Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Play-in w NBA ma sporo zwolenników, ale też przeciwników

Play-in w NBA ma sporo zwolenników, ale też przeciwników

fot. nba.com

Już tylko dni dzielą nas od rozpoczęcia turnieju play-in w lidze NBA. Czym jest ta rozgrywana dopiero po raz drugi, a po raz pierwszy w nowej formule faza walki o play-off?

W każdej konferencji drużyna numer 7 zmierzy się z drużyną numer 8, a drużyna numer 9 z drużyną numer 10. Zwycięzca pierwszego meczu zostanie rozstawiony w play-off jako „siódemka”. Pokonany pierwszego meczu zagra ze zwycięzcą drugiego meczu. Kto wygra, ten w play-off będzie „ósemką”. Zaproponowany przez NBA system sprawia, że zespoły będące na miejscach 7-8 po rundzie zasadniczej będą miały dwie szanse do wykorzystania i wystarczy, że wygrają raz. Ekipy z miejsc 9-10 będą musiały odnieść dwa zwycięstwa.



Play-in po raz pierwszy wprowadzono pod koniec sezonu 2019/2020. Wtedy NBA z powodu pandemii koronawirusa finiszowała w zamkniętym ośrodku na Florydzie, a zespoły rozegrały mniejszą niż zaplanowano i nierówną liczbę meczów. Play-in miał być wtedy wyrównaniem szans niżej sklasyfikowanych zespołów. Odbył się w prostszej formie – 8. zespół grał z 9., ale pod jednym warunkiem: różnica w tabeli nie mogła wynosić więcej niż 4 wygrane. Teraz takiego zastrzeżenia nie ma.

O ile w poprzednim sezonie play-in zebrał wśród zawodników pozytywne opinie, to obecnie jest przez wielu z nich krytykowany. Przekonują, że wysiłek całego sezonu może zostać zaprzepaszczony w dwóch meczach, co uznają za niesprawiedliwe. Ich argumenty można zrozumieć, bo w play-off gra się przecież do czterech zwycięstw i chociaż też mogą przeszkadzać np. urazy, to jednak nie można wtedy mówić, że zdecydowała dyspozycja dnia.

Jak łatwo się domyślić bardzo niezadowoleni z play-in byli lub są koszykarze zagrożeni udziałem w tej fazie. Krytycznie wypowiadali się Luka Dončić z Dallas Mavericks, Draymond Green z Golden State Warriors i LeBron James z Los Angeles Lakers. Lider aktualnych mistrzów powiedział nawet, że osoba, która wymyśliła play-in powinna zostać zwolniona. Lakers m.in. z powodu kontuzji Jamesa są teraz na siódmym miejscu w Konferencji Zachodniej i grozi im udział w play-in, więc nie należy się dziwić, że są zdenerwowani. W normalnej sytuacji mogliby spokojnie szykować się do play-off, a teraz są zagrożeni.

Play-in ma wielu zwolenników wśród kibiców i dziennikarzy. Twierdzą nie tylko, że play-in dostarczy dodatkowych emocji (co oczywiste), ale także zwracają uwagę na zmniejszoną liczbę zespołów, które na finiszu rundy zasadniczej nie grają już o nic. Tydzień przed końcem w walce o co najmniej play-in były jeszcze 24 zespoły z 30. Dla porównania dwa i trzy lata temu w tradycyjnym sezonie w tym samym momencie szansę na play-off miało tylko 18 ekip, chociaż warto pamiętać, że wtedy runda zasadnicza składała się z 82, a nie 72 meczów każdego zespołu.

W ubiegłym roku jeden mecz play-in przyniósł bardzo ciekawe widowisko pomiędzy Portland Trail Blazers i Memphis Grizzlies, ale wszyscy zdawali sobie sprawę, że sytuacja jest wyjątkowa. Teraz też nie jest do końca normalnie, bo z powodu koronawirusa wielu zawodników musiało pauzować, a sporo spotkań na początku sezonu przełożono. Play-in miał być w pewnym sensie wyrównaniem tych niedogodności i może się okazać, że dzięki temu storpedowani kilka miesięcy temu przez problemy zdrowotne Washington Wizards dzięki świetnemu finiszowi jednak wślizgną się do ósemki.

Play-in dla kibiców ma jeszcze jeden dodatkowy atut – zwiększa szanse na to, że w play-off znajdą się zespoły w dobrej formie. Czasami zdarzało się, że na miejscach 7-8 lądowały drużyny, które miały świetny początek, ale kiepski finisz rundy zasadniczej, a tuż za burtą znajdowały się zespoły będące w drugiej połowie sezonu na fali wznoszącej. Teraz jest większa szansa na to, że ta fala poniesie ich do play-off i dotyczy to m.in. właśnie wspomnianych Wizards.

Na razie nie wiadomo, czy play-in pozostanie w NBA w kolejnym sezonie. Można przypuszczać, że zdanie takiej postaci jak wspomniany LeBron James jest dla NBA istotne, ale na pewno nie decydujące. Pewnie wiele zależy od tego, jak przebiegnie tegoroczny play-in.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2021-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved