Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Polacy zdobyli brązowy medal mistrzostw Europy w koszykówce 3×3

Polacy zdobyli brązowy medal mistrzostw Europy w koszykówce 3×3

fot. fiba.basketball

Polska wygrała 19:18 z Rosją w meczu o trzecie miejsce mistrzostw Europy w koszykówce 3×3. Zwycięski punkt zdobył w ostatniej sekundzie Przemysław Zamojski. To drugi medal wielkiej imprezy dla polskiej kadry 3×3. W 2019 roku zdobyła brąz mistrzostw świata. Brała udział w tegorocznych igrzyskach olimpijskich, ale mimo dużych oczekiwań zajęła tam dopiero siódme miejsce. Teraz zrealizowała swoje cele stając podium.

W konfrontacji o brąz rywale prowadzili przez zdecydowaną większość spotkania. Jeszcze dwie minuty przed końcem było 18:14 dla Rosjan, którzy mieli piłkę, a na dodatek na koncie Polaków było 9 fauli. To oznaczało, że każdy ich kolejny będzie karany nie tylko rzutami wolnymi, ale też posiadaniem. Wydawało się, że Rosja nie jest w stanie zmarnować tej sytuacji, lecz stało się inaczej. Biało-czerwoni systematycznie akcja po akcji odrabiali straty. Sprawy w swoje ręce wziął ich najlepszy strzelec Przemysław Zamojski, który dwukrotnie świetnie wjechał pod kosz. Kilkanaście sekund przed końcem do remisu doprowadził Paweł Pawłowski. Rosjanie nie mogli grać do końca, a Aleksander Żujew spudłował.



Zamojski zebrał, wyszedł na łuk (bo zgodnie z przepisami musiał), ale ostatecznie rzucił z półdystansu. Piłka opuściła jego rękę, gdy na zegarze pozostawało ledwie 0.1 sekundy. Trafił i został bohaterem. W całym meczu zdobył 11 punktów, a w trakcie ME w 5 meczach aż 46, czyli ponad połowę dorobku zespołu.

Polska – Rosja 19:18

 

W trakcie turnieju rozgrywanego pod Wieżą Eiffla w drodze do starcia z Rosją Polska pokonała Estonię 20:18 i Słowenię 21:14 w fazie grupowej oraz Holandię 21:14 w ćwierćfinale. W półfinale uległa 10:19 Litwie, która o złoto powalczy z Serbią. Rosjanie to wicemistrzowie olimpijscy, ale w ich składzie na ME było tylko 2 z 4 zawodników, którzy niespodziewanie stanęli na podium w Tokio: Żujew i Stanisław Szarow. Ilię Karpienkowa i Kiryła Piskłowa zastąpili Boris Łogaczew i Daniił Abramowski.

Polacy także wystąpili w Paryżu w innym składzie niż w Tokio. Doszło w nim do tylko jednej zmiany, ale bardzo znaczącej. Trener Piotr Renkiel zrezygnował z największej gwiazdy zespołu Michaela Hicksa, którego zastąpił Łukasz Diduszko. Dla 35-latka to debiut w kadrze na imprezie rangi mistrzowskiej i jego występ można ocenić pozytywnie.

Urodzony w USA Hicks był przez ostatnie lata twarzą drużyny, a nawet jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci koszykówki 3×3 na świecie. Poprowadził kadrę do kilku sukcesów, ale jego styl gry można było uznać za kontrowersyjny. Po igrzyskach był mocno krytykowany, ale jednak brał udział w przygotowaniach do ME i nawet w ostatnim zgrupowaniu przed turniejem. Co więcej – zgłoszono go do imprezy w pierwotnym składzie i dopiero później dokonano zmiany na Diduszkę.

Oczywiście trudno po turnieju mówić, że nieobecność Hicksa była kluczowa, ale faktem jest, że Polacy grali inaczej i po raz pierwszy awansowali do najlepszej czwórki czempionatu na Starym Kontynencie. Inna sprawa, że stawka nie była aż tak mocna jak na igrzyskach. W nieco zmienionych składach zagrali nie tylko Rosjanie, ale brązowi w Tokio Serbowie. W ogóle zabrakło będącej zdobywcą mistrzostwa olimpijskiego Łotwy, która na ME się nie zakwalifikowała. Na eliminacje wysłała zespół bez graczy przygotowujących się wtedy do wyjazdu do Tokio i poległa.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, koszykówka 3x3, Mistrzostwa Europy, reprezentacja mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved