Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Piotr Kulpeksza: W szatni wyjaśniliśmy sobie kilka spraw

Piotr Kulpeksza: W szatni wyjaśniliśmy sobie kilka spraw

fot. yukaphoto.com.pl

Bardzo dużo emocji było w Bydgoszczy – gdzie znakomita ostatnia kwarta, dała wygraną gospodyniom w meczu 7. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet. – W szatni wyjaśniliśmy sobie kilka spraw. Po przerwie zobaczyliśmy bardzo zmotywowany zespół. Dziewczyny udowodniły, że w koszykówce mecz wygrywa się obroną –  mówił po meczu trener Piotr Kulpeksza.

– Bydgoszcz to zawsze bardzo trudny teren. Przy tych problemach, które teraz mamy, bez dwóch graczy z pierwszej piątki, nie udało nam się utrzymać tempa grania przez cały mecz. W pierwszej połowie graliśmy bardzo agresywnie w obronie i ataku, ale to nas kosztowało bardzo dużo zdrowia. To się odbiło w końcówce meczu. Bydgoszcz postawiła nam bardzo trudne warunki, a ta trójka Alleyne odwróciła losy tego spotkania – powiedział trener gorzowianek Dariusz Maciejewski.



– Trudno mi wytłumaczyć to, co wydarzyło się w drugiej kwarcie. Graliśmy chaotycznie, podejmowaliśmy złe decyzje. W szatni wyjaśniliśmy sobie kilka spraw. Po przerwie zobaczyliśmy bardzo zmotywowany zespół. Dziewczyny udowodniły, że w koszykówce mecz wygrywa się obroną –  mówił po meczu trener Piotr Kulpeksza.

– W pierwszej połowie byłyśmy bardzo skoncentrowane, grałyśmy dobry basket. Dużo szybkiego ataku, z którego miałyśmy łatwe punkty. Nasza gra na pewno mogła się podobać. Szkoda, że nie wytrzymałyśmy tego tempa grania przez cały mecz. W drugiej połowie pod koniec trzeciej kwarty nasza gra się po prostu zacięła i stanęłyśmy w miejscu. Nie wiem co się stało… Bydgoszcz to dobry zespół, walczyły i wyszarpały nam to zwycięstwo – powiedziała Stephanie Jones.

– W koszykówce wiele rzeczy się zdarza, po przerwie obudziła się Jillian Alleyne. Zespół z Bydgoszczy grał agresywnie w obronie, a w ataku grając na kosz łapali nasze faule. Ta trójka o tablicę pod koniec czasu 24 sekund Alleyne napędziła gospodarzy, a nam podcięła skrzydła. Trzeba szukać w tym meczu pozytywów. My zagraliśmy nierówno ten mecz, a żeby wygrać z Bydgoszczą trzeba zagrać dobry basket przez cały mecz. Tym pozytywem po naszej stronie na pewno jest Stephanie Jones. Jej dobra gra w tym meczu, na pewno wskoczyła do pierwszej piątki. Do momentu, kiedy było zdrowie i miała siły grała doskonały basket. Widać, że nie grała regularnie w WNBA i to odbiło się w decydującym fragmencie meczu. Nie utrzymała tego poziomu z pierwszej połowy, ale dała sygnał, że będzie wartościowym graczem – dodał trener Dariusz Maciejewski.

źródło: azsajpgorzow.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved