawiedliwości i proporcjonalności. Mam nadzieje, że radni przyjmą uchwałę, co pozwoli transparentnie dzielić dotacje dla klubów – mówi polityk KO.

Prezydent Janusz Kubicki podkreśla, że nie obawia się sesji nadzwyczajnej. – Będę mógł powiedzieć więcej, po tym, jak już się odbędzie. Jestem jednak przekonany, że to działanie polityków Koalicji Obywatelskiej jest podyktowane interesem politycznym, to jedynie pretekst, aby znów mnie krytykować. Radnych KO tak naprawdę nie interesuje sytuacja Zastalu. Dla nich klub mógłby nawet zbankrutować, wtedy jeszcze bardziej mogliby mnie atakować – tłumaczy włodarz Zielonej Góry.

Jak prezydent odnosi się do faktu, że Zastal nie otrzymał w tym roku 1,5 mln zł? – Bardzo mi zależy na rozwoju zielonogórskiego basketu. Przez lata mojej prezydentury miasto przekazało na koszykówkę ponad 20 mln zł, zbudowaliśmy piękną halę, gdzie odbywają się mecze oraz kolejną do treningów dla młodzieży. W samym 2019 roku Zastal otrzymał od nas łącznie 2,8 mln zł plus halę – przekonuje Kubicki.

– Klub żużlowy przystąpił do konkursu i otrzymał już wsparcie miasta. Zastal tego nie zrobił i to właśnie dlatego nie otrzymał dofinansowania. Mogę się jedynie domyślać, dlaczego tak się stało. Konkurs wymaga przedstawienia dokładnych dokumentów finansowych. Już od dłuższego czasu mówi się o problemach finansowych klubu, o zawodnikach, którzy zgłaszają się o należne im pieniądze. Odpowiadam osobiście za wydatkowanie miejskich funduszy i muszę mieć pewność, że są dobrze spożytkowane. Do tego właśnie służy konkurs i zawarte w nim wymagania. Obawiam się o przyszłość koszykówki w Zielonej Górze. Jeżeli nic się nie zmieni w kwestii zachowania kierownictwa Zastalu, to klub może nawet zbankrutować. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie – zaznacza prezydent Kubicki.

Swój udział w sesji rady miasta zapowiedział też Janusz Jasiński, kierujący Enea Zastalem. Dlaczego klub nie przystąpił do konkursu, aby otrzymać dofinansowanie? – Braliśmy w nim udział z sukcesem co roku, od 2011. Ale teraz nagle prezydent tak zmienił zasady, że chyba do grudnia musielibyśmy wykonywać kolejne audyty. To nierealne – twierdzi Jasiński. Ale zwraca też uwagę na inną kwestię. – Wiele osób porównuje do siebie Falubaz oraz Zastal. To błąd. To są byty działające na odrębnych zasadach. To tak jakby porównywać szkołę publiczną z prywatną. Mamy uczniów, jest ta sama podstawa programowa, pewne wymagania, ten sam kurator, ale wpływ samorządu na szkołę prywatną jest o wiele mniejszy – tłumaczy Jasiński.

– Mam wrażenie, że urzędnicy nie rozumieją, jak ważny w zawodowym sporcie jest wynik sportowy. Zarządzanie przez urzędników klubami [miasto Zielona Góra jest udziałowcem Zielonogórskiego Klubu Żużlowego SSA – red.] często nie daje dobrych efektów. Za przykład niech posłuży choćby Anwil Włocławek, który nie dość, że ma problemy finansowe to jeszcze słabe wyniki sportowe – przekonuje. – Mam nadzieję, że sesja rady pozwoli nam rozwiązać problem dofinansowania Zastalu. Znajdźmy porozumienie, aby nasi zawodnicy mogli spokojnie grać w play-off i znów sięgnąć po mistrzostwo Polski – dodaje.

źródło: Gazeta Lubuska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved